Poczta email

Darmowe konto e-mail na @onmail.com z importem poczty z Gmaila czy Outlooka

GU
Grzegorz Ułan
5

O nowej poczcie e-mail OnMail od twórców Edison Mail, pisałem już Wam dwa razy - w 2020, kiedy usługa wystartowała i rok później, kiedy udostępniona została za darmo wszystkim chętnym już bez zaproszeń.

Początkowo w darmowej wersji mogliśmy założyć darmowe konto o pojemności 10 GB i z wysyłką załączników do 100 MB. Nie można było przy tym zaimportować istniejących kont od innych dostawców poczty e-mail, stąd migracja do tej usługi posiadała istotne ograniczenia.

Obecnie na Gmailu czy Outlooku założenie poczty e-mail z loginem bez cyferek dodawanych do imienia czy imienia i nazwiska jest niemożliwe. Więc jeśli Wam zależy na adresie bez takich udziwnień, możecie założyć teraz konto na OnMail.com i zaimportować swoje konta (do trzech kont) od innych usługodawców.

Z nowości, jakie doszły w tej poczcie od mojego ostatniego tekstu o OnMail, pojawiła się obecnie obsługa kalendarza. Ale zacznijmy od początku, czyli od założenia samego konta. Dwa lata od uruchomienia poczty OnMail to niewiele, dzięki temu sporo jest jeszcze wolnych adresów, a na pewno tych składających się z imienia i nazwiska. Na OnMail testowe konto założyłem na adres anrzej.nowak@onmail.com - później je skasuję, będzie do dyspozycji.

Co ważne, w darmowej wersji nie założycie adresu składającego się z do ośmiu znaków, krótkie adresy zarezerwowane są dla płatnych użytkowników, ale myślę, że większość z loginów składających się z imienia i nazwiska ten limit nie będzie obowiązywał.

W następnym kroku ustalamy nasze hasło do poczty, podajemy imię, nazwisko i datę urodzenia oraz pomocniczy adres e-mail, przydatny przy przywracaniu dostępu do konta.

Na koniec osoby dbające o swoją prywatność mogą zablokować zgodę na zbieranie danych korzystania z poczty OnMail, jeśli przez przypadek ją zatwierdzicie, w ustawieniach poczty można to ręcznie wyłączyć. To wszystko, nasza poczta jest już gotowa.

Tak jak wspominałem wcześniej, samo korzystanie z poczty na OnMail.com wyglada tak samo, jak opisywałem we wcześniejszych wpisach, doszedł tylko wbudowany kalendarz. Można tu nadal ustawić własny podpis, włączyć dwuskładnikowe uwierzytelnianie czy dodawać subfoldery i kierować do nich zdefiniowane reguły poczty.

Ciekawą opcją jest tu blokowanie lub akceptowanie wiadomości od nadawców, którzy po raz pierwszy do nas piszą. W ten sposób możemy od razu decydować, co ma się później pojawiać w głównej skrzynce odbiorczej, a co nie. Niemniej przejdźmy już do tytułowej funkcjonalności, która do tej pory zarezerwowana była tylko dla płatnych kont, a mianowicie do importu naszych dotychczasowych kont e-mail.

Pokażę to na przykładzie najpopularniejszego webmaila w Polsce, czyli import poczty Gmail. Będziecie potrzebowali do tego włączenia dwuskładnikowego uwierzytelniania na koncie Google - https://myaccount.google.com/signinoptions/two-step-verification i wygenerowania hasła do innej aplikacji - https://myaccount.google.com/apppasswords.

Jeśli macie już włączone dwuskładnikowe uwierzytelnianie i wygenerowane hasło, możecie zacząć import swojej poczty.

Po jego zakończeniu, będziemy mogli w jednym panelu obsługiwać obie skrzynki - OnMail i Gmail, wygodnie przełączając się pomiędzy nimi. Poczta wysyłana na adres Gmail dociera natychmiast - sprawdzone, podobnie możemy wysyłać pocztę z adresu OnMail, jak i Gmail.

Dodatkowo, dla ułatwienia możemy stworzyć sobie w górnej belce foldery dla zewnętrznej poczty i stworzyć dla nich regułę, która zapisywałaby ją tylko w tych folderach - automatycznie zapisane w nich będą też wiadomości już pobrane wcześniej przy imporcie.

Testowe konto już usunąłem, można śmiało korzystać z tego adresu, a jeśli macie jeszcze jakieś pytania odnośnie tej poczty zapraszam do ich zadawania w komentarzach. Korzystam z niej na prywatnym koncie od samego początku, więc z przyjemnością wszystko sprawdzę i Wam odpowiem.

Nowe, darmowe konto na OnMail założycie pod tym adresem, a aplikację mobilną na smartfony z Androidem pobierzecie z Google Play i na iOS z App Store.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu