4

Oglądaj filmy na YouTube i… rozwiązuj quizy. Trwają testy nowej, dającej duże możliwości autorom funkcji

YouTube już teraz oferuje szereg funkcji umożliwiających widzom wysyłanie komunikatów zwrotnych autorowi filmu. Można to robić za pomocą komentarzy, czy systemu kciuków. Wkrótce dojdzie do tego nowy moduł – ankiety. Oznacza to, że twórcy będą mieli teraz bardzo duże możliwości jeśli chodzi o badanie odczuć i reakcji swoich widzów, a także zbieranie opinii na wybrany […]

YouTube już teraz oferuje szereg funkcji umożliwiających widzom wysyłanie komunikatów zwrotnych autorowi filmu. Można to robić za pomocą komentarzy, czy systemu kciuków. Wkrótce dojdzie do tego nowy moduł – ankiety. Oznacza to, że twórcy będą mieli teraz bardzo duże możliwości jeśli chodzi o badanie odczuć i reakcji swoich widzów, a także zbieranie opinii na wybrany temat. 

W rezultacie YouTube może stać się jeszcze bardziej interaktywny i służyć jako źródło wartościowych danych dla autorów filmów. I nie mam tutaj wcale na myśli pytań „czy podoba Ci się ten film”.

Nowa funkcja jest jeszcze na etapie testów. Jak podaje TechCrunch, na jej trop wpadł holenderski bloger, mieszkający w sieci pod adresem WebSonic.nl. Można ją aktywować, wchodząc na specjalną stronę. Jeśli chodzi o mnie konieczne było też niestety przełączenie wersji językowej na angielską. W przeciwnym wypadku link na dole nie działał.

Gdy już się uporamy z aktywacją, możemy wybrać dowolne wideo z naszego kanału i przygotować dla niego pytania jednokrotnego (co mam nadzieję ulegnie jeszcze zmianie) wyboru. Do tego przygotowujemy nieograniczoną liczbę odpowiedzi oraz ewentualną podpowiedź (wyświetli się ona, gdy użytkownik kliknie niepoprawnie – o ile oczywiście zdefiniujemy, która odpowiedź jest właściwa). Możemy też zdecydować w którym momencie wyświetli się ankieta. Całość wygląda zatem bardzo prosto. Trochę szkoda, bo osobiście spodziewałem się nieco bardziej rozbudowanego narzędzia.

Zdawać by się mogło, że takie ankiety to raczej marginalna funkcja, która nie zdobędzie dużego zainteresowania. Ja myślę wręcz przeciwnie. Co prawda w tej formie ankiety na YouTube prezentują się bardzo skromnie, ale mimo to otwierają całą gamę możliwości dla autorów wideo. Dzięki nim można konstruować krótkie kursy z pytaniami w trakcie ich trwania – zarówno dla dorosłych jak i dzieci. W tym ostatnim przypadku walory edukacyjne YouTube’a mogą być nieocenione i bardziej zaangażować dziecko niż niejeden program w TV.

Za dwa lata prawdopodobnie przyjdzie mi bronić swoją pracę magisterską i właśnie w tego typu narzędziach zbierających opinie internautów upatruję szansę, na przygotowanie oryginalnego oraz niebanalnego badania. Analizowanie reakcji widzów na określone obrazy emitowane na ekranie kryje w sobie bardzo duży potencjał i jestem przekonany, że jest o wiele bardziej skuteczne niż bieganie za ludźmi po starówce z papierowymi ankietami.

Naturalnie istnieje też ryzyko, że jednak YouTube zrezygnuje z funkcji ankiet. Nie można zapominać, że to póki co rozwiązanie czysto eksperymentalne i zanim na stałe wejdzie do pakietu funkcji dostępnych dla osób publikujących swoje nagrania, może minąć trochę czasu.