46

o2 hakuje Facebooka na Fejs.pl. Mam dla was 100 zaproszeń

Wczoraj miałem dość ciekawą wizytę w biurze, otóż odwiedził mnie Michał Brański szef portalu O2 razem z Konradem Traczykiem, szefem i udziałowcem w spółce Social Hackers. Social Hackers jest to wydzielona ze struktur o2 firma, która zajmować się będzie hakowaniem Social Media. Ich pierwszym dziełem i jednocześnie przykładem na to jak będą to robić jest […]

Wczoraj miałem dość ciekawą wizytę w biurze, otóż odwiedził mnie Michał Brański szef portalu O2 razem z Konradem Traczykiem, szefem i udziałowcem w spółce Social Hackers. Social Hackers jest to wydzielona ze struktur o2 firma, która zajmować się będzie hakowaniem Social Media. Ich pierwszym dziełem i jednocześnie przykładem na to jak będą to robić jest serwis fejs.pl, który hakuje Facebooka.

Zanim jednak napiszę o swoich wrażeniach słowo o tym całym hakowaniu i Facebooku. Jak zapewne wszyscy wiecie (albo i nie wiecie) w waszych streamach Facebook nie wyświetla wszystkich informacji od waszych znajomych. O tym, które z naszych wpisów dotrą do naszych znajomych, decyduje algorytm nazywany EdgeRank. I jak każdy algorytm nie działa on doskonale, przez co ,według O2, tracimy naprawdę dużo ciekawych treści na Facebooku, które uciekają nam nie będąc przez nas zauważone.

O2 postanowiło więc zmienić ten stan rzeczy i shakować Facebooka tworząc Fejs.pl, który nie tylko pokaże nam treści (na dziś są to zdjęcia, filmy), które nas ominęły, ale również zbuduje na ich bazie rankingi top dnia i top tygodnia oraz pozwoli nam łatwo dotrzeć do najciekawszych filmów publikowanych przez znajomych. Właściwie to nie wychodząc z Fejs.pl możemy podejmować też pełną interakcję z treścią czyli lajkować, komentować, podglądać galerię zdjęć czy odtwarzać filmy.

Celem fejs.pl jest więc stworzenie serwisu, który nie tyle będzie wspierał nasze doznania z obcowania z Facebookiem, ale stworzy miejsce, gdzie będziemy docierać do lepszych, ciekawszych, bardziej zabawnych informacji. Rozrywka i fun mają więc w tym przypadku wysoki priorytet. W chwili obecnej serwis jest jeszcze w fazie testowej, co czasami jest odczuwalne, ale do końca jest już nie daleko.

No dobra tyle z teorii, bo one zawsze są wdzięczne, brzmiące logicznie i pokazujące olbrzymi potencjał. Oto więc jak Fejs.pl wygląda od środka (na podstawie moich kręgów znajomych także nie ma co skupiać się na treściach a jedynie na sposobie ich prezentacji).

Najnowsze informacje graficzne i film od moich znajomych. Po kliknięciu we wpis wyświetla nam się nowa warstwa gdzie możemy dodawać komentarz i przyjrzeć się obrazkowi w oryginalnych rozmiarach, uruchomić film, komentować itp.

Strona z profilem (naszym/znajomego)

Na chwilę obecną serwis jest prosty jak konstrukcja cepa, kilka zakładek, zdjęcia, filmy i komentarze. I tak właśnie miało być, pytanie czy w tej chwili użytkownik znajdzie w nim ciekawe i nowe rzeczy, które przegapił? Osobiście trudno mi jest to oceniać bo należę do nieco innej kategorii użytkowników, którzy skupiają się na zupełnie innych treściach. Natomiast jak to wygląda w praktyce i czy to działa powinni ocenić użytkownicy należący do grupy „normalsów” czyli ludzi korzystających z Facebooka dla kontaktów i rozrywki.

W planach fejs.pl jest dużo ciekawych rzeczy między innymi dodanie kategorii treści itp. Wiadomo jednak jak to jest z planami, jak „chwyci” to będzie się projekt rozwijać jak nie, to trzeba będzie skupić się na przyczynach. Jedna rzecz natomiast jest warta zwrócenia uwagi. Fejs.pl (oczywiście pod inną domeną) ma globalne aspiracje co o ile dobrze pamiętam dość rzadko zdarza się w przypadku projektów o2. Jest to duże wyzwanie dla każdego bo w pewnym sensie na szali w takim projekcie kładzie się trochę ze swojej reputacji i trochę odsłania efektywność własnych działań. Dlatego moim zdaniem warto ten projekt obserwować.

Gdybym miał powiedzieć czego w fejs.pl mi brakuje to z pewnością czegoś, co podczas wizyty przytrzyma mnie na dłużej w serwisie. Czas i zaangażowanie są w dzisiejszych czasach o wiele ważniejszymi parametrami niż odsłony czy unikalni użytkownicy. Co jeśli nasi znajomi z Facebooka są po prostu mało aktywni albo są nudziarzami ciągle skupiającymi się na jeden wybranej tematyce? Fejs nie wyciśnie z nich więcej niż sami dają, mógłby natomiast spróbować pokazać informacje z poza naszych kręgów, sprytnie zagregowanie w poszukiwaniu najbardziej wirusowych treści i tych najpopularniejszych.

Zobaczymy jak to wszystko się potoczy i czy teoria o hakowaniu social media się sprawdzi.

Teraz o zaproszeniach. Fejs.pl jest już w tej chwili dostępny dla wybranej grupy testujących osób. Jeśli chcecie do nich dołączyć i zobaczyć jak projekt wygląda od środka to musicie się zarejestrować używając oczywiście logowania przez Facebooka a następnie wysłać mail na kontakt@s0cial.net a w tytule wpisać „kocham antyweb”. Pierwsze 100 osób, które to zrobi jeszcze dziś zostanie wpuszczone do serwisu.

Ps. W dniu wczorajszym od obu Panów przyjąłem korzyści majątkowe na kwotę 19 PLN oraz w postaci kawy w Coffeeheaven (duża + cukier). Nie miało to jednak wpływu na moją opinię na temat promowanego z wykorzystaniem tych środków serwisu:)