Sprawdź jaki laptop Intel Evo jest najlepszy dla Ciebie Więcej
Mobile

Oto HTC 10. Dawno żaden smartfon HTC nie zrobił na mnie tak dobrego wrażenia

TP
Tomasz Popielarczyk
77

HTC ma za sobą ciężki okres na rynku mobilnym. Wydane w ostatnich latach smartfony nie rzuciły na kolana. Użytkowników rozczarował wtórny design, brak innowacji, a także problemy z przegrzewającym się Snapdragonem 810. Za tym poszły kiepskie wyniki sprzedaży i w konsekwencji finansowe. Dzisiejsza premiera może stanowić jednak przełom, bo HTC 10 to smartfon pod wieloma względami wyjątkowy.

HTC 10 prezentuje się naprawdę dobrze. Smartfon wykonano w całości z metalu. Konstrukcję smartfona przez 168 godzin testowano w skrajnych warunkach - w temperaturach od -20 do 60 stopni. Sprawdzano podatność na upadki, zarysowania i korozję. Producent zapewnia, że jest solidność HTC 10 stoi na najwyższym poziomie. Oczywiście to zweryfikujemy. Smartfon mierzy 145,9 x 71,9 x 9 mm. Nie jest zatem cienki jak najnowszy Huawei P9 , ale to akurat może być jego największą zaletą w całej tej pogoni za coraz smuklejszymi obudowami. Waga HTC 10 wynosi 161 gramów, a więc zdecydowanie będzie czuć, że trzymamy w dłoniach produkt premium. To oczywiście indywidualna kwestia, jak ocenią to użytkownicy.

Producent zapewnia, że HTC 10 wyznacza na tym polu nowe standardy i jest smartfonem idealnym dla audiofilów.

Nie zabrakło tutaj złącza USB-C, a także dwóch głośniczków sterofonicznych wykorzystujących technologię BoomSound HiFi. Jeden z nich ukryto na dolnej krawędzi, a drugim jest ten sam głośnik, który służy do rozmów (jak łatwo się zatem domyślić, jest on zdecydowanie mocniejszy niż w zwykłych telefonach). Producent zapewnia, że HTC 10 wyznacza na tym polu nowe standardy i jest smartfonem idealnym dla audiofilów. Wewnątrz wbudowano 24-bitowy przetwornik dźwięku DAC. Dopełnieniem tego mają być świetnie grające słuchawki, które otrzymamy w zestawie, a także szereg rozwiązań software'owych. Pod ekranem znajdziemy fizyczny guziczek home z wbudowanym czytnikiem linii papilarnych. Po jego bokach dodano dwa dotykowe przyciski: back i multitasking.

W HTC 10 zastosowanie znalazł 5,2-calowy wyświetlacz Super LCD 5 o rozdzielczości 1440 x 2560 px (564 PPI). Producent zapewnia, że wyświetla on o 30 proc. więcej kolorów w porównaniu z poprzednim flagowcem. Matryca została natomiast skalibrowana zgodnie z kinowymi standardami. Delikatnie zakrzywioną  na krawędziach taflę szkła (2.5D) na froncie zabezpieczono natomiast powłoką Corning Gorilla Glass 4.

Dostarczana przez Qualcomma funkcja Quick Charge 3.0 pozwala na naładowanie akumulatora w 50 proc. w ciągu zaledwie 30 minut.

Wewnątrz zastosowanie znalazł SoC Qualcomm Snapdragon 820 z czterema rdzeniami 2,2 GHz wsparty 4 GB pamięci RAM. Do dyspozycji użytkownika oddane zostaną 32 lub 64 GB pamięci wewnętrznej, którą będzie można rozszerzyć za pomocą karty MicroSD o maksymalnie 2 TB. Smartfon oczywiście posiada też dwuzakresowe WiFi 802.11 ac, Bluetooth 4.2, NFC oraz moduł GPS (z GLONASS i Beidou). Wbudowany modem 4G LTE cat. 9 zapewnia maksymalną teoretyczną przepustowość na poziomie 450 Mbps. Zasilanie zapewnia bateria 3000 mAh, która, jak zapewnia producenta, wystarczy na 27 godzin rozmów lub 19 dni w trybie standby. W praktyce mają to być po prostu komfortowe dwa dni - oby rzeczywiście okazało się to prawdą. Dostarczana przez Qualcomma funkcja Quick Charge 3.0 pozwala na naładowanie akumulatora w 50 proc. w ciągu zaledwie 30 minut. Tym razem na szczęście specjalną ładowarkę Rapid Charger 3.0 znajdziemy w pudełku, więc nie będziemy musieli jej kupować osobno (co było kuriozalne w przypadku modelu One M9).

 

Niezwykle ważnym elementem nowego HTC 10 jest aparat. Z tyłu zastosowanie znalazła kamerka z sensorem BSI wykorzystująca technologię Ultra Piksel. Ma ona jednak rozdzielczość aż 12 Mpix (przekątna piksela wynosi 1,55 mikrometra). Producent zastosował tutaj jasny obiektyw f/1,8, podwójną diodę doświetlającą LED oraz laserowy autofocus. Aparat posiada optyczną stabilizację obrazu i potrafi rejestrować wideo w rozdzielczości 4K, a także w trybie slow-motion (720p i 120 fps). Nie zabrakło też podstawowych funkcji, jak HDR czy panorama, a także trybu ręcznego pozwalającego m.in. na zapisywanie fotografii w formacie RAW.

Dużym zaskoczeniem i mocnym punktem HTC 10 jest przedni aparat z matrycą BSI 5 Mpix (piksele 1,34 µm) oraz przysłoną f/1,8. Producent również zastosował tutaj optyczną stabilizację obrazu, co powinno mocno poprawić komfort fotografowania oraz rejestrowania wideo (maksymalna jakość - Full HD).

HTC 10 pracuje pod kontrolą Androida 6.0 z nakładką graficzną HTC Sense. Co ciekawe, producent zrezygnował tutaj z kilku własnych aplikacji, aby ich nie dublować. I tak przeglądarkę internetową HTC zastąpił Google Chrome, aplikację do monitorowania aktywności fizycznej Fun Fit - Google Fit, Scribble - Google Keep, a zamiast Polaris Office'a mamy Google Docs. To bardzo dobry ruch - śmietnik i nadmiar bloatware zdecydowanie nie działały na korzyść poprzednich smartfonów HTC. Pojawił się jedna jeden nowy program - Boost+ - służący do blokowania aplikacji (zabezpieczania odciskiem palca), czyszczenia śmieci, przyśpieszania działania podzespołów w grach.

Oczywiście na rynek trafią też akcesoria: słuchawki z aktywną redukcją szumów, a także etui Ice View, które wyświetla powiadomienia (również z aplikacji firm trzecich) i inne informacje bez potrzeby otwierania klapki. To stały element towarzyszący obecnie każdej dużej premierze na rynku mobilnym. Nie inaczej jest w przypadku HTC.

To jest właśnie smartfon, którego HTC potrzebowało. Design nie jest może jakoś szalenie oryginalny, ale powiedzmy sobie szczerze - trudno tutaj o rewolucję. Specyfikacja stoi na najwyższym poziomie. Jest kilka innowacyjnych dodatków i mocny (przynajmniej w teorii) aparat. Teraz tylko pozostaje czekać na cenę. Jeżeli w Polsce HTC znowu zaszaleje z kwotami powyżej 3,5 tys. złotych, o sukces będzie niestety bardzo ciężko. A szkoda, bo to pierwszy HTC od dawna, który tak mocno mnie kusi.

Aktualizacja

Jesteśmy teraz na polskiej premierze HTC 10, gdzie poinformowano już o cenie HTC 10 w Polsce - wyniesie ona 2999 zł.

