Oppo

Oppo Find N - widzieliśmy już składany smartfon, który bardzo pozytywnie zaskakuje!

Kamil Świtalski
8

Oppo zaprezentowało swój składany smartfon Find N. To model, który może nieźle namieszać na rynku - i jednocześnie jedno z najbardziej pozytywnych zaskoczeń smartfonowych od dawna!

Składane smartfony to wciąż niezwykle młoda kategoria sprzętu. Z jednej strony urządzenia te pobudzają wyobraźnię i pokazują, że nie trzeba wybierać między wygodą, a dużym ekranem - bo można mieć jedno i drugie w pakiecie. Z drugiej: sprzęty te wciąż wydają się być niezwykle kruche i na wczesnym etapie rozwoju. Jednak patrząc na kolejne sprzęty producentów, mam wrażenie że z każdą generacją składaków sprawy mają się coraz lepiej. Kilka dni temu miałem przyjemność na własne oczy przekonać się jak wygląda i działa Oppo Find N. To była krótka chwila - ale jako że miałem szansę zrobić mu kilka zdjęć, a specyfikacja urządzenia nie jest już żadną tajemnicą - myślę, że mogę sobie pozwolić na bardzo wczesne pierwsze wrażenia. Bo Oppo Find N ma jedną rzecz, która mnie wyjątkowo zaskoczyła - i to bardzo pozytywnie!

Oppo Find N - wszystko co musisz o nim wiedzieć

Oppo Find N to składany telefon firmy, który zadebiutuje na rynku w przyszłym roku. Smartfon o wymiarach 132,6 x 140,2 x ~8 mm brzmi jak koszmar? No tak - ale tylko do chwili, w której nie złożymy go na pół — wówczas to bowiem cała bryła ma wymiary 132,6 x 73 x 15,9 mm — i mimo pokaźnej wagi (275 gramów) dobrze leży nawet w niewielkich dłoniach. Wyświetlacz AMOLED z odświeżaniem (do) 120 Hz, rozdzielczością 1792 x 1920 pikseli o jasności 500 nitów, przekątnej 7,1" i proporcjach 8.4:9 robi bardzo dobre pierwsze wrażenie. Zresztą ten zewnętrzny, gdy smartfon jest złożony — mimo że oferuje odświeżanie do 60 Hz i rozdzielczość 1972 x 988 pikseli, przekątnej 5,49" i proporcjach 18:9 też wypada nienagannie. Oba są AMOLEDami, a całość pokryta została Corning Gorilla Glass Victus — zatem o ich trwałość nie trzeba się specjalnie martwić. 

Skoro już jesteśmy przy ekranie, to największe zaskoczenie Oppo Find N? Po rozłożeniu smartfona - ekran jest płaski. Nie ma charakterystycznej linii, która od początku tego segmentu urządzeń nawiedzała wszystkie inne smartfony. Przejeżdżam palcem - jest gładko. Patrzę pod kątem - światło się nie załamuje i nie odbija w charakterystyczny dla wcześniejszych składaków sposób. Model testowy, choć miałem z nim okazję spędzić raptem kilkanaście minut, pod tym względem zrobił na mnie ogromne wrażenie.

A co poza ekranem? W składakach niezwykle istotny jest zawias - bo to on spaja całą tę konstrukcję. Oppo ma w tym temacie swoje autorskie rozwiązanie: ich zawias Flexion składa się ze 136 części. To właśnie dzięki temu, że jest ich tak wiele (i są takie niezwykle małe), całość działa tak sprawnie i precyzyjnie. Dzięki tak ogromnej precyzji - oba ekrany są ze sobą bardzo blisko po złożeniu smartfona, dzięki czemu użytkownicy mają mniej obaw w kwestiach takich jak chociażby kurz, piasek i inne zanieczyszczenia które mogą dostać się pomiędzy oba moduły.

To tyle jeżeli chodzi o wygląd, a co z całą resztą? Sercem urządzenia jest układ Qualcomm Snapdragon 888, a całość zasila akumulator o pojemności 4500 mAh. Nie zabrakło też złącza USB typu C i szybkiego ładowania (33 W). Poza tym wypatrujcie tam bezprzewodowego ładowania (15 W) oraz ładowania zwrotnego (10 W) - cały pakiet!

