117

Polski Youtuber uwierzył, że może zostać politykiem – to się dzieje naprawdę

Polityków będą teraz wybierać widzowie YouTuba? Krzysztof „Ator” Woźniak wystartuje w wyborach parlamentarnych. Na samym początku kilka słów wyjaśnienia, bo tematy zahaczające w jakikolwiek sposób o politykę wywołują na Antywebie gorące dyskusje.Nie znam Krzysztofa „Atora” Woźniaka osobiście, nie zamierzam w tej notce poruszać programu partii KORWiN czy opowiadać za jakąkolwiek opcją polityczną. I bardzo proszę żebyście […]

Polityków będą teraz wybierać widzowie YouTuba? Krzysztof „Ator” Woźniak wystartuje w wyborach parlamentarnych.

Na samym początku kilka słów wyjaśnienia, bo tematy zahaczające w jakikolwiek sposób o politykę wywołują na Antywebie gorące dyskusje.Nie znam Krzysztofa „Atora” Woźniaka osobiście, nie zamierzam w tej notce poruszać programu partii KORWiN czy opowiadać za jakąkolwiek opcją polityczną. I bardzo proszę żebyście nie starali się szukać czegokolwiek między tak zwanymi wierszami.

Krzysztof „Ator” Woźniak prowadzi na YouTube kanał Wideoprezentacje. Ponad 183 tysiące subskrybentów, ponad 50 milionów wyświetleń filmów – według informacji na YouTube kanał funkcjonuje od 2008 roku. Pojawił się na łamach Antyweba w maju tego roku za sprawą dość nieprzyjemnej sytuacji jaka miała miejsce na polskim growym YouTube.

Pozwolę sobie zacytować Grześka:

Mam bardzo duży niesmak patrząc na to wszystko. Co innego bowiem kiedy dzieci rozmawiają z dziećmi, rówieśnicy czy nieco starsi ze swoją grupą wiekową, a co innego kiedy dorosły facet zrobił z rozmowy z dziećmi sposób na zarabianie na życie i teraz robi wszystko, aby się z tą grupą wiekową bardzo spoufalić. Skóra mi natomiast cierpnie kiedy twórca takiego kanały jest przekonany, że on uczy swoją widownię myślenia.

W telegraficznym skrócie – jutubowi let’splayerzy wykonali na Atorze „wyrok”, oskarżając go o manipulację i oszustwa przy współpracy z partnerami podczas wspólnych komercyjnych akcji. Ostatecznie na Woźniaka posypała się całą masa negatywnych komentarzy, a licznik subskrypcji kanału zaczął coraz szybciej pokazywać coraz mniejszą liczbę „fanów”. Ostatecznie Ator usunął się w cień growego YouTube’a, skupiając się na materiałach dotyczących…praktycznie każdego tematu. Od polityki, przez rozmowy dotyczące ekonomii, aż po filmy, w których radzi, co robić podczas upału.

O polityce wspominam nie bez powodu. Krzysztof „Ator” Woźniak wystartuje w wyborach parlamentarnych – znalazł się na piątym miejscu warszawskiej listy Partii KORWiN. Jak można przeczytać w wywiadzie na wmeritum.pl, z propozycją wystąpił nie on, ale partia, a dokładnie Przemysław Wipler.

jak pisałem na kanale Atora, że wystartuje, to mnie wyśmiano. heheszki w ch*uj ;D

– to najpopularniejszy komentarz pod filmem.

Napiszecie, że to nie ma sensu, bo widzowie kanału ze względu na wiek, nie mają czynnego prawa wyborczego. Ator jednak uspokaja:

Mam bardzo dorosłą widownie jak na polski YouTube (ponad 80% – chyba 86% jest pełnoletnia

Osobiście nie wierzyłbym analityce kanałów na YouTube, jakiś czas temu praktycznie każdy polski YouTuber pokazywał, że większość ich widowni to ludzie dorośli. Komentarze udowadniały jednak zupełnie coś innego. Jak jest u Woźniaka? Bez wątpienia komentarze są tam obecne i – co ciekawe – tematycznie związane z materiałami dostępnymi na kanale. Mam jednak wrażenie, że sposób, w jaki Ator mówi do swoich widzów pozwala sądzić, że słowa skierowane są do młodszego odbiorcy. Na facebookowej grupie Płatnicy składek Atora rzucają się w oczy raczej młodsze twarze. Potwierdzają to też posty – po dołączeniu do grupy powitały mnie wpisy o asortymencie sklepiku szkolnego i prośba o pomoc w zadaniu z WOS-u (aby widzieć posty należy zostać do grupy przyjętym).