Na żywo z polskiej premiery HTC 10:

HTC 10 prezentuje się naprawdę dobrze. Smartfon wykonano w całości z metalu. Konstrukcję smartfona przez 168 godzin testowano w skrajnych warunkach - w temperaturach od -20 do 60 stopni. Sprawdzano podatność na upadki, zarysowania i korozję. Producent zapewnia, że jest solidność HTC 10 stoi na najwyższym poziomie. Oczywiście to zweryfikujemy. Smartfon mierzy 145,9 x 71,9 x 9 mm. Nie jest zatem cienki jak najnowszy Huawei P9 , ale to akurat może być jego największą zaletą w całej tej pogoni za coraz smuklejszymi obudowami. Waga HTC 10 wynosi 161 gramów, a więc zdecydowanie będzie czuć, że trzymamy w dłoniach produkt premium. To oczywiście indywidualna kwestia, jak ocenią to użytkownicy.

Producent zapewnia, że HTC 10 wyznacza na tym polu nowe standardy i jest smartfonem idealnym dla audiofilów.

Nie zabrakło tutaj złącza USB-C, a także dwóch głośniczków sterofonicznych wykorzystujących technologię BoomSound HiFi. Jeden z nich ukryto na dolnej krawędzi, a drugim jest ten sam głośnik, który służy do rozmów (jak łatwo się zatem domyślić, jest on zdecydowanie mocniejszy niż w zwykłych telefonach). Producent zapewnia, że HTC 10 wyznacza na tym polu nowe standardy i jest smartfonem idealnym dla audiofilów. Wewnątrz wbudowano 24-bitowy przetwornik dźwięku DAC. Dopełnieniem tego mają być świetnie grające słuchawki, które otrzymamy w zestawie, a także szereg rozwiązań software'owych. Pod ekranem znajdziemy fizyczny guziczek home z wbudowanym czytnikiem linii papilarnych. Po jego bokach dodano dwa dotykowe przyciski: back i multitasking.

W HTC 10 zastosowanie znalazł 5,2-calowy wyświetlacz Super LCD 5 o rozdzielczości 1440 x 2560 px (564 PPI). Producent zapewnia, że wyświetla on o 30 proc. więcej kolorów w porównaniu z poprzednim flagowcem. Matryca została natomiast skalibrowana zgodnie z kinowymi standardami. Delikatnie zakrzywioną  na krawędziach taflę szkła (2.5D) na froncie zabezpieczono natomiast powłoką Corning Gorilla Glass 4.

Dostarczana przez Qualcomma funkcja Quick Charge 3.0 pozwala na naładowanie akumulatora w 50 proc. w ciągu zaledwie 30 minut.

Wewnątrz zastosowanie znalazł SoC Qualcomm Snapdragon 820 z czterema rdzeniami 2,2 GHz wsparty 4 GB pamięci RAM. Do dyspozycji użytkownika oddane zostaną 32 lub 64 GB pamięci wewnętrznej, którą będzie można rozszerzyć za pomocą karty MicroSD o maksymalnie 2 TB. Smartfon oczywiście posiada też dwuzakresowe WiFi 802.11 ac, Bluetooth 4.2, NFC oraz moduł GPS (z GLONASS i Beidou). Wbudowany modem 4G LTE cat. 9 zapewnia maksymalną teoretyczną przepustowość na poziomie 450 Mbps. Zasilanie zapewnia bateria 3000 mAh, która, jak zapewnia producenta, wystarczy na 27 godzin rozmów lub 19 dni w trybie standby. W praktyce mają to być po prostu komfortowe dwa dni - oby rzeczywiście okazało się to prawdą. Dostarczana przez Qualcomma funkcja Quick Charge 3.0 pozwala na naładowanie akumulatora w 50 proc. w ciągu zaledwie 30 minut. Tym razem na szczęście specjalną ładowarkę Rapid Charger 3.0 znajdziemy w pudełku, więc nie będziemy musieli jej kupować osobno (co było kuriozalne w przypadku modelu One M9).

