8

Pierwsza generacja taniego, indyjskiego tabletu wyprzedana. Druga już wkrótce

Pamiętam gdy prawie 1,5 roku temu, po raz pierwszy pisałem o projekcie taniego, edukacyjnego tabletu, stworzonego przez indyjski rząd, wspólnie z tamtejszymi inżynierami. Wielkie wątpliwości wzbudzała we mnie cena końcowa urządzenia, którą autorzy określili na 35 dolarów. Choć stworzenie produktu w tej cenie było możliwe, to zaoferowany produkt byłby po prostu wolny i mało użyteczny […]

Pamiętam gdy prawie 1,5 roku temu, po raz pierwszy pisałem o projekcie taniego, edukacyjnego tabletu, stworzonego przez indyjski rząd, wspólnie z tamtejszymi inżynierami. Wielkie wątpliwości wzbudzała we mnie cena końcowa urządzenia, którą autorzy określili na 35 dolarów. Choć stworzenie produktu w tej cenie było możliwe, to zaoferowany produkt byłby po prostu wolny i mało użyteczny dla uczniów i studentów. Ostatecznie, projekt doszedł jednak do skutku, choć w nieco innej formie niż ta, pierwotnie zakładana.

Ostatecznie, zapowiadany tablet kosztował 45 dolarów oraz był subsydiowany przez indyjski rząd. Ten ostatni fakt, miał zdecydowany wpływ na cenę końcową, która bez wsparcia oraz dużych zamówień, byłaby zdecydowanie wyższa.

Cena okazała się na tyle atrakcyjna, że już w tydzień po wprowadzeniu do sprzedaży pierwszej generacji urządzenia, wszystkie egzemplarze zostały wyprzedane. Czy nie wydaje się Wam to trochę dziwne? Oznacza to bowiem, że w momencie rozpoczęcia sprzedaży, produkcja urządzenia nie była już prowadzona. Ilość wyprodukowanych egzemplarzy musiała być stosunkowo niewielka.

Ktoś może napisać: ale Indie to duży kraj z dużą ilością potencjalnych nabywców. Słuszny argument. Wydaje mi się jednak, że ograniczona ilość egzemplarzy jest celowa.

Firma, która wyprodukowała tablet, ogłosiła bowiem, że już w styczniu do sprzedaży trafi druga generacja urządzenia – Ubislate 7. Będzie ona napędzana układem Cortex-A8, o częstotliwości 700 Mhz (pierwsza generacja – ARM11 366 Mhz). Tablet będzie pracował pod kontrolą Androida 2.3 (poprzednio 2.2). Najciekawszym elementem drugiej generacji jest jednak moduł transmisji danych 2G, w standardzie GPRS.

Ok. GPRS to żadna rewelacja, ale ten standard transmisji danych jest zapewne najszerzej dostępny w Indiach. Poza tym, obecność modułu łączności komórkowej, w urządzeniu za 55 dolarów (nawet przy założeniu, że obecne są dopłaty rządowe) to pewne zaskoczenie.

Jak wspomniałem powyżej, wydaje mi się, że ograniczona ilość egzemplarzy jest celowa. W ten sposób urządzenie będzie często aktualizowane o nową lub przynajmniej, bardziej ekonomiczną technologię. Z punktu widzenia rządu, możliwa jest natomiast szybka zmiana producenta, w sytuacji gdy pojawi się lepsza oferta.

Więcej o produkcie na stronach producenta: www.ubislate.com