3

Co mogą robić studenci na zajęciach? Odtwarzać piwo sprzed pięciu tysięcy lat

Studenci i piwo? Niektórzy stwierdzą, że to połączenie oczywiste i idealne. Bez względu na porę dnia i roku. Pewnie mają sporo racji, ale tym razem nie będzie o konsumpcji. Przynajmniej nie tylko o niej. Sprawa ma charakter naukowy i dotyczy odtwarzania napoju alkoholowego z przepisu, który liczy sobie pięć tysięcy lat. Takimi rzeczami zajmują się na Stanfordzie...

Piwo od jakiegoś czasu wraca pod strzechy. Przy czym mam na myśli jego produkcję – coraz więcej osób para się domowym browarnictwem, czasem przynosi to wspaniałe efekty. Jedni poszukują nowych składników, metod i smaków, inni stawiają na sprawdzone, klasyczne wręcz rozwiązania. Ale chyba nie tak klasyczne, jak w przywołanym już eksperymencie szacownej uczelni. Podjęto tam próbę odtworzenia piwa w oparciu o przepis sprzed pięciu tysięcy lat. Pochodzi z Chin i doskonale pokazuje, że piwo ma długą historię.

Prace tego typu łączą w sobie różne nauki. Z jednej strony mamy przecież chemię, biologię, nauki o żywieniu, z drugiej historię, lingwistykę i archeologię. Chodzi nie tylko o to, by poznać skład napitku, ale też przygotować go wykorzystując narzędzia i techniki, które znali wówczas ludzie. Nie wystarczy wrzucić składniki do maszyn, których używają dzisiaj domorośli browarnicy. I tu pojawia się moje zastrzeżenie? Czy smak i aromat piwa (lub innej potrawy) można w taki sposób odtworzyć? Nawet, jeśli będzie się używać naczyń podobnych do tych sprzed kilku tysięcy lat, jeżeli zastosuje się np. ognisko, a nie piekarnik, to pozostaje kwestia roślin: przez tysiąclecia uległy one ewolucji, nierzadko przy udziale człowieka, więc nie mamy do czynienia z takimi ziarnami, jakich używali starożytni Chińczycy.

Wszystkie te uwagi nie zmieniają faktu, że takie projekty wydają się ciekawe: jeśli nie z naukowego, to przynajmniej kulturowego punktu widzenia. Podejrzewam, że przy produkcji i konsumpcji zabawa musiała być przednia. Jeśli zatem studiujecie kierunki, pod które można podciągnąć podobne inicjatywy, radzę zainteresować tym wykładowców. Albo zabrać się za eksperymenty w domu…;)