Pomysł

Pizzę albo taksówkę zamówisz jednym guzikiem. To wizja telekomu

MS
Maciej Sikorski
3

Od jakiegoś czasu zastanawiam się, jaka będzie przyszłość telekomów: szybki rozwój nowych technologii bardziej im zaszkodzi czy pomoże? Do niedawna ich pozycja wydawała się niezagrożona, nadal jest to pewnie złoty interes, ale trudno stwierdzić, czy równie dobrze będzie za kilkanaście lat. Różne fir...

Od jakiegoś czasu zastanawiam się, jaka będzie przyszłość telekomów: szybki rozwój nowych technologii bardziej im zaszkodzi czy pomoże? Do niedawna ich pozycja wydawała się niezagrożona, nadal jest to pewnie złoty interes, ale trudno stwierdzić, czy równie dobrze będzie za kilkanaście lat. Różne firmy patrzą w tym kierunku i próbują coś uszczknąć z tortu. Kombinuje Google, kombinują i małe startupy. Telekomy muszą walczyć o swoje, eksperymentują. Telefonica sprawdza np. możliwości guzików.

Część z Was pamięta zapewne opisywany kilka miesięcy temu Amazon Dash Button, czyli przycisk do robienia zakupów. Na czym to polega?

Klient umieszcza w swojej łazience/kuchni/spiżarni przycisk, który umożliwia szybkie zamówienie produktu: jeden klik i towar jest w drodze. No, niezupełnie – człowiek ma pół godziny, by za pomocą smartfonu zrezygnować z zamówienia, jeśli zostało ono złożone przez przypadek albo jeśli przypomniał sobie, że kiedyś kupił zapas produktu. Można cofnąć zamówienie. Nie można natomiast kupić 20 opakowań tabletek do zmywarki, jeśli kliknie się 20 razy w przycisk – obowiązuje pierwszy klik i to do momentu dostarczenia towaru klientowi. Rozsądne rozwiązanie, zwłaszcza, gdy w domu są dzieci czy zwierzęta, które mogłyby klikać dla zabawy czy nawet bezwiednie.

Poniżej dorzucam jeszcze film, w którym amerykańska firma prezentowała swoje rozwiązanie. Czy to ma sens? Odpowiedź jest prosta: jeśli spodoba się klientom i będą nią zainteresowani, to ma. Testy rozwiązania pewnie trochę potrwają, więc poczekamy nim poznamy odpowiedź na pytanie o przyszłość klikacza. Jednocześnie jednak będziemy mogli obserwować rozwój podobnego projektu. Stoi za nim operator Telefonica dobrze znany przede wszystkim na Półwyspie Iberyjskim.

Telefonica ma trochę inny pomysł na swój przycisk - chce nim zainteresować nie tyle konsumentów, co inne firmy. To pomysł z gatunku B2B, ale bez klientów sprawa oczywiście nie wypali, to oni muszą "pomóc" Telefonice i przekonać innych graczy, że projekt ma sens. Pomysł jest w miarę prosty: za sprawą guzika mają być oferowane różne usługi: klikasz i wzywana jest taksówka, klikasz i dostarczana jest pizza albo przyjeżdża kurier. Na wspomnianych obszarach guzik jest już testowany, a Telefonica próbuje przekonać kolejne firmy, by spróbowały guzików.

Guziki mają karty SIM, jest też np. mini drukarka, która drukuje informacje dotyczące wezwanej taksówki. To potrzebne, by wiedzieć, gdzie, kiedy i co ma się zjawić. Skoro rozwiązanie ma być implementowane w różnych miejscach, w całym mieście, to nie można sobie pozwolić na to, by wkradł się chaos. Telefonica dobrze kombinuje i szybko zdobędzie partnerów? Możliwe. Osobiście podchodzę jednak do pomysłu dość sceptycznie - pomysł jest bardziej naciągany niż w przypadku Dash.

Zamawianie taksówek z pomocą jednego kliknięcia wydaje się być ciekawe np. w hotelach: klik i czekamy. Ale poza tym miejscem może się skończyć na wielkich nieporozumieniach - ktoś będzie się bawił i klikał, taksówki przyjadą, by chwilę postać. Pasażera się nie doczekają. To oczywiście nie musi być masowe, ale część taksówkarzy powie "pas". A jak zamówić pizzę z pomocą takiego guzika? Jak określić jej rozmiar, grubość ciasta, składniki, sosy, napoje? Po jednym kliku przyjedzie pizza, ale jaka? Guziki będą w tym przypadku rozbudowane? Zrobi się z tego tablica, a nie guzik. Guzikiem nie da się też zapłacić za usługę. A np. smartfonem już tak. Wezwie się nim taksówkę, zamówi pizzę. Sprawnie i coraz łatwiej.

Biorąc to pod uwagę, zastanawiam się, czy guziki Telefoniki mają przed sobą przyszłość. Czy w dobie smartfonów z dostępem do Sieci taki projekt może się udać? Pewnie da się dla niego znaleźć kilka rozwiązań, ale czy zbuduje się na tym solidny biznes? Mam spore wątpliwości. Przed erą inteligentnego sprzętu mobilnego miałoby to większy sens, obecnie wydaje się rozwiązaniem zbędnym. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że nie znam projektu na wylot, może ma elementy, o których się nie pisze, a które skuszą firmy. Pożyjemy, zobaczymy.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

B2Boperator