13

nPower PEG sprawi, że do naładowania swojego smartfona będziesz potrzebować… wygodnych butów

Problem krótkiej żywotności smartfonów (tudzież tabletów) da się rozwiązać, nie angażując w to wcale samych producentów tych urządzeń. nPower PEG jest tego idealnym przykładem. Urządzenie wykorzystuje energię kinetyczną, powstałą podczas naszego ruchu i ładuje w ten sposób podłączone do niego urządzenie. Magia? Niekoniecznie. Kiedy najczęściej brakuje nam ładowarki? W podróży oczywiście. A gdyby tak połączyć […]

Problem krótkiej żywotności smartfonów (tudzież tabletów) da się rozwiązać, nie angażując w to wcale samych producentów tych urządzeń. nPower PEG jest tego idealnym przykładem. Urządzenie wykorzystuje energię kinetyczną, powstałą podczas naszego ruchu i ładuje w ten sposób podłączone do niego urządzenie. Magia? Niekoniecznie.

Kiedy najczęściej brakuje nam ładowarki? W podróży oczywiście. A gdyby tak połączyć przyjemne z pożytecznym i wykorzystać nasza podróż do ładowania smartfona, tabletu, odtwarzacza mp3 i każdego innego, mobilnego gadżetu? Na taki pomysł wpadli twórcy urządzenia nPower PEG (Personal Energy Generator). To sprytne urządzenie, przypięte do plecaka lub torby, wykorzystuje wytwarzaną przez nas energię kinetyczną i przekształca ją na energię dla smartfona.

Pierwszy raz gadżet zaprezentowano na targach CES w 2009 roku. Przez długi czas był on dostępny jedynie jako prototyp, więc część z Was mogła już o nim słyszeć. Po wielu perypetiach (wynikających m.in. ze zmiany wyglądu) w końcu, w ostatecznym kształcie trafiło ono do sprzedaży detalicznej w tym roku. Nie jest drogie – jego cena waha się w granicach 200 dolarów. W zamian otrzymujemy gadżet, który zapewni nam energię dla naszych mobilnych zabawek (niestety poza netbookami i notebookami) w każdym miejscu.

Szczególną zaletą nPower PEG jest to, że łączy on w sobie ideę zdrowego trybu życia z praktycznym zastosowaniem w elektronice. Dla wielu może to być dodatkowy motywator do aktywnego uprawiania sportu. Przykładowo, jeśli każdy dzień zaczynamy od biegania, możemy w ten sposób ładować naszego smartfona i zaoszczędzić na rachunkach za energię.

Trzeba jednak zaznaczyć, że nie będzie to takie proste. Jedna minuta marszu to jedna minuta słuchania muzyki na iPodzie Nano. Natomiast 26 minut marszu pozwala na trwającą minutę rozmowę przy użyciu iPhone’a (przy zasięgu 3G). Żeby zatem naładować nasze gadżety do pełna, będziemy musieli się natrudzić. PEG ma w sobie ogniwo o pojemności 2000 mAh, więc spokojnie powinien zadowolić większość użytkowników. Jednocześnie ładowarka jest kompatybilna z ponad 3 tysiącami różnych modeli, wliczając w to czytniki ebooków, kamery wideo, nawigacje GPS czy przenośne konsole.

Pomysłowość tego typu projektów nieustannie mnie zaskakuje. Jeszcze niedawno pisałem o przenośnym palenisku, które generowało energię elektryczną przekształcając ją z generowanego ciepła. Widać, że pomysłów na problem rozładowujących się po jednym dniu smartfonów poruszył umysły wielu kreatywnych osób. Jednocześnie tego typu idee promują ekologię, a także mają szansę zaistnieć w krajach mniej rozwiniętych, gdzie energia elektryczna nie jest aż tak powszechna. Może nie mam tutaj konkretnie na myśli opisywanego gadżetu nPower, bo 200 dolarów to dość dużo jak na realia, dajmy na to, Afryki. Na Kickstarterze, i nie tylko, jest jednak pełno podobnych i tańszych rozwiązań, które właśnie ten problem m.in. mają rozwiązywać.
 
 

Partner sekcji mobilnej:


Alternatywna zawartość w przypadku braku flash-a

Patronem sekcji Mobile jest Sony Mobile, producent Xperia™ T – smartfona sprawdzonego przez Jamesa Bonda. Xperia T wyposażona została w najlepszy ekran HD o przekątnej 4,6 cala z technologią Mobile BRAVIA® Engine oraz doskonały aparat fotograficzny o rozdzielczości 13 MP z funkcją fast capture.

Smartfon napędza dwurdzeniowy procesor najnowszej generacji o taktowaniu 1,5 GHz, zapewniający dłuższe życie baterii, szybkie działanie i ultra-ostrą grafikę.