57

Nowa Opera wydłuży czas pracy na baterii Twojego laptopa

“Zaawansowani użytkownicy Internetu” - takim mianem określa swoją grupę docelową Opera. Jest to dość sprytnie ukuty zwrot, ponieważ nie wskazuje jednoznacznie na maniaków grzebania w ustawieniach, ani tak zwanych “zwykłych użytkowników”, którzy nie wykorzystują bardziej skomplikowanych funkcji przeglądarki. A tych zaczyna w Operze przybywać. Najświeższą funkcją, którą miałem okazję zobaczyć jeszcze przedpremierowo podczas wizyty we wrocławskim biurze Opery, jest tryb oszczędzania energii.

Opera z ostatnich miesięcy nie przypomina samej siebie z wcześniejszego okresu. Regularnie prezentowane nowości z kategorii mobilnej, czyli aplikacje dedykowane smartfonom i tabletom, a także cały czas uaktualniana wersja desktopowa, gdzie wciąż pojawiają się niespodzianki, to taki poziom aktywności, którego nie da się nie przeoczyć.

Po tym jak Opera na Windows i OS X została wyposażona w funkcje pop-out wideo, blokowania reklam i VPN-a (nazywanego przez wielu po prostu proxy) nadszedł czas na rozwiązanie kolejnego problemu użytkowników. A jest nim rozładowująca się w mgnieniu oka bateria laptopów, gdy tylko wzrośnie nasza aktywność w przeglądarce. Wiele otwartych kart i multimedia są wręcz zabójcze dla poziomu naładowania, o czym przekonuję się każdego dnia, podobnie jak tysiące, jeśli nie miliony użytkowników wokół globu. Winowajcami są po części systemy operacyjne, ale znaczną rolę odgrywają także niezoptymalizowane odpowiednio przeglądarki. Nic więc dziwnego, że przez cały czas Google pracuje (miejmy nadzieję) w pocie czoła starając się poprawić ten aspekt swojego produktu.

Opera, nie oglądając się na konkurencję, postanowiła coś z tym fantem zrobić. Dopracowywany przez ostatni tydzień tryb oszczędzenia energii debiutuje właśnie dzisiaj. Na czym skupiono się przede wszystkim? Podczas rozmowy z jednym z inżynierów odpowiedzialnych za wdrożenie tejże funkcji do przeglądarki dowiedziałem się, że głównym mankamentem są multimedia. W przypadku nieodpowiedniego dekodowania zużywana jest spora porcja energii – użyty podczas tego procesu musi być dekodowanie sprzętowe, by pobór energii był jak najmniejszy. Za przykład posłużyły filmy na YouTube, których oglądamy coraz więcej, a niejednokrotnie służą nam one jako nawet muzyczne playlisty. Pomimo tego, że minimalizujemy okno czy przełączamy kartę, wideo nadal jest odtwarzane i zużywana jest energia. Przeniesienie odpowiedzialności dekodowania materiałów wideo na sprzęt ma przynieść wymierne efekty.

Ale to nie wszystko. Jak zaznaczył Zhenis Beisekov, prezentujący mi tę nowość, ich zmartwieniem były też tak zwane “peaki”, czyli nagłe skoki użycia procesora. Przy zbyt dużej częstotliwości takich zdarzeń zauważalnie rośnie zużycie energii. Opera twierdzi, że zrobiła wystarczająco dużo, by takim sytuacjom zapobiec.

Jak skorzystać z nowego trybu? Domyślnie ikona baterii nie jest widoczna na pasku narzędzi, by z niej skorzystać należy przejść do ustawień i tam zaznaczyć odpowiednie pole. Gdy to zrobimy jedyne co nam pozostaje to na nią kliknąć, a następnie włączyć tryb oszczędzania energii. Przy pierwszym uruchomieniu trybu zostanie nam zasugerowane skorzystanie z funkcji blokowania reklam, co ma również przełożyć się na wydłużenie pracy akumulatora. Opera reaguje także na niskim poziom naładowania i przy 20% automatycznie uruchomi nowy tryb.

Według podawanych przez Operę danych zysk energii może być na tyle duży, że czas pracy komputera będzie wydłużony nawet o 49% dłużej. Poniżej znajdziecie test Opery na sprzęcie z 64-bitowym Windows 10:

Według oficjalnych informacji osiągalne są nawet i dodatkowe 3 godziny, choć jak wiemy zależy to od tak wielu czynników, że tak naprawdę trudno mówić o konkretnych wartościach. Mnóstwo konfiguracji sprzętowych oraz zróżnicowanych zachowań użytkowników powoduje, że będzie to niemal kwestią indywidualną – dlatego najlepszym rozwiązaniem jest przekonanie się osobiście o tym, w jakim stopniu nowa Opera będzie w stanie wspomóc Was i baterię Waszego laptopa. Na testowanej przeze mnie hybrydzie Acer Alpha Switch 12 czas działania baterii przy nieustannym odtwarzaniu klipu wideo oraz pracy w kilku kartach wzrósł o kilkadziesiąt minut. Początkowo były to wartości w okolicach 15-20 minut, później okazało się, że zyskuję kolejne 30. W najbliższym czasie będę nadal przyglądał się działaniu Opery, ale po kilku dniach spędzonych z nową wersją odnoszę wrażenie, że zapowiedzi skuteczności nie są pustymi obietnicami.

Co takiego trafi do Opery w najbliższym czasie? – takie pytanie zadaję sobie od kilku tygodni, ponieważ tempo wdrażania nowości jest imponujące. Być może po dzisiejszym debiucie zespoły odpowiedzialnej za rozwój aplikacji będą chciały złapać odrobinę oddechu, ale nie zaskoczyłaby mnie kolejna premiera w najbliższym czasie. Według danych ze StatCounter desktopowa Opera cieszy się niewiele ponad 2% udziałem w rynku. Wewnątrz firmy spogląda się na to zupełnie inaczej – Opera jest zadowolona z posiadania około 60 milionów użytkowników, dla których przeglądarka jest rozwijana każdego dnia.