Sprawdź jaki laptop Intel Evo jest najlepszy dla Ciebie Więcej
Pomysł

Jeszcze tylko gogle VR i zestaw na siłownię gotowy

MS
Maciej Sikorski
7

Rzeczywistość wirtualną łączyłem już z różnymi branżami, widziałem dla niej zastosowanie w handlu, edukacji, turystyce, rozrywce, reklamie - pozycji na tej liście było całkiem sporo. Ale sportu raczej tam nie umieszczałem. Albo inaczej: umieszczałem w ramach nowej formy oglądania zmagań na arenach,...

Rzeczywistość wirtualną łączyłem już z różnymi branżami, widziałem dla niej zastosowanie w handlu, edukacji, turystyce, rozrywce, reklamie - pozycji na tej liście było całkiem sporo. Ale sportu raczej tam nie umieszczałem. Albo inaczej: umieszczałem w ramach nowej formy oglądania zmagań na arenach, ale nie widziałem tego na głowach ludzi uprawiających sport. I to był chyba błąd.

Trafiłem ostatnio na projekt Widerun. Twórcy zbierają pieniądze na jego realizację, pomóc ma w tym społeczność Kickstartera. Chodzi o sprzężenie VR z rowerem treningowym - człowiek nie gapi się w ścianę lub podłogę pedałując na stacjonarnym rowerze, za sprawą rzeczywistości wirtualnej może podziwiać krajobraz albo poznawać miasto. Nie będę zagłębiał się w szczegóły pomysłu, odsyłam na stronę zbiórki i podrzucam film:

Przyznam, że pomysł mnie zaintrygował. Wyobraziłem sobie siłownię, salę treningową lub miejsce do ćwiczeń w domu, które będą wyposażone w gogle VR. Ćwiczysz na wioślarzu i masz wrażenie, ze płyniesz rzeką, w którymś z polskich miast, a może i gdzieś w Azji. Biegniesz albo jedziesz na rowerze i podziwiasz przyrodę, jeśli wybrałeś trasę w lesie czy w górach, jeżeli postawiłeś na tryb miejski, to możesz zwiedzić miasto, nauczyć się rozkładu ulic, dowiesz się, gdzie warto zajrzeć po zdjęciu gogli. Google Street View połączone z VR - to brzmi naprawdę ciekawie.

Niektórzy stwierdzą pewnie, że to się nie przyjmie, że VR ma za dużo wad, wywołuje mdłości i siedzący użytkownik ma często dość po kilku minutach. A co dopiero taki, który biegnie i się męczy. Do tego niedociągnięcia techniczne, zbyt wolno zmieniający się obraz, przycinanie wirtualnego świata. O ile pierwszy problem (zdrowotny) faktycznie jest dużym mankamentem i jestem ciekaw, czy da się go rozwiązać, o tyle kwestie techniczne prędzej czy później przestaną być barierą - sprzęt zostanie tak podrasowany, że będzie wywoływał pozytywne reakcje.

Możliwe, że to mrzonka, ale nie skreślałbym pomysłu już teraz - siłownie z setką osób noszących gogle VR nie są nierealnym pomysłem. Jeżeli tylko uda się wyeliminować problem złego samopoczucia u zdecydowanej większości odbiorców, to ludzie pewnie będą woleli oglądać podczas biegania ulice miasta, piaszczystą plażę albo las jesienią, a nie sąsiadów w spoconych koszulkach. Chyba.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu