Moje przemyślenia

Oglądamy Netfliksa w HDR na LG OLED B6. Efekty są fantastyczne

TP
Tomasz Popielarczyk
27

Treści HDR powoli przybywa - nie tylko na nośnikach, ale również w serwisach VOD z filmami i serialami. Swoje wsparcie dla tej technologii Netflix zapowiedział już kilka miesięcy temu. Co w praktyce nam to daje?

O HDR mówi się coraz więcej, bo różnice wynikające z zastosowania tej technologii są zdecydowanie łatwiej dostrzegalne niż chociażby przeskoczenie z rozdzielczości Full HD na 4K. A to bardzo ważne. Wspominałem zresztą już o moim zaskoczeniu przy okazji artykułu o Forzy Horizon 3, którą również ogrywaliśmy w HDR na telewizorze LG OLED B6.

Przypomnijmy, HDR (High Dynamic Range) jest techniką wyświetlania pozwalającą na uzyskanie szerszej rozpiętości tonalnej. W praktyce oznacza to, że jasne elementy wyświetlane na ekranie są bardziej szczegółowe i w rezultacie prezentują się znacznie naturalniej. Przykładem może być chociażby słońce lub światła nadjeżdżającego w nocy samochodu.

HDR w filmach i serialach nie jest ciągle zbyt mocno popularne. Przede wszystkim możemy go doświadczyć, kupując filmy na płytach Ultra Blu-Ray HD. Na szczęście technologią tą interesują się też m.in. Hulu, Amazon i Netflix. U nas dostępny jest jedynie ten ostatni, więc tylko na nim możemy bazować.

Aktualnie w bazie Netfliksa znajdziemy zaledwie kilka seriali zgodnych z HDR (m.in. Marco Polo i Daredevil). Poznamy je po znaczku HDR lub Dolby Vision wyświetlanym tuż przy tytule na podstronie z odcinkami. Jak widać zatem Netflix wykorzystuje zarówno jeden jak i drugi standard HDR, a to oznacza, że najwięcej korzyści da nam telewizor również wspierający je oba - np. LG OLED B6, którego używam przygotowując ten materiał.

Chcąc uruchomić serial w trybie HDR, nie musimy tak naprawdę nic robić. Po rozpoczęciu odtwarzania telewizor poinformuje nas o tym za pomocą specjalnego komunikatu. Oczywiście muszą być spełnione pewne warunki. Jak już wspomniałem - telewizor wspierający HDR, łącze o prędkości pobierania minimum 25 Mb/s, a także najwyższy plan Netfliksa pozwalający na oglądanie wideo w jakości Ultra HD.

Najważniejsze pytanie - czy widać różnice?

Na odpowiedź składa się szereg czynników. Przede wszystkim jakość HDR zależy mocno od telewizora i maksymalnej jasności, jaką panel jest w stanie wyświetlić w tym trybie. Chodzi w końcu o ukazanie detali tych najjaśniejszych elementów. Ale na tym nie koniec, bo nawet najfajniejszy efekt HDR może zostać przyćmiony przez fatalne odwzorowanie czerni. Tutaj właściwie bezproblemowe, sięgające ideału są panele OLED, które póki co w Polsce sprzedaje wyłącznie LG. Mamy zatem kolejną przewagę Koreańczyków nad konkurencją, jeśli chodzi o ten tryb.

Co jednak widać w praktyce? Różnice są szczególnie dostrzegalne w serialu Daredevil, który rozgrywa się w nocy. Nie brakuje zatem tutaj świateł, odblasków, eksplozji i błysków. Wszystkie one w HDR zyskują zdecydowanie większą głębię. Błysk przestaje być tylko białą plamą, a promienie światła rzucanego przez latarnię wyraźnie rozchodzą się na boki. Takich przykładów jest więcej. Mam nadzieję, że mój opis dobrze oddaje to, co HDR robi z tą produkcją. Resztę zobaczycie na zdjęciach, ale nie sugerujcie się nimi zbyt mocno, bo efekty HDR niezwykle trudno pokazać na fotografiach i ekranach Waszych komputerów, które HDR najpewniej nie wspierają.

Podobnie sytuacja się ma w przypadku Luke’a Cage’a czy Jessici Jones - oba osadzone w uniwersum Marvela tytuły charakteryzują się podobną konwencją - mroczną i ponurą. To sprawia, że HDR znacząco intensyfikuje doświadczenia widza, czyniąc seansy bardziej angażującymi.

W przypadku Marco Polo rewolucja nie jest już tak mocno dostrzegalna, choć ciągle zmiany są widoczne gołym okiem. W końcu nie tylko w przypadku produkcji, których akcja rozgrywa się w nocy, mamy do czynienia z bardzo jasnymi elementami i zjawiskami w kadrze. Tutaj jest ich mniej, ale i tak HDR zdecydowanie podnosi jakość naszych doświadczeń.

Co dalej?

Nie wiemy kiedy i nie wiemy z jaką częstotliwością, ale na Netfliksie będzie stale przybywać filmów i seriali wspierających HDR. Do końca br. w bazie serwisu ma być 150 godzin tego typu treści. Dodajmy do tego gry, o których pisałem jakiś czas temu, a otrzymamy dwa solidne argumenty przemawiające za tym, by zacząć się rozglądać za telewizorem, który obsługuje ten format (najlepiej w obu standardach).

Tutaj oczywiście na prowadzenie wysuwają się OLED-y, których atuty są powszechnie znane. Biorąc pod uwagę, że HDR HDR-owi nierówny, warto zastanowić się i dokonać wyboru, który nie tylko zapewni nam zgodność z owym standardem, ale zrobi to na maksymalnie wysokim poziomie.

-

Tekst powstał we współpracy z marką LG

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

NetflixLGSmart TVOLEDhdr