Płatnicy składek Atora

Przeglądam wspomniany wyżej wywiad i nie widzę tam konkretów. „Chciałbym wykorzystać fakt, iż mam kontakt z młodymi ludźmi i wiedzę na tematy zupełnie obce większości osób zasiadających w Sejmie. Sądzę, że większość posłów nie wie nawet co to jest TOR, podsieci itd.” Zapewne nie wiedzą, nie wiedzą też czym jest hate w sieci. A to przecież temat, który nie powinien być zamiatany pod dywan. Ator wie co to hate i sam go doświadczył:

Jak ty wytrzymałeś 1.5h, bez żarcia i stojąc grubasie.??

albo dorobiłeś się gruba piz*o multi kont i kont nieaktywnych.

Spi**dalaj gruba swinio

Ch*j Ci do d*py. Nikogo nie obchodzą twoje problemiki śmierdzący grubasie.

Przekleństwa „wygwiazdowane” przeze mnie.

To tylko kilka komentarzy jakie znajdziecie pod materiałem z przeprosinami – sprawą, o której pisałem wyżej. Swoją drogą próbuję sobie wyobrazić Krzysztofa Woźniaka na sejmowej mównicy i jakoś nie potrafię.

https://www.youtube.com/watch?v=pnmuTtK07TQ

Patrzę na tytuły ostatnich materiałów na kanale Atora. Składki na ZUS i NFZ, Papież Franciszek, Putin, uchodźcy, Kukiz, imigracja a Unia Europejska. Oczywiście jest też mniej poważnie, coś o szkole, żarty, gry. Innymi słowy – YouTuber bardzo wszechstronny, dowiecie się też od niego czegoś na temat właściwości odchudzających bekonu. Czy któryś z aktualnych posłów lub kandydatów na posłów wie tak dużo na tak wiele tematów?

Sam Ator wielokrotnie zaznaczał, że swoimi materiałami zachęca widzów do myślenia. Obawiam się jednak, że młodszy odbiorca chłonie tego typu wypowiedzi jak gąbka i zamiast samodzielnie wyciągać z nich wnioski, traktuje niczym prawdę objawioną. A skoro materiałów jest naprawdę dużo, pojawiają się bardzo często i poruszają prawie każdy temat – twórca lepi sobie odbiorcę niczym ludzika z gliny. Choć może to być jedynie moje odczucie – osoby, która przegląda te materiały sporadycznie. Czy jednak subskrypcja, łapka w górę lub pozytywny komentarz to to samo, co głos w urnie?

Wideoprezentacje

Mamy więc YouTubera, który na pierwszy rzut oka kieruje swoje materiały do młodszego odbiorcy, przypięto mu łatkę manipulatora oszukującego młodszych kolegów z YouTuba. Kandydata bez określonego programu, który nie zamierza prowadzić klasycznej kampanii wyborczej, ale bazować na swojej popularności w sieci. Wygląda trochę jakby sam nie wiedział po co na owej liście wyborczej wylądował. No ale skoro ludzie chętnie oglądają jego wypowiedzi o polityce, uchodźcach, ZUSie czy ekonomii, to przecież może być też posłem. Co więcej, to nie on pcha się do polityki, to jedna z partii proponuje mu kandydowanie na posła. W razie czego powie, że głupio mu było odmówić.

Niejako obok niego do senatu zamierza kandydować Piotr „Vagla” Waglowski, z którym mieliśmy niedawno przyjemność rozmawiać – osoba, która również wywodzi się z sieci. Między innymi uznany za najbardziej wpływowego prawnika 2012 roku, medal im. prof. Janusza Groszkowskiego, członek Rady ds. Cyfryzacji przy MAC, pracownik Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego, członek Rady ds. Cyfryzacji przy Ministrze Administracji i Cyfryzacji, od 1994 roku zaangażowany społecznie w rozwój polskiego Internetu.

Ciekawy kontrast osobowości, doświadczenia i pomysłów na to, co można w naszym kraju zmienić. Nie sądzicie?

grafika: 1, 23