21

Apple zrobiło netbooka – no prawie

Apple zaprezentowało podczas dzisiejszej konferencji zaprezentowało odświeżone Macbooki AIR oraz zmiany w systemie operacyjnym oraz swoich głównych aplikacjach. Pominę jednak nowości softwareowe bo oprócz FaceTime dla Maka (na razie w wersji beta do pobrania na stronie Apple) nie specjalnie mnie one interesują. Nie mam bowiem zamiaru ani kupować nowej wersji ani też aktualizować za opłatą […]

Apple zaprezentowało podczas dzisiejszej konferencji zaprezentowało odświeżone Macbooki AIR oraz zmiany w systemie operacyjnym oraz swoich głównych aplikacjach. Pominę jednak nowości softwareowe bo oprócz FaceTime dla Maka (na razie w wersji beta do pobrania na stronie Apple) nie specjalnie mnie one interesują. Nie mam bowiem zamiaru ani kupować nowej wersji ani też aktualizować za opłatą aplikacji takich jak iMovie czy iPhoto – nie twierdzę że zmiany w systemie i nowe rozwiązania nie są ciekawe – ale opisywanie ich pozostawiam wszystkim applowskim blogerom.

Moją uwagę zwrócił natomiast odświeżony Macbook AIR, nie wiem czy pamiętacie to taki super cienki Macbook. Poprzednia wersja nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia – trzymałem to to parę razy w rekach i za każdym razem miałem wrażenie, że coś za chwilę się złamie czy na stałe wygnie. Odświeżona linia to przede wszystkim nowy mniejszy AIR z 11 calowym ekranem oraz bardziej klasyczny 13 calowy laptop. O szczegółach technicznych nowego sprzętu nie będę się rozpisywał – znajdziecie je na stronie prezentującej produkt.

Patrząc na 11 calowego AIR można odnieść wrażenie, że Apple zrobiło netbooka o ekranie niewiele większym od iPada. Oczywiście jest to wersja netbooka by Apple czyli nie ma co liczyć na taniość. Wersja z 64GB pamięci ma kosztować od 1 000 dolarów, za wersję z 128GB pamięci trzeba będzie zapłacić już 1 200 dolarów.

Model 11 calowy naprawdę mnie zainteresował – czasami bardzo boleśnie odczuwam noszenie klasycznego 15 calowego laptopa a z kolei mój netbook został siłowo przejęty przez syna i raczej są małe szanse na to, że go odzyskam. Mobilność małego AIR jest więc dla mnie dużą zaletą. Z wyglądem też zapewne się pogodzę (nie przepadam za super cienkimi komputerami) gorzej jest natomiast z ceną.

Z to przełknięcie kwoty ok 4 tysięcy złotych za tak mały komputerek może być bardzo ciężkie. Nawet doceniając jego wagę oraz dobry system operacyjny (tak naprawdę to za niego warto parę dolarów dopłacić) to jednak w cenie nie oferuje on nic nadzwyczajnego nawet baterie wytrzymujące 5 godzin pracy nie są już teraz czymś co zwraca uwagę. Za 4 tysiące złotych można nabyć naprawdę dobry nie Applowski laptop lub przynajmniej dwa dobrze wyposażone netbooki. Konkludując – chętnie obejrzę małego AIR ale raczej nie stanę się jego posiadaczem.

Apple zrobiło więc drogiego Netbooka – miało wprawdzie ich nie robić ale poprzestało jedynie na tym, że nie wymawia tej nazwy (jest zakazana przez Jobsa).

Pytanie co dalej? Jeśli chodzi o laptopy to powoli produkt ten się kończy jako coś czym można zaskakiwać i podbijać rynek. Nowy ekran, lepsza bateria, nowy procesor to jest już tylko szczegół – śmiem twierdzić, że i tak większość konsumentów nie potrzebuje takich mocnych komputerów. Dodatkowo z tego co pamiętam macbooki przestają być już tak znaczącym źródłem dochodów dla Apple jak jeszcze kilka lat temu.

Apple skupi się więc na tym wszystkim co mobilne i raczej w tym obszarze spodziewałbym się większej dynamiki i inwestycji (a pieniędzy na innowacje mają bardzo dużo).