Chrome

Pierwszy 64-bitowy Chrome jest już stabilny. Co nowego?

TP
Tomasz Popielarczyk
29

Oznaczona numerkiem 37.0.2062.94 wersja przeglądarki Chrome to pierwsze stabilne wydanie zoptymalizowane pod kątem architektury 64-bitowej. Google obiecuje, że dzięki temu jest szybciej, stabilniej i znacznie bezpieczniej. Na tym jednak nowości nie koniec, bo program rozbudowano też o kilka funkcji...

Oznaczona numerkiem 37.0.2062.94 wersja przeglądarki Chrome to pierwsze stabilne wydanie zoptymalizowane pod kątem architektury 64-bitowej. Google obiecuje, że dzięki temu jest szybciej, stabilniej i znacznie bezpieczniej. Na tym jednak nowości nie koniec, bo program rozbudowano też o kilka funkcji i załatano kilkadziesiąt luk.

Chrome 37 to symboliczna premiera w historii przeglądarki Google. Twórcy zapewniają, że przejście na 64-bity przyniesie wymierne korzyści, Ma to być widoczne szczególnie podczas przeglądania stron obfitujących w materiały multimedialne oraz grafikę. Nowy Chrome lepiej zatem radzi sobie z kodekiem VP9, co ma dawać 15-procentową poprawę np. podczas odtwarzania klipów na YouTube.

Jak to wygląda w praktyce? Przeprowadziłem kilka testów, porównując ze sobą oba programy. Wersja beta przeglądarki wypadła dość niekorzystnie, ale od tamtej pory miało miejsce już kilka aktualizacji, więc sytuacja prawdopodobnie uległa poprawie. Trudno pisać tutaj o jakichkolwiek pozytywnych odczuciach, bo mogą one być równie dobrze efektem placebo.

Poza wsparciem dla nowej architektury Chrome został również zoptymalizowany pod kątem wyświetlania fontów pod Windows. Jest to rezultat wprowadzenia obsługi DirectWrite. Google zapewnia, że dzięki temu treść na stronach www będzie wyglądała lepiej. Litery mają być mniej poszarpane (wygładzone) i ostrzejsze. Niesie to za sobą pewne konsekwencje, bo np. całkowicie wyłącza możliwość korzystania z modyfikacji, jak np. opisywane przez Grzegorza jakiś czas temu mactype. Na szczęście DirectWrite można wyłączyć na karcie Chrome://flags.

Nowa wersja to oczywiście szereg nowych rozszerzeń oraz API, które zwiększają możliwości i wszechstronność Chrome. Trudno powiedzieć, o czym konkretnie mowa. To samo tyczy się zmian "pod maską", których w tym wydaniu ma być bardzo dużo. Chrome 37 to również 50 załatanych luk bezpieczeństwa. Łącznie za pomoc w ich odnalezieniu i załataniu wypłacono 25 tys. dolarów nagród. Wszystkie nowości można znaleźć na bardzo rozbudowanej liście zmian. Samą przeglądarkę znajdziecie natomiast oczywiście na oficjalnej stronie.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

GoogleChromePrzeglądarki