0

Jakie nowości przygotowało Lenovo? Nowe ultrabooki i komputer ze składanym ekranem

Nie mieliśmy okazji obejrzeć nowych propozycji Lenovo na tegorocznych targach CES, ale firma zorganizowała specjalny pokaz prasowy i przywiozła na niego swoje nowe sprzęty. Dzięki temu mogłem rzucić okiem, co nowego trafi do oferty Lenovo.

Nowości z serii Yoga i ThinkPad

Już chyba mało kto używa określenia ultrabook, bo lżejsze, bardziej mobilne komputery są już bardzo popularne. Jak na pewno wiecie, Lenovo ma swoją serię Yoga i chętnie też wchodzi w technologię 5G. Lenovo Yoga 5G to pierwszy notebook producenta wyposażony w modem 5G – czy w zasadzie laptop 2 w 1, który waży jedynie 1,3 kg i podobno na jednym ładowaniu będzie pracował do 24 godzin. Mamy tu 14-calowy ekran dotykowy FullHD (obsługuje również rysik) charakteryzujący się jasnością 400 nitów. W środku…Snapdragon 8cx i grafika Adreno 680, więc mocno mobilnie. Podobno wydajnościowo jest porównywalnie do Intela i5 8250u, na pewno pomoże tu również 8GB pamięci RAM i 256GB szybkiej pamięci UFS 3.0. Głośniki stereo ze wsparciem Dolby Atmos, system inteligentnego chłodzenia i kamera IR do rozpoznawania twarzy. Cenowo nie jest już niestety tak kolorowo – 1500 dolarów, wiec sporo jak na tak mały komputer.


Ciekawym, choć zastanawiającym jeśli chodzi o faktyczną użyteczność pomysłem jest natomiast ThinkBook Plus, czyli laptop z wyświetlaczem e-ink na obudowie. W kwietniu sprzęt powinien trafić do Polski, choć na razie mówi się o cenie w dolarach – 1200 dolarów. Główny ekran to 13,3 cala IPS o jasności 300 nitów, w środku Intel Core 10. generacji z 8 GB lub 16GB pamięci RAM DDR4. Na klapie umieszczono natomiast wspomniany ekran e-ink podobny do tego z e-booków, da się na nim pisać dołączonym rysikiem. Nie do końca wiem do czego może się to przydać (1,4 kg to jednak sporo jak na „czytnik”), jakoś nie jestem też do końca przekonany czy „personalizacja” obudowy w takiej formie jest na pewno czymś, co chciałbym robić. Ale pomysł dość ciekawy i niecodzienny, chyba sami przyznacie.

Dla osób, które cenią sobie przede wszystkim mobilność przygotowano natomiast IdeaPad Chromebook Duet. To 10,1-calowy tablet, którego sercem jest procesor Mediatek Helio P60T, 4GB pamięci Ram i 128GB pamięci na dane. Mamy tu dotykowy wyświetlacz o rozdzielczości 1900×1200 pikseli i dołączoną do zestawu klawiaturę – całość wygląda trochę jak dopasowane etui. Cena nie jest zaporowa, 279 dolarów, sprzęt miałby pojawić się w sklepach w maju tego roku.

Laptop ze składanym ekranem – Lenovo ThinkPad X1 Fold

Czytając o ThinkPad X1 Fold, czyli pierwszym na świecie laptopie ze składanym ekranem nie do końca wiedziałem czego się spodziewać. No, bo jeśli ktoś mówi o „składanym komputerze” – to hej, przecież laptopy składają się od zawsze. X1 Fold wygląda raczej jak tablet z doczepianą klawiaturą. Ale rozumiem, że Lenovo chce pozycjonować ten sprzęt jako komputer – niech więc tak będzie.

ThinkPad X1 Fold to naprawdę ciekawy pomysł, który robi duże wrażenie przede wszystkim pod względem rozmiarów i finalnej mobilności. Notebook, którego można złożyć i wrzucić do kobiecej torebki? Dla mnie bomba, choć oczywiście torebek nie noszę. Przekątna ekranu to 13,3 cala, ekran jest dotykowy i zginany – na pierwszy rzut oka podobnie jak w nowej Motorola Razr. Tak, jak bywa w tego typu konstrukcjach, na przestrzeni zgięcia widać trochę lekką falę, ale nie jest to na tyle dostrzegalne, by psuło przyjemność z obcowania z ekranem. Komputer wykonano z lekkich stopom metali i włókna węglowego, a potem wsunięto do skórzanego etui. W środku procesor Intel Core z Intel Hybrid Technology (ma pojawić się na rynku dopiero w połowie 2020 roku), Windows 10, choć w przyszłości sprzęt ma być sprzedawany z Windowsem 10X.

Jakość obrazu jest bardzo dobra, a to za sprawą wykorzystania panelu OLED. Sprzętu można używać na różne sposoby – z tyłu wbudowano podpórkę, więc komputer da się postawić, a następnie podpiąć do niego klawiaturę Bluetooth Mini Fold Keyboard. Najciekawszy jest jednak sposób jej przenoszenia. Otóż umieszcza się ją na jednym z ekranów (doczepia się do nich magnesami), składa i zamyka pomiędzy wyświetlaczami. Później tak złożoną konstrukcję wrzuca do plecaka lub torebki – co bardzo fajne, klawiatura zaczyna się wtedy ładować.

Komputer wciąż wygląda trochę jak prototyp, ale Lenovo mówi o wprowadzeniu go do sprzedaży w połowie 2020 roku. W jakiej cenie? Około 2500 dolarów, czyli przynajmniej 10 tysięcy złotych. Bardzo dużo, traktowałbym ThinkPad X1 Fold raczej jako ciekawostkę, przynajmniej na razie.

Lenovo Ducati 5 – laptop dla miłośników motocykli

Od jakiegoś czasu Lenovo pomaga technologicznie włoskiemu producentowi motocykli, firmie Ducati. Ma to się odbić pozytywnie w sektorze wyścigów. Ale na bazie tej współpracy powstał również komputer, laptop Ducati 5. W środku Intel Core i5-1035G1, 8GB pamięci RAM i dysk o pojemności 1TB. Ekran fullHD o przekątnej 14 cali i jasności 300 nitów, głośniki wspierające Dolby Atmos i aluminiowa obudowa brandowana grafikami Ducati. Z takim logo spodziewałbym się raczej ultraszybkiego sprzętu stawiającego przede wszystkim na wydajność, do tego dość wysoko wycenionego. Mówi się jednak o cenie niecałych 4 tysięcy złotych, a jak widzicie po podzespołach, o wyścigowej wydajności możemy raczej zapomnieć. Ale dzięki grafikom komputer wygląda dość ciekawie i oryginalnie.





Lenovo dla graczy, czyli seria Legion

Lenovo nie zapomