11

Na taki czytnik czekało wiele osób. PocketBook Color – recenzja

PocketBook Color to pierwszy tak szeroko dostępny czytnik z kolorowym ekranem e-ink. To już ta rewolucja, na którą czekaliśmy tyle lat? Ja osobiście bardzo na taki czytnik liczyłem, więc ochoczo zabrałem się za czytanie. Czy warto kupić go już dzisiaj?

Mimo, że przywykłem już do czarno białej rzeczywistości czytania na czytniku, to czytnik z kolorowym ekranem e-ink marzy mi się od dawna. Brak kolorowych okładek oraz ilustracji wewnątrz książek, magazynów czy innych gazet zawsze mi doskwierał. Nie da się ukryć, że odpowiedni czytnik przyczyniłby się do zwiększenia częstotliwości czytania przeze mnie komiksów, do czego dążę od jakiegoś czasu. Pojawienie się PocketBooka Color przyjąłem ze stonowanym entuzjazmem, a gdy poznałem jego cenę zacząłem zastanawiać się, co będę doceniał w czytnikach najbardziej: obudowę i funkcje, rozmiar wyświetlacza czy kolorowy ekran? Po spędzeniu z PocketBook Color blisko dwóch tygodni wiem już znacznie więcej, dlatego postaram się Wam pomóc w podjęciu decyzji o zakupie.

Czytaj więcej, płać mniej. Ebooki na abonament

PocketBook Color – kolorowy ekran e-ink, który robi różnicę

Gdyby nie odświeżona grafika na wierzchu opakowania i jednoznaczny wygaszacz ekranu, nowego PocketBooka Color można by z łatwością pomylić z wieloma innymi modelami od tego producenta. Polegano więc na sprawdzonym kształcie, rozmiarze i wykończeniu, które od pewnego czasu przekonują do siebie klientów. Cała obudowa PocketBook Color wykonana jest z plastiku. Delikatnie zaokrąglony tył sprawia, że czytnik komfortowo leży w dłoni, a na pewny uchwyt wpływ ma także użycie antypoślizgowego materiału, który pokrywa tylny panel i ramkę wokół ekranu. Z przodu pod ekranem znalazło się logo producenta i cztery przyciski fizyczne pozwalające na powrót do ekranu głównego, zmianę stron oraz aktywację menu kontekstowego. Można by napisać, że gdyby nie logo, przód mógłby być bardziej delikatny, ale właśnie w tym miejscu najczęściej znajdował się mój kciuk, dzięki czemu pewniej trzymałem czytnik w dłoni.

Sprawdzona i znana obudowa PocketBooka

Na dolnej krawędzi umieszczono (od lewej) złącze microUSB (ładowanie, wymiana danych), czytnik kart pamięci microSD oraz przycisk blokady. Opisując design PocketBooka Color oceniam też poprzednie modele czytników i vice versa, więc dodam jedynie, że jest to wciąż całkiem nowoczesny i elegancko wyglądający czytnik z własnym charakterem. Na pewno nie pomylimy go z Kindlem czy InkBookiem. Jest naprawdę lekki, więc dłuższa lektura nie powinna sprawiać fatygi i doprowadzać do nadwyrężenia nadgarstka.

Kolorowy ekran e-ink to drugi ekran w PocketBook Color

PocketBook Color posiada tak naprawdę dwa ekrany (technologia E Ink Kaleido). Czarno biały (16 odcieni szarości) charakteryzuje się rozdzielczością 1072 na 1448 pikseli, co przy przekątnej wynoszącej 6 cali daje nam współczynnik 300 pikseli na cal. To zdecydowanie wystarczająco, by tekst był ostry i wyraźny, ale… do tego jeszcze wrócimy. Nad opisanym ekranem znajduje się bowiem drugi ekran oferujący 4096 kolorów. Z jednej strony taka liczba wypada dość imponująco na tle wymienionych powyżej 16 odcieni szarości, ale jeśli przyrównamy to do liczby kolorów oferowanej przez ekrany LCD sprawa staje się mniej kolorowa. Warto też zwrócić uwagę na współczynnik PPI na poziomie 100, który powoduje, że czytelność kolorowych (i nie tylko!) treści jest nieco gorsza. Ekran oczywiście jest podświetlany, choć mam wrażenie, że barwa światła jest bardziej chłodna aniżeli Touch HD 3, z którym miałem do czynienia wcześniej.

Książki, magazyny bardziej kolorowe. A komiksy?

Czytanie książek czy prasy na czytniku PocketBook Color nie różni się od tego, jak odbywa się to na pozostałych urządzeniach tej firmy. Układ interfejsu, ustawienia i nawigacja są dokładnie takie same, z tą różnicą, że pojawiły się dodatkowe opcje pozwalające na dostosowanie cech ekranu kolorowego, gdy jesteśmy w widoku ilustracji. Nawigacja i samo oprogramowanie pozostały niezmienione, dlatego najważniejsze są wrażenia z lektury kolorowych treści. Czy jestem pod wrażeniem? Pod pewnym względem tak. Czy po zakończonych testach złożę zamówienie na PocketBook Color? Nie tak szybko…

Jak wypada kolorowy ekran e-ink?

Zacznę od jakości wyświetlanego obrazu przez kolorowy ekran e-ink. Ten wypada dość korzystnie, jeśli będziemy mieli w pamięci dotychczasowe doświadczenia z czytania na e-czytnikach, ponieważ kolorowe okładki w katalogu książek, kolorowe ilustracje wewnątrz książek oraz zdjęcia w magazynach przyciągają teraz wzrok na znacznie dłużej. Niestety, nie cieszą tak wzroku jak wersja drukowana czy wyświetlona na tablecie – co oczywiście nikogo nie zdziwi.

W jaki czytnik ebooków warto się wyposażyć? Ranking Antyweb

Tło zawsze wydaje się nieco ciemniejsze, a nasycenie barw (nawet po korekcie w ustawieniach) nie jest tak silne, jak powinno być. Niektóre z kolorów, szczególnie czerwień czy pomarańcz, są dużo bardziej wyblakłe i przede wszystkim brakuje im życia. Z tego powodu obrazki, grafiki, ilustracje i komiksy są zdecydowanie mniej atrakcyjne w odbiorze, a także mniej czytelne, ze względu na zredukowany kontrast. Niższa rozdzielczość ma też na to spory wpływ i jeśli przyjrzymy się uważnie stronom, gdzie znajduje się czarny i kolorowy tekst, to ten drugi będzie delikatnie poszarpany, ponieważ gołym okiem widoczne będą piksele.

To przekłada się na brak możliwości zastąpienia czytnikiem albumów z pięknymi zdjęciami, książek z licznymi wykresami, mapami i innymi grafikami, które wymagają precyzyjności. Opcja powiększania (przybliżania) za pomocą gestu sprawdza się całkiem nieźle – działa to zaskakująco sprawnie – ale nie zmienia to faktu, że w dalszym ciągu dysponujemy jedynie 6-calową powierzchnią na wyświetlenie treści.

Większy PocketBook Color byłby w sam raz

Poproszę to samo, ale w rozmiarze XL!

Dlatego to nie jakość i rozdzielczość kolorowego ekranu odwodzi mnie od rychłego zakupu czytnika, lecz sam rozmiar wyświetlacza. Do komfortowej konsumpcji książek i prasy jest on na pewno wystarczający, bo niesie za sobą wygodę obsługi i łatwy transport. Niestety, część wydawnictw przygotowywana jest z myślą o formacie A4 i wtedy musimy przebrnąć przez proces dobrania najlepszej metody wyświetlania danego tytułu na czytniku. Czasem jest to ręczne powiększanie materiałów, czasem czytanie w orientacji poziomej (z różnym sposobem wypełniania ekranu, ale najczęściej decydowałem się na wypełnienie względem szerokości). Koniec końców gra może być nie warta świeczki, bo szybciej i wygodniej będzie nam dane zapoznać się z danym tytułem na innym urządzeniu.

 

Niektórzy bez wątpienia będą ciekawi tego, jak czytnik wyświetla strony internetowe oraz materiały multimedialne. O ile przeglądanie Sieci jest przyjemne na tyle, na ile może być na czytniku z ekranem e-ink (szczególnie kolorowym), o tyle nawet nie kłopoczcie się z próbami uruchamiania treści wideo. Częstotliwość odświeżania bardzo szybko ostudzi Wasze zapędy.

Czytnik Kindle – który wybrać?

Kluczową cechą PocketBooka Color jest naturalnie kolorowym ekran e-ink. To nowość na rynku, która może kusić regularnych czytelników, bo przecież czekamy na nią od naprawdę długiego czasu. Powyższe akapity w sposób obiektywny opisywały jego wady i zalety, ale muszę Wam się przyznać, że realia potrafią być nieco inne od chłodnej oceny.

Tak, na kolorowym czytniku czyta się przyjemniej

Czytanie na PocketBooku Color jest dziwnie przyjemne. Pojawienie się tych 4096 kolorów na ekranie sprawia, że nieco bardziej docenia się niektóre publikacje, także te, które znamy. Jednocześnie jego obecność sprawia, że zakres tytułów, które czytam na czytniku szybko się poszerzył o prasę typu Magazyn Pismo, w którym zdjęcia, szkice, ilustracje oraz komiksy są równie wartościową treścią, co sam tekst. Z tego powodu do tej pory ograniczałem się do papierowej wersji miesięcznika, sporadycznie sięgając po cyfrową edycję, która czytałem na iPadzie. Teraz bez większych obaw kopiuję plik epub na PocketBooka Color z nowym numerem Pisma i czytam, kiedy tylko mogę.

Komiksy na e-czytniku?! Jeszcze nie teraz

Nie odważyłbym się na przeczytanie całej serii komiksów, Gwiezdnych Wojen czy jakichkolwiek innych, na tym czytniku, ponieważ takiej lekturze towarzyszyłoby przekonanie, że coś tracę. Tym czymś byłyby komfort czytania ograniczony przez 6-calowy ekran i ekran z paletą 4096 kolorów, który nie oferuje (jeszcze?) takiej saturacji i kontrastu, by (mnie) w pełni zadowolić. W kwestii baterii nie zauważyłem, by dodatkowy ekran znacząco wpływał na skrócenie czasu pracy bez ładowania, choć trzeba się liczyć z tym, że minimalne spadki względem modeli pozbawionych drugiego ekranu mogą się pojawić. Nadal więc mówimy o około 14 dniach, ale należy pamiętać, że częstotliwość czytania, poziom jasności ekranu i aktywność Wi-Fi mają największy wpływ na zużycie energii.

PocketBook Color – czy warto kupić?

Powtórzę się jednak pisząc, że spoglądanie na ekran główny interfejsu okraszony kolorowymi okładkami i ilustracje pomiędzy akapitami tekstu naprawdę podnosi poziom frajdy z czytania. Jak bardzo? I czy warto za to urozmaicenie dopłacić 300 zł (cena PocketBook Touch HD 3 699 zł vs. PocketBook Color 899 zł)? Wszystko zależy od tego, jak dużo kolorowych treści znajduje się w tym, co czytacie już teraz i jak bardzo chcecie zrobić to już dzisiaj, zważając na pewne ograniczenia.

Plusy:

  • kolorowy ekran e-ink
  • sprawne, szybkie, rozbudowane oprogramowanie
  • lekka i komfortowa obudowa
  • czas pracy na baterii

Minusy:

  • niska rozdzielczość kolorowego ekranu
  • rozmiar ekranu, oczekiwałbym 8-10 cali
  • microUSB w 2020 roku…
  • brak aplikacji Legimi, Empik Go, które są na innych czytnikach PB

Czytnik do testu dostarczył Czytio.pl, dziękujemy.