53

Polakom spodobały się hybrydy. Oto twarde dowody

Microsoft ma powody do zadowolenia. Jako jeden z pierwszych, wraz z premierą Windows 8 próbował przepchnąć ideę transformowalnych urządzeń wraz z hybrydami. Najpierw były drogie i wyśmiewane. Dziś Microsoft dzięki Surface'owi oraz wysiłkom partnerów OEM-owych może odtrąbić małe zwycięstwo na tym polu - również nad Wisłą.

Microsoft przy okazji swoich starań w tej dziedzinie, próbuje także zaproponować swoją nomenklaturę dla takich sprzętów. Modern PC to segment unowocześnionych pecetów z dotykowymi ekranami, które albo oferują możliwość wypięcia ekranu i korzystanie z komputera jak z typowego tabletu lub „obrócenie” klawiatury w taki sposób, aby schowała się ona za ekranem. Według Microsoftu są one przyszłością rynku:

Czym są urządzenia typu Modern PC? Charakteryzuje je niewielka waga, niezwykle wytrzymala bateria i wyjątkowo dopracowany design. Dzięki możliwości ich swobodnego konwertowania łączą w sobie najbardziej przydatne funkcje wydajnego komputera oraz podręcznego tabletu. To urządzenia klasy premium, które sprawdzą się nawet u najbardziej wymagających użytkowników. W zależności od modelu posiadają odpinaną od ekranu klawiaturę, albo ich ekran można obrócić aż o 360 stopni. Wszystkie posiadają również dotykowy interfejs i zostały zoptymalizowane pod kątem systemowym, pracując na najbezpieczniejszym w historii systemie Windows 10 lub Windows 10 Pro. Tych funkcji nie znajdziemy w laptopach starszej generacji

~ Joanna Rutkowska, Microsoft

Tego typu idea według instytutu GfK Polonia sprawdza się. W ujęciu rocznym: luty 2016 do lutego 2017, zanotowano wzrost sprzedaży urządzeń konwertowalnych (albo według nomenklatury Microsoftu, Modern PC) o 50 procent.

hybrydy

Nie jestem zdziwiony, że konsumenci wybierają hybrydy

Przede wszystkim, obecnie są to już sprzęty „dojrzałe”, a dodatkowo, obejmują one już nie tylko wyższą półkę sprzedażową, ale również średnią i najniższą. Spory wybór procesorów działających na takich sprzętach, niewielkie wymiary, rozsądna waga i długi czas pracy na baterii pozwalają zainteresowanym klientom przebierać w propozycjach różnych producentów i wybrać sprzęt dla siebie. Taki komputer jednocześnie może być pełnoprawnym urządzeniem do prostej pracy i rozrywki. Taka informacja w dobie „ery post-PC”, którą próbuje się przepchnąć w branżowych mediach (często błędnie) to nie tylko dla Microsoftu, ale i jego partnerów całkiem dobra informacja.

Dla nas natomiast, konsumentów to sygnał, że rynek pecetów wcale się nie kończy. W tym kontekście jednak trzeba zwrócić uwagę na to, że nie tylko Microsoft może zbierać kawałki z tego tortu. Otóż, szykujemy się do wejścia Google w sferę takich komputerów. Andromeda obiecuje możliwość połączenia dwóch interfejsów – dotykowego oraz przeznaczonego do obsługi klawiatury i myszy (lub trackpada). To zaś oznacza, że ten segment urządzeń będzie miał bogatą ofertę nie tylko urządzeń różnych producentów, ale także platform, na których będą one działać.

Źródło: Centrum Prasowe Microsoft