4

Porsche pokazało elektrycznego Macana, czeka go 3 mln km testów

Elektryczna wersja Porsche Macan była spodziewana, plotki pojawiły się już kilkanaście miesięcy temu. Wczoraj zostały potwierdzone przez samo Porsche, które pochwaliło się pierwszymi oficjalnymi zdjęciami. Przed autem jednak jeszcze długa droga na rynek.

Porsche Macan na nowej platformie PPE

Elektryczny Macan będzie korzystał z nowej platformy PPE – Premium Platform Electric stworzonej wspólnie z Audi, które zaoferuje podobne możliwości jak rozwiązanie stosowane w modelu Taycan. Możemy zatem oczekiwać szybkiego ładowania dzięki instalacji 800V, pojemnych baterii oraz wydajności, która nie będzie limitowana przez temperaturę akumulatorów. Pomimo, że design elektrycznego Macana jest już w dużej mierze sfinalizowany, to do jego rynkowej premiery pozostało jeszcze 2 lata. W tym czasie testowe modele przejadą w sumie ponad 3 mln kilometrów, aby sprawdzić ich zachowanie w każdych możliwych warunkach.

Porsche przy budowie elektrycznego Macana skorzystało z nieco innego podejścia niż do tej pory. Większość symulacji projektu wykonano przy pomocy komputerów aby wykryć potencjalne wady na wczesnym etapie, a nie dopiero wtedy gdy powstanie już gotowy model samochodu. Nawet kokpit testowano najpierw w świecie wirtualnym, a dopiero później przeniesiono go do symulatora. Jeśli zaś chodzi o sam wygląd, to widać sporo nawiązań do Taycana, jak choćby wąskie światła z przodu i z tyłu. Macan jest jednak crossoverem, więc jest też wyraźnie wyższy i ma większą powierzchnię z przodu. Poza tym będzie mógł też prawdopodobnie zaoferować spory pakiet baterii, który powinien pozwolić na przekroczenie bez większych problemów 500 km zasięgu.

Elektryfikacja Macana nie oznacza jednak, że wersja spalinowa odejdzie w niebyt. To jeden z najlepiej sprzedających się modeli Porsche, dlatego nadal będzie obecny na rynku w wersji z silnikami benzynowymi, a jeszcze w tym roku możemy spodziewać się nowej wersji tego modelu. Porsche zapowiada, że Macan z tradycyjnym napędem będzie dostępny w sprzedaży tak długo jak będą na niego chętni i wprowadzenie wersji elektrycznej, nic w tej kwestii nie zmieni.