Jeżeli chodzi o zdjęcia i wideo - tutaj też przygotowano cały pakiet rozwiązań. Główny aparat to czujnik Sony IMX766 i matryca 50 MP - 24mm z jasnością f/1.8. Ultraszerokokątna kamera to ten sam czujnik, z tym że w połączeniu z matrycą 16MP, 16mm i światłem f/2.2. Obiektyw tele działa w oparciu o czujnik Samsung S5K3M5 i zaoferuje 13 MP, 52mm i światło f/2.2. Nie mogło, rzecz jasna, zabraknąć także kamerek do selfie — tutaj do dyspozycji otrzymamy 32MP, jasne (f/2.4) kamerki do selfie (Sony IMX615).

Oppo Find N zaoferuje slot Dual Nano-SIM, zaś jeżeli chodzi o zabezpieczenia biometryczne do dyspozycji otrzymaliśmy czytnik linii papilarnych z boku urządzenia, a także rozpoznawanie twarzy.

Oppo Find N - bardzo miłe zaskoczenie, które pokazuje że składaki dopiero się rozkręcają

Składane smartfony są tak naprawdę dopiero na początku swojej drogi — i nim poznamy ich pełen potencjał minie jeszcze trochę czasu. Mimo wszystko  z kolejną generacją sprzętów (od różnych producentów) widać, że to segment który rozwija się w zastraszająco szybkim tempie. Wszystkie modele Galaxy Folda dzieli raptem kilkadziesiąt miesięcy - a ewolucja którą przeszło urządzenie jest ogromna. Oppo dopiero wkracza na tę ścieżkę, ale jeżeli tak będzie wyglądał ich start, to... no nie powiem: wygląda to niezwykle imponująco.

Podzespoły i kamerki to sprawa drugorzędna - tutaj mamy już ogromny wybór na rynku. Na każdej półce cenowej klienci mogą znaleźć coś dla siebie, wybierać i przebierać w kolorach, markach, rozmiarach i możliwościach. Składaki przede wszystkim pokazują zupełnie nowy kierunek - i tym co robi w nich największe wrażenie są właśnie ekrany - i rewolucje które dzieją się z kolejnymi generacjami tych urządzeń. Bo tak jak wspominałem wyżej - brak tej charakterystycznej poświaty pokazującej w sprzętach konkurencji wyraźnie miejsce w którym otwiera się urządzenie zrobiło na mnie spore wrażenie. I bardzo pozytywnie zaskoczyło - podobnie zresztą jak poręczny rozmiar urządzenia.

Tym co stawia dla mnie sporo znaków zapytania jest... kwestia dostosowania aplikacji. Podział ekranu i pokazywanie obok siebie dwóch apek działa świetnie - prostym gestem ściągnięcia trzech palców możemy (wspierane) aplikacje umieścić obok - a prawdopodobnie nie zabraknie także wsparcia dla trybu picture-in-picture w oprogramowaniu, które ma takie asy w rękawie.

Niestety, dodatkowym problemem pozostaje kwestia wsparcia — i odpowiedniego dostosowania oprogramowania do (nietypowych) proporcji ekranu. Mam wrażenie, że kilka lat po premierze Samsung Galaxy Fold — Instagram wciąż pozostaje jedną z najgorzej prezentujących się tam aplikacji. Z ciekawości więc sprawdziłem jak Instagram prezentuje się na Oppo Find N — no i cóż, tutaj też bez większej magii ani specjalnego sensu. Istnieje jednak cień szansy, że po premierze sprzętu producent zadba o to, aby twórcy oprogramowania zadbali należycie o ich (nietypowe) układy.

Oppo Find N - ten składak może nieźle namieszać

Do premiery Oppo Find N pozostało jeszcze dużo czasu. Smartfon w pierwszej kolejności zadebiutuje na rynku chińskim — i tam ma pojawić się już 23 grudnia. Czy (i kiedy) możemy się go spodziewać na innych rynkach - tego jeszcze nie wiadomo. Wiemy natomiast, że urządzenie w podstawowej wersji (8/256 GB) ma kosztować około 5000 złotych (7699 juanów), bogatszej (12/512 GB) ok. 5800 złotych (8999 juanów) — czyli... znacznie taniej, niż samsungowa konkurencja (ostatni Fold startuje od ponad 7000 złotych). Sporo, ale tak naprawdę rzadko który smartfon z topowej półki kosztuje teraz mniej niż 4-5 tysiące. Poza tym rozmiar Oppo Find N w połączeniu z cieszącym oko designem potrafi zauroczyć. I może okazać się naprawdę solidnym wyborem w swojej kategorii.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu