37

Pierwsze spotkanie z nowym małym Macbook Air

Podczas dzisiejszych zakupów czekając na żonkę, która buszowała w sklepach z ciuchami zajrzałem na chwilę do iSpota. Okazało się, że w sklepie leży już najnowszy Macbook Air (dostępne do pobawienia się oba modele czyli 11 i 13 calowy) więc postanowiłem się nich chwilę pobawić. Na początku trzeba było jednak chwilę poczekać bo poza mną była […]

Podczas dzisiejszych zakupów czekając na żonkę, która buszowała w sklepach z ciuchami zajrzałem na chwilę do iSpota.

Okazało się, że w sklepie leży już najnowszy Macbook Air (dostępne do pobawienia się oba modele czyli 11 i 13 calowy) więc postanowiłem się nich chwilę pobawić. Na początku trzeba było jednak chwilę poczekać bo poza mną była kilka osób chętnych do pomacania nowego maleństwa Apple.

Kiedy w końcu miałem okazje dotknąć tego cudu techniki cała jego „atrakcyjność” nagle gdzieś uciekła czym byłem nieco rozczarowany. Zgodnie z zapowiedziami sprzęt jest malutki i leciutki a jego wydajność przynajmniej jeśli chodzi o przeglądanie stron internetowych jest na wystarczającym poziome. To co jest na pewno dużym plusem tego maleństwa to duża i wygodna klawiatura. W porównaniu do innych netbooków można powiedzieć, że jest niemal olbrzymia.

Niestety ale właśnie dzięki dużej i wygodnej klawiaturze komputer jako całość sporo traci jeśli chodzi o wygląd. Ekran w porównaniu do części z klawiaturą wygląda na za mały. Tak jakby klawiatura ciążyła całemu laptopowi. Oczywiście to tylko moja subiektywna opinia – inni mogą być w tym maleństwu zakochani. Ja natomiast patrząc na ten sprzęt ciągle ma też w głowie jego cenę.











Owszem w tego typu komputerach wygląda nie jest najważniejszy (ale nie ma też się co oszukiwać, że ludzie kupują komputery Apple tylko ze względu na wydajność czy też świetny system). Kiedy jednak sprzęt kosztuje około 5 tysięcy złotych i jest pewnie średnio o 30% droższy od konkurencji o podobnych parametrach to przynajmniej moje wymagania rosną jeśli chodzi o każdy aspekt laptopa – w tym również wygląd.

Mi osobiście 11 calowy Macbook Air nie przypadł do gustu (mimo iż początkowo byłem bardzo pozytywnie nastawiony do tego sprzętu) – jeśli teraz miałby zainwestować takie pieniądze w laptopa to naprawdę jest w czym wybierać. Gdybym natomiast dostał taki sprzęt w prezencie byłbym więcej niż zachwycony :)

Rozmawiając z sprzedawcą z iSpot dowiedziałem się natomiast, że faktycznie sprzedaż nowych małych Macbook Air idzie całkiem nieźle. Najczęściej kupowane są oczywiście te najtańsze modele za które w sklepie trzeba zapłacić ok 4 200 PLN (w momencie kiedy pytałem na stanie była jedna sztuka), mocniejsza konfiguracja jest natomiast dostępna od ręki.

Ps. No i zapomniałem dodać do tytułu „tylko u mnie” – no nic nad marketingiem jeszcze muszę popracować..