 

Niezwykle ważnym elementem nowego HTC 10 jest aparat. Z tyłu zastosowanie znalazła kamerka z sensorem BSI wykorzystująca technologię Ultra Piksel. Ma ona jednak rozdzielczość aż 12 Mpix (przekątna piksela wynosi 1,55 mikrometra). Producent zastosował tutaj jasny obiektyw f/1,8, podwójną diodę doświetlającą LED oraz laserowy autofocus. Aparat posiada optyczną stabilizację obrazu i potrafi rejestrować wideo w rozdzielczości 4K, a także w trybie slow-motion (720p i 120 fps). Nie zabrakło też podstawowych funkcji, jak HDR czy panorama, a także trybu ręcznego pozwalającego m.in. na zapisywanie fotografii w formacie RAW.

Dużym zaskoczeniem i mocnym punktem HTC 10 jest przedni aparat z matrycą BSI 5 Mpix (piksele 1,34 µm) oraz przysłoną f/1,8. Producent również zastosował tutaj optyczną stabilizację obrazu, co powinno mocno poprawić komfort fotografowania oraz rejestrowania wideo (maksymalna jakość - Full HD).

HTC 10 pracuje pod kontrolą Androida 6.0 z nakładką graficzną HTC Sense. Co ciekawe, producent zrezygnował tutaj z kilku własnych aplikacji, aby ich nie dublować. I tak przeglądarkę internetową HTC zastąpił Google Chrome, aplikację do monitorowania aktywności fizycznej Fun Fit - Google Fit, Scribble - Google Keep, a zamiast Polaris Office'a mamy Google Docs. To bardzo dobry ruch - śmietnik i nadmiar bloatware zdecydowanie nie działały na korzyść poprzednich smartfonów HTC. Pojawił się jedna jeden nowy program - Boost+ - służący do blokowania aplikacji (zabezpieczania odciskiem palca), czyszczenia śmieci, przyśpieszania działania podzespołów w grach.

Oczywiście na rynek trafią też akcesoria: słuchawki z aktywną redukcją szumów, a także etui Ice View, które wyświetla powiadomienia (również z aplikacji firm trzecich) i inne informacje bez potrzeby otwierania klapki. To stały element towarzyszący obecnie każdej dużej premierze na rynku mobilnym. Nie inaczej jest w przypadku HTC.

To jest właśnie smartfon, którego HTC potrzebowało. Design nie jest może jakoś szalenie oryginalny, ale powiedzmy sobie szczerze - trudno tutaj o rewolucję. Specyfikacja stoi na najwyższym poziomie. Jest kilka innowacyjnych dodatków i mocny (przynajmniej w teorii) aparat. Teraz tylko pozostaje czekać na cenę. Jeżeli w Polsce HTC znowu zaszaleje z kwotami powyżej 3,5 tys. złotych, o sukces będzie niestety bardzo ciężko. A szkoda, bo to pierwszy HTC od dawna, który tak mocno mnie kusi.

Aktualizacja

Jesteśmy teraz na polskiej premierze HTC 10, gdzie poinformowano już o cenie HTC 10 w Polsce - wyniesie ona 2999 zł.

Na żywo z polskiej premiery HTC 10:

Aktualizacja 2

Niestety, podana cena 2999 zl dotyczy modelu HTC 10 Lifestyle napędzanego procesorem Snapdragon 652 i 3 GB RAM. Model HTC 10 będzie póki co dostępny wyłącznie u operatorów (w Play za 1 zł przy abonamencie 179 złotych).

Aktualizacja 2

Niestety, podana cena 2999 zl dotyczy modelu HTC 10 Lifestyle napędzanego procesorem Snapdragon 652 i 3 GB RAM. Model HTC 10 będzie póki co dostępny wyłącznie u operatorów (w Play za 1 zł przy abonamencie 179 złotych).

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

MobileHTChotmobileSmartfony