philips 8303
27

Mimo kilku “ale”, Philips 8303 jest telewizorem który postawiłbym w swoim salonie… i nie zrujnowałby mnie

Szukacie uniwersalnego telewizora dobrej jakości z 4K i HDR który was nie zrujnuje? W takim razie Philips z serii 8303 dostępny w czterech wariantach wielkości jest propozycją, obok której nie powinniście przejść obojętnie. Mimo że ideałem nie jest.

Nowa linia telewizorów Philips — nie ukrywam — bardzo mi się podobała od pierwszych zapowiedzi, ale jak to ze mną bywa — już na starcie miałem jakieś „ale”. I nie ukrywam, że tutaj było identycznie — największym jest kwestia wielkości. Moje ulubione OLEDy trafiły się tylko wyjątkowo wielkim egzemplarzom — a sprzęt powyżej 55″ nie wchodzi u mnie w grę. Tuż za nimi są nowe serie z matrycami IPS — i choć wiadomo, że nie ma co liczyć na równie efektowne czernie, to muszę przyznać, że mimo wszystko model 8303 z którym spędziłem ostatnich kilka tygodni jest urządzeniem, obok którego trudno przejść obojętnie. I rozstawać się z nim było naprawdę trudno — mimo tego, że nie we wszystkich aspektach nasza współpraca przebiegała tak, jak bym tego oczekiwał.

philips 8303

Philips 8303: nie tylko stylowy

Pierwszym przymiotnikiem który nasunął mi się na myśl po wyjęciu i złożeniu telewizora był stylowy. Plastikowa, wąska, przeźroczysta stopka, wąskie srebrne ramki, tył który — nawet gdyby jakimś cudem był na widoku dla naszych gości — nie odstrasza, no i Ambilight, który robi wrażenie nawet na tych, którzy na co dzień od tego typu dodatków stronią jak tylko się da.

Philips 8303
Philips 8303
Philips 8303

Podstawowa konfiguracja telewizora nie zajmuje więcej niż kilku minut — po uporaniu się z formalnościami można już przejść do działania. No… jak już tylko Android postanowi się załadować i nam na to pozwolić, rzecz jasna — ale więcej o tym za chwilę.

55 cali i 4K: dla mnie to zestaw idealny!

55 cali to w moim przypadku idealna wielkość telewizora. Matryca IPS z krawędziowym podświetlaniem, odświeżaniem 120Hz, o rozdzielczości 4K (3840×2160) zapewnia w porządku jasność (przy HDR ok. 440 cd/m2, przy SDR niespełna 400 cd/m2 — telewizor wspiera standardy HDR10, HDR10+ oraz HLG) i kontrast (ok. 1 140:1). .  Nieco gorzej ma się kwestia input laga, bo tutaj trzeba się liczyć z ok. 31ms, jednak nie jest to wartość na tyle wysoka, by dla lwiej części graczy była specjalnie w ogóle zauważalna — o jej uciążliwości nie wspominając. To jednak wynik wciąż mieszczący się w granicach normy i… dla wielu prawdopodobnie kompletnie bezproblemowy. Biorąc pod uwagę całość, byłem nieco zawiedziony HDR — owszem, tych ponad 400 cd/m2 to już rozsądny wynik w którym coś zaczyna być widać, jednak daleko mu do ideału i spektakularnych efektów, które miałem szansę oglądać na wcześniej testowanych telewizorach konkurencji. Dla równowagi — zupełnie w drugą stronę zaskoczyły mnie kąty widzenia i przetwarzanie obrazu. Nawet siedząc z boku kolory nie traciły blasku i całość prezentowała się naprawdę fajnie! Procesor P5 zapewniał zaś doskonałą jakość — zarówno odszumianie jak i wygładzanie ruchu działają tu fantastycznie. Bardzo fajnie też sprawdza się zastosowanie w matrycy technologii, która czyni ją nieco bardziej matową i dba o to, aby nawet w słoneczny dzień promienie światła nie psuły nam przyjemności z oglądania TV.

Kwestia złącz wypada… po prostu poprawnie. Wszystkie one zostały umieszczone z tyłu urządzenia, a znajdziemy tam: 4 złącza HDMI, 2 porty USB, jeden komponent, CI+, cyfrowe wyjście audio, antenę IEC75, gniazdo anteny satelitarnej, Ethernet, wyjście audio oraz słuchawkowe.

Za dźwięk w telewizorze odpowiada niskotonowy głośnik o mocy 25W zamontowany w tylnej części urządzenia. Jak na standardy wbudowanych głośników — brzmi zaskakująco dobrze!

Philips 8303 — jaki ten pilot jest… ogromny!

