2

Organizacje antypirackie zmieniają zdanie – nie będzie odcinania piratów od sieci

Od pewnego czasu mogliśmy słyszeć o odcinaniu piratów od internetu. Prawo zezwalające na taki proceder zatwierdził rząd w UK oraz we Francji, gdzie powołano nawet specjalny urząd – HADOPI. We Francji już niecały rok temu pierwsi piraci dostali ostrzeżenia. Takiego stanu rzeczy nie zmieniło nawet to, że Rada Konstytucyjna uznała pomysły zawarte w ustawie powołującej […]

Od pewnego czasu mogliśmy słyszeć o odcinaniu piratów od internetu. Prawo zezwalające na taki proceder zatwierdził rząd w UK oraz we Francji, gdzie powołano nawet specjalny urząd – HADOPI. We Francji już niecały rok temu pierwsi piraci dostali ostrzeżenia. Takiego stanu rzeczy nie zmieniło nawet to, że Rada Konstytucyjna uznała pomysły zawarte w ustawie powołującej HADOPI za niezgodne z konstytucją. Human Rights Council uznał, że odcinanie użytkowników od internetu narusza prawa obywatelskie i postanowił sporządzić raport na ten temat. O dziwo, po opublikowaniu raportu, do głosu przyłączyła się australijska organizacja antypiracka, która stwierdziła, że nie powinno się walczyć z piractwem w ten sposób.

Frank La Rue w swoim raporcie sporządzonym na zlecenie Human Rights Council stwierdził między innymi, że:

cutting off users from Internet access, regardless of the justification provided, including on the grounds of violating intellectual property rights law, to be disproportionate and thus a violation of article 19, paragraph 3, of the International Covenant on Civil and Political Rights.

W następnej kolejności zaapelował do rządu krajów takich jak Francja czy UK, by zmieniły obowiązujące prawo, gdyż w istocie narusza ono prawa obywatelskie. Co ciekawe, do tego głosu przyłączyła się australijska organizacja antypiracka Music Industry Piracy Investigations, która stwierdziła, iż sama stosuje różne metody walki z piractwem, jednak odcinanie od internetu nie może być do nich zaliczane. MIPI zajmuje się w Australii walką o prawa autorskie Wielkiej Czwórki – EMI, Universal, Warner oraz Sony. Ciekawe jak takie podejście do tematu zaakceptują te koncerny muzyczne, które przecież same naciskają na zmianę prawa. Giganci mogą mieć inny pomysł na to, jak z piractwem walczyć i mogą pojawić się spięcia na linii Wielka Czwórka – MIPI, która doprowadzi do porzucenia obecnej organizacji antypirackiej i stworzenie nowej. Takie paranoje są jak najbardziej możliwe, biorąc pod uwagę fakt, jak zażarcie koncerny walczą z piractwem.

Brytyjski dostawca usług internetowych TalkTalk poinformował, że zapoznał się z raportem i również uważa, że odcinanie piratów od sieci nie jest najlepszym rozwiązaniem. Takie prawo pojawiło się jednak w UK i TalkTalk musiało się do niego zastosować – zdarzało się, że użytkownicy rzeczywiście byli odcinani od usług. ISP zapowiedział jednak apelację do sądu najwyższego w tej sprawie.

Więcej na temat raportu na TorrentFreak.