105

Oczywiście, że nie są warte takich pieniędzy, ale AirPods nie mają konkurencji

To nie jest gadżet pierwszej świeżości. To nie jest gadżet pierwszej potrzeby. AirPods mają blisko dwa lata i w tym czasie nikt nie pokazał bezpośredniego rywala dla słuchawek bezprzewodowych Apple.

Zanim wszyscy się na mnie rzucicie i zaczniecie wklejać linki do produktów Sony, Jabry, Samsunga czy Bose pozwólcie mi coś napisać: alternatywy dla AirPods istnieją, ale opinia z tytułu jest subiektywnym podejściem do sprawy i żaden z topowych producentów słuchawek nie jest w stanie zapewnić mi tego, co oferują AirPods.

Czym zachwyciły recenzentów słuchawki Apple? Na pewno nie jakością dźwięku, o czym napiszę później. Każdy z użytkowników, którzy posiadają sprzęt z iOS-em, rozpływał się nad funkcją parowania słuchawek ze smartfonem – czynność tę maksymalnie uproszczono i, jak pewne wiecie, ogranicza się to do otwarcia etui na AirPods w okolicy iPhone’a i potwierdzenia parowania na ekranie telefonu. To by było na tyle. Magia? Może trochę. To przede wszystkim technologia, czyli układ W1 w słuchawkach, który zapewnia autoryzację użytkownika dzięki kontu iCloud, na którym jesteśmy zalogowani na iPhonie, iPadzie i MacBooku.

AirPods są i nie są bowiem jednocześnie sparowane z tymi wszystkimi gadżetami. Działają połączone tylko z jednym z nich, ale gdy zapragniemy zmienić urządzenie, to wystarczy wybrać na nim skojarzone z iCloud słuchawki i gotowe. Żadnego parowania. Posiadacze wymienionych wyżej urządzeń będą wniebowzięci. Jestem wniebowzięty.

Z dobroci W1 nie skorzystają użytkownicy Androida i Windowsa – wtedy w grę musi wejść klasyczne parowanie urządzeń Bluetooth i cała magia znika, więc można wybrać zwykłe słuchawki bezprzewodowe.

Oczywiście nie tylko AirPods posiadają chip W1 – wyposażono w go także niektóre zestawy słuchawkowe Beatsów, czyli podmarki Apple. Tych produktów nie brałem jednak pod uwagę, bo – oprócz ceny i jakości – do wyboru są tak naprawdę tylko dwa typy słuchawek, które mnie nie interesują: nauszne oraz dokanałowe. Pierwsze z nich nie są tak uniwersalne i ergonomiczne, jak zwykłe słuchawki, a zestawy dokanałowe to coś, za czym kompletnie nie przepadam. Niepotrzebna mi tak znaczna izolacja od otoczenia, a po dłuższym czasie użytkowania takich słuchawek od czasu do czasu może rozboleć mnie głowa. Nie czuję się też komfortowo z czymkolwiek tak wetkniętym w ucho.

Jestem więc skazany na AirPods. Słuchawki, które a) jako jedyne oferują coś więcej, niż technologię Bluetooth, z której korzystałem kilkanaście lat temu podłączając zestawy bezprzewodowe Sony Ericssona do jednego z telefonów komórkowych tej firmy b) nie są słuchawkami dokonałowymi c) dobrze, że leżą mi w uchu i nie wypadają (czego byłem pewien jeszcze przed tym, gdy trafiły do mnie, ponieważ EarPods sprawdzały bardzo dobrze). Szkoda, że nadal nie udało się uczynić ich ładowania nieco łatwiejszym.

Trwający od 2 lat żart Apple…

Jest to oczywiście w dużej mierze podyktowane faktem, że używam iPhone’a, ale gdy przejdziemy na drugą stronę barykady – czyli wybierzemy Pixela i oferowane przez Google Pixel Buds z podobną opcją szybkiego parowania (ale bez opcji łatwego przełączania) – to za telefon i słuchawki również przyjdzie nam słono zapłacić. O ile w ogóle dorwiecie ten model słuchawek w jakimkolwiek polskim sklepie lub na aukcjach (w chwili powstawania tekstu Pixel Buds nie są sprzedawane w żadnym z tych miejsc).

AirPods nie są słuchawkami, które oczarują Was jakością dźwięku – są głośniejsze i dysponują silniejszymi tonami niskimi od EarPods, ale to nadal zwykłe słuchawki, w których trudno jest docenić jakikolwiek rodzaj muzyki. Doskonale zdaję sobie z tego sprawę. Z drugiej zaś strony to najlepszy wybór, jeśli muzyki słuchacie w domu lub pociągu/busie/samolocie na innych słuchawkach (jeżeli odczuwacie potrzebę posiadania czegoś lepszego), a AirPods posłużą wam podczas biegania, treningu, przemieszczania się po mieście czy do słuchania podcastów i audiobooków.  Czy drogo? Jak cholera, choć w promocji można je złapać za 600 zł lub czasem za 519 zł. Problem leży gdzie indziej, bo bezpośrednich konkurentów AirPods w tej chwili nie mają.