34

Te gry chciałbym zobaczyć na premierze PlayStation 5. A jakie są wasze typy?

Nowa generacja konsol zbliża się do nas wielkimi krokami. Jakie tytuły chętnie zobaczylibyście na starcie? Ja już mam swoje typy, chociaż... bardziej gatunkowe!

Nowa generacja konsol zbliża się wielkimi krokami. Nie ma co ukrywać, że wielu liczy na spory skok jakościowy — tym bardziej, że PlayStation 4 i Xbox One, nawet w mocniejszych wariantach, na tle komputerów wypadają… po prostu blado. Nie wierzę w to, że jakoś specjalnie je wyprzedzą pod względem technologii, a tym samym wyglądu gier. Zresztą — to jak wyglądają jest dla mnie sprawą drugorzędną, sam wolałbym jednak, aby wszystkie tytuły akcji działały płynnie w 60 klatkach na sekundę. W ostatnich dniach kwestia PlayStation 5 powróciła za sprawą przecieku, który miał nam zdradzić rzekomy wygląd konsoli (zobacz: Wyciekły zdjęcia prototypu PlayStation 5. Czy tak będzie wyglądać nowa konsola Sony?). Dla mnie jednak kwestia wyglądu jest znacznie mniej istotna niż to, w co będę mógł na niej zagrać. Tak wyglądałby mój wymarzony zestaw gier startowych — a Wy co chcielibyście zobaczyć na starcie?

playstation 5

Wszystko, co już wiemy o PlayStation 5

Moje wymarzone gry startowe dla PlayStation 5

  • Nowa gra od Naughty Dog — ekipa ND już wielokrotnie udowodniła, że znają konsole Sony lepiej, niż ktokolwiek inny. I choć początki generacji to dopiero zapoznawanie się z ich możliwościami, to liczę, że jeżeli oni zabraliby się za grę — nawet w początkowej fazie życia sprzętu byłoby czymś wyjątkowym. Prawdą jest, że nie ze wszystkimi ich grami mi po drodze — jednak jako pokaz mocy byłaby z pewnością czymś na piątkę z plusem. No i miło byłoby, gdyby była to nowa marka…
  • Arcade które przykuje mnie na długie godziny — gry zręcznościowe jak najczęściej tłumaczy się arcade, jeżeli są dobrze wykonane, to… właściwie nigdy się nie nudzą. Czasami proste mechaniki wystarczą, by wciągnąć na długie godziny — jak ma to miejsce w przypadku chociażby Tetris Effect. Mam nadzieję że jakiś solidny przedstawiciel gatunku trafi na PlayStation 5 już pierwszego dnia: aby przykuć nas do konsoli na dłużej. Walka na punkty, potyczki przez sieć i ze znajomymi na wspólnych posiedzeniach przed konsolą — to jest to! Niekoniecznie musi być to Tetris czy układanki, z otwartymi ramionami przyjąłbym nową część Wipeouta albo Twisted Metal, bijatykę (2D, poproszę 2D!) czy strzelaninę shoot ’em up!
  • Rewolucyjną produkcję, która pokaże co oznacza nowa generacja — obecna generacja jest… nudna. Nie uświadczyliśmy tutaj żadnej znaczącej rewolucji, która pozwoliłaby grubą kreską oddzielić Xboxa 360 i PlayStation 3. Gry działają nieco sprawniej, wyglądają ładniej, ale to tyle. Brak tutaj przejścia w światy, których wcześniej nie znaliśmy — jak domowe 3D przy pierwszym PlayStation czy ogromne, zapełnione rozmaitościami, światy na PS3. Co to miałoby być? Nie wiem, może bardziej dopracowany VR, z którego nie będziemy chcieli wychodzić długimi godzinami? A może twórcy jakiegoś sandboxa pójdą o kilka kroków dalej, niż zrobili to magicy z Nintendo w ostatniej odsłonie The Legend of Zelda?

Prawdopodobnie już dnia pierwszego nie będą to trzy czy pięć gier, a kilkanaście. Bo poza tymi które pokażą pazur, będzie też cały zestaw indyków, a znając życie — portów też nie zabraknie. One jednak mogą być uzupełnieniem biblioteki dla tych, którzy spóźnili się na tę imprezę. Na danie główne poproszę coś specjalnego — tytuł który sprawi, że ustawię się w sklepowej kolejce tuż po otwarciu.