Kwestia pilota to… w dużej mierze kwestia gustu. Sam jestem miłośnikiem minimalistycznych rozwiązań: bez zbędnych dodatków, tylko podstawowe przyciski. Dzięki temu całe konstrukcje są mniejsze, wygodniejsze w obsłudze, a dodatkowo też pozbawione kilkudziesięciu przycisków, z których na co dzień nie korzystam. Pilot w tym modelu jest kompletnym przeciwieństwem tego co lubię: poza całą paletą klawiszy w „głównej” strony, po jego odwróceniu… czeka pełna klawiatura QWERTY. Klawiatura, z której skorzystałem… raptem dwa razy przy wprowadzaniu haseł — bo poza tym korzystałem z… wprowadzania głosowego, które działa fantastycznie. Na pochwałę zdecydowanie zasługuje wykorzystanie komunikacji radiowej.

Philips 8303
Philips 8303
Philips 8303
Philips 8303
Philips 8303

Ambilight 3: rozwiązanie, w którym można się zakochać

Jestem jednym z tych użytkowników, którzy najbardziej cenią sobie klasyczne rozwiązania. Muszę jednak przyznać, że Ambilight, czyli system inteligentnego oświetlania za telewizorem, jest opcją przez którą wybierając telewizor… no cóż — bardzo mocno rozważałbym propozycje od Philipsa. Zarówno przy śledzeniu obrazu, dźwięku, jak i koloru — trzystronny system Ambilight zainstalowany w urządzeniu prezentował się fenomenalnie. A kiedy w ramach testów po dwóch stronach telewizora postawiłem lampy z żarówkami Philips Hue które można zsynchronizować z telewizorem w trybie Ambilight+hue. Nie muszę chyba nikogo przekonywać, że efekt „przedłużonego” obrazu wyglądał wówczas jeszcze bardziej imponująco!

Philips 8303
Philips 8303
Philips 8303
Philips 8303
Philips 8303
Philips 8303

Android: system, który znowu dał mi się we znaki

To nie jest tak, że prowadzę jakąś krucjatę przeciwko telewizorom działającym w oparciu o system Android. Najwyraźniej jednak system Google na telewizorach po prostu mnie nie lubi. To kolejny model, na którym korzystanie z systemu nie było — delikatnie mówiąc — specjalnie przyjemne.

Korzystanie przeze mnie z telewizora zbiegło się z czasem z wprowadzaniem RODO. W związku z tym producenci telewizora wysyłali specjalny komunikat o zmianach w regulaminie. Komunikat, którego mimo kilku prób — ani razu nie udało mi się zaakceptować, bowiem coś z ich strony zostało przygotowane nie tak, jak powinno. Pomijając już kwestię wyskakującego regularnie komunikatu (który, de facto, pewnego dnia po prostu przestał się pojawiać), wiązało się z nim sporo nieprzyjemnych spraw, jak chociażby problemy z otwieraniem podstawowych aplikacji.

philips 8303 android tv

Ponadto ładowanie głównej strony z aplikacjami Android TV trwało nierzadko nawet kilkadziesiąt sekund, a błędy zdarzały się nawet YouTube’owi, który potrafił się niespodziewanie wyłączyć po wyborze filmu. Druga z sytuacji nie była regułą, ale zdarzyła się kilka raz w ostatnich tygodniach i doraźnie pomógł dopiero reset telewizora.

Inną rzeczą w systemie z którą nie do końca było mi po drodze, była konieczność przełączania się między trybami po każdym włączeniu telewizora, jeżeli chciałem wyłączyć tryb wygładzania ruchu. Mimo odpowiednich wyborów w menu — zawsze po uruchomieniu telewizora, niezależnie od trybu — mój wybór nie był w tej kwestii brany specjalnie pod uwagę, musiałem przełączyć się na inny tryb, a następnie powrócić do poprzedniego — i dopiero wtedy wszystko działało jak trzeba.

philips 8303 android tv

Może nie są to jakieś krytyczne błędy które kompletnie deklasują sprzęt — w końcu Android TV niesie za sobą cały zestaw aplikacji i rozwiązań, których nie znajdziemy u konkurentów. W praktyce jednak okazały się irytujące i — nie ukrywam — jeszcze bardziej utwierdziły mnie w przekonaniu, że system Google nawet w fantastycznych telewizorach na ten moment nie działa tak, jak by mógł…

Telewizor uniwersalny: w różnych wariantach i cenie, która nie zwala z nóg

Telewizor Philips z serii 8303 to urządzenie uniwersalne. Sprzęt, który idealnie sprawdzi się zarówno do oglądania ulubionych filmów i seriali, telewizji, jak i… gier wideo. Ambilight jest fantastycznym dodatkiem, a Android TV — choć w mojej opinii daleki od ideału — daje użytkownikom ogromne możliwości. Telewizor dostępny jest w wariantach: 49, 55, 65 oraz 75 cali!