36

Okrągłe ikony i skróty w nowym Pixel Launcherze dla Androida 7.1

Wszystko wskazuje na to, że w raz z debiutem smartfonów Pixel i Androida 7.1 zmieni się dość mocno wygląd ekranu głównego. W sieci pojawiły się już pierwsze zrzuty ekranu prezentujące nowości.

Serwis Android Police tradycyjnie zajrzał do plików Pixel Launchera, co pozwoliło znaleźć informacje na temat nadchodzących zmian. Wszystko wskazuje na to, że pulpit w Androidzie z zainstalowaną tą aplikacją zmieni się diametralnie. Pierwsza nowość będzie widoczna gołym okiem – chodzi o okrągłe ikony. Dotąd czysty Android w tym aspekcie był dość liberalny, a więc każda ikonka wyglądała właściwie inaczej. Google nie narzucał deweloperom żadnych zasad ani nie dawał wskazówek. Z drugiej strony znajdowały się nakładki graficzne producentów i modyfikacje, gdzie takie rozwiązania były na porządku dziennym.

Teraz Pixel Launcher w Androidzie 7.1 ma zmodyfikować wygląd wszystkich ikon, czyniąc je… okrągłymi. Jeśli chodzi o preinstalowane aplikacje Google’a, trzeba przyznać, że prezentują się po tych zmianach dobrze. Poszczególne symbole zostały dobrze wkomponowane w okrąg i całość nabrała znacznie większej spójności. Sęk w tym, że zewnętrzni deweloperzy raczej nieprędko dostosują swoje programy. Efekt? Na każdym pulpicie zapanuje chaos, a okrągłe ikony będą się przeplatały z tymi starego typu (być może launcher będzie automatycznie brał je w okrąg – trudno powiedzieć).

Dlatego znacznie ciekawszą nowością są skróty na pulpicie, które przywodzą trochę 3D Touch. Pomysł ten pojawił się już w testowych buildach Androida 7.0, ale nie trafił do finalnej wersji. Teraz ma jednak zostać zaimplementowany w launcherze. Nie wiemy na razie, w jaki sposób skróty będą aktywowane – dłuższym przytrzymaniem palca, gestem czy inną czynnością. Wiemy natomiast, do jakich funkcji dadzą nam dostęp. Ze zrzutów ekranu wynika, że będziemy mogli dzięki temu szybko dodawać nowe wydarzenia do kalendarza, uploadować pliki na Google Drive, a nawet szybko wyznaczać trasę w Google Maps do domu lub pracy.

Google oczywiście udostępni API deweloperom, a więc w przyszłości będziemy mogli się spodziewać większej liczby aplikacji wspierających to rozwiązanie. Pozostaje jeszcze kwestia, na ile będzie ono użyteczne i czy faktycznie przyśpieszy wykonywanie pewnych, najczęstszych czynności na naszych smartfonach.