45

Nowy Xbox z procesorem 20 nm na horyzoncie. Posiadacze konsoli będą zachwyceni…

Opinie o rozczarowującej generacji konsol pojawiają się coraz śmielej i częściej. Kolejni deweloperzy przebąkują o problemach uniemożliwiających im uzyskanie optymalnej rozdzielczości grafiki (1080p) i płynności rozgrywki (60 fps). Na rewolucję nie ma raczej co liczyć, co jednak nie znaczy, że producenci nie reagują na tą krytykę – a przynajmniej Microsoft. Xbox One ma poważny problem. […]

Opinie o rozczarowującej generacji konsol pojawiają się coraz śmielej i częściej. Kolejni deweloperzy przebąkują o problemach uniemożliwiających im uzyskanie optymalnej rozdzielczości grafiki (1080p) i płynności rozgrywki (60 fps). Na rewolucję nie ma raczej co liczyć, co jednak nie znaczy, że producenci nie reagują na tą krytykę – a przynajmniej Microsoft.

Xbox One ma poważny problem. Pierwszy rok istnienia nextgenów konsola przegrała z kretesem. Idea stworzenia centrum multimedialnej rozrywki w domu, niezbyt udany PR (rygorystyczne ograniczeni, a potem paniczne wycofywanie się z nich) oraz mniejsza moc obliczeniowa wystarczyły, by Sony wyszło zwycięsko z pierwszej bitwy. Ale to nie znaczy, że gigant z Redmond daje za wygraną.

Minione miesiące to bardzo intensywny rozwój konsoli MS. Proces aktualizacji robi duże wrażenie – każdego miesiąca wprowadzane są nowe, bardzo obiecujące funkcje – konsola ewoluuje. W tym miesiącu wprowadzono OneGuide w Polsce, dodano obsługę DLNA i odtwarzanie plików MKV oraz znacząco usprawniono Snap View, w przyszłym pojawią się personalizacja i integracja z Twitterem. I choć bezpłatne gry przyznawane w ramach promocji Games with Gold są ciągle bardzo marne na tle tych, które otrzymują subskrybenci PS+, to widać tu pewien progres.

2590153-xbox-

Ale nie tylko oprogramowanie jest ulepszane. Właśnie pojawiły się informacje zamówieniu w AMD nowych procesorów dla Xboksów. Co najważniejsze mają to być APU produkowane w procesie technologicznym 20 nm. Obecnie w Xboksie One siedzi układ 28 nm, a więc róznica jest duża. Mniejszy proces technologiczny teoretycznie mógłby oznaczać znacznie większą wydajność, ale to by zachwiało równowagę, a dotychczasowi użytkownicy mogliby poczuć się oszukani. Dlatego o wiele bardziej prawdopodobne jest powstanie konsoli w wersji „Slim”, która miałaby się charakteryzować mniejszą, bardziej kompaktową obudową. Dzięki nowemu procesorowi Xbox nie potrzebowałby tak wydajnego chłodzenia, a tym samym byłby bardziej cichy i mniej prądożerny – to wszystko atuty, które mogą odgrywać niebagatelną rolę dla klienta końcowego. A to nie wszystko, bo tu i ówdzie mówi się również o przeprojektowaniu pamięci DRAM w konsoli.

Czyżby to właśnie była odpowiedź Microsoftu na krytykę jego konsoli? Przyznam szczerze, że jako świeży posiadacz konsoli przyjmuję te doniesienia z pewnym niepokojem. Kupiłem sprzęt z myślą, że przez jakieś 4-5 lat będę na nim grał w najnowsze gry, a tymczasem okazuje się że już niebawem stanie się on przestarzały. Oczywiście o brak kompatybilności nie ma co się obawiać, ale niewielkie różnice w wydajności, kulturze pracy i nie tylko będą widoczne gołym okiem. Co więcej, nowa konsola prawdopodobnie wyprze z rynku dotychczasowy model, który zostanie całkowicie wycofany. Dla osób, które jeszcze się wahają, którą konsolę wybrać, to wspaniała wiadomość, bo konkurencja nabierze rumieńców. Dla tych, którzy już wybrali Xboksa One i dali kredyt zaufania Microsoftowi – niekoniecznie.