31

Odcięty od Facebooka – odcięty od życia i biznesu – jak bardzo gigant zdeterminował nasze życie?

Facebook od jakiegoś czasu umożliwia logowanie potwierdzane kodem sms. Miał to być przełom w zabezpieczeniu dostępu do konta – użytkownik musiał podać nie tylko standardowe hasło do konta, ale również hasło jednorazowe, które otrzymywał smsem – niczym przy potwierdzaniu przelewów w bankach internetowych. To, co miało być świetnym zabezpieczeniem, okazało się dla niektórych zmorą, uświadamiającą, […]

Facebook od jakiegoś czasu umożliwia logowanie potwierdzane kodem sms. Miał to być przełom w zabezpieczeniu dostępu do konta – użytkownik musiał podać nie tylko standardowe hasło do konta, ale również hasło jednorazowe, które otrzymywał smsem – niczym przy potwierdzaniu przelewów w bankach internetowych. To, co miało być świetnym zabezpieczeniem, okazało się dla niektórych zmorą, uświadamiającą, jak wiele rzeczy z codziennego życia zostało przeniesione do tego największego serwisu społecznościowego – bo to nie tylko kontakty z przyjaciółmi, ale często i na przykład prawe ramię biznesu w formie FanPage.

Na niebezpieczniku pojawił się tekst Łukasza Więcka, który opisał swoje zmagania z Facebookiem – po tym jak Era zmieniła nazwę na T-Mobile, smsy z Facebooka przestały przychodzić, przez co Łukasz nie mógł uzyskać żadnego dostępu do swojego profilu, z którym powiązane były także i strony typu FanPage.

Łukasz ceni sobie bezpieczeństwo swoich danych, ceni sobie prywatność, dlatego korzysta z HTTPS gdzie się da, nie korzysta z publicznych hot-spotów etc. Gdy dowiedział się, że udostępniono Polakom możliwość podwójnego logowania z jednorazowymi hasłami smsowymi na Facebooku, od razu włączył tę funkcję. Problem pojawił się w momencie rebrandingu Ery na T-Mobile. Gdy smsy przestały przychodzić, nie można było nawet zalogować się po to, by wyłączyć owe podwójne logowanie.

Problemowi nie zaradziła pomoc techniczna Facebooka, nie zaradził także operator. Pierwsi mówili, że to wina operatora, T-Mobile twierdziło natomiast, że wszystko działa i nie wiedzą, o co Łukaszowi chodzi. Nie miał on dostępu do swojego profilu przez tydzień – pomogło dopiero opisanie całej sytuacji na jego blogu, co sprowadziło do niego polskiego pracownika Facebooka, który po kilku godzinach zdjął zabezpiecznie podwójnego logowania.

To, co uderzyło w świadomość Łukasza, to fakt, jak wiele przeniósł on do jednego serwisu. Ma tam nie tylko swoje kontakty, swoich znajomych, ale także i swoje biznesy. Gigant zdeterminował nasze życie. Na bilbordach, w reklamach telewizyjnych pojawiają się linki do Facebooka, ludzie z komunikatorów przesiadają się na Facebook chat, z maili na pocztę w Facebooku. Gigant implementuje też funkcjonalność innych serwisów np. funkcje geolokalizacyjne, z którymi na rynku pierwszy pojawił się Foursquare. Facebook staje się monopolistą w wielu niszach i nie jest to dobre – uzależniając się od jednego dostawcy, tracimy wszystko w momencie, gdy odetnie nas on od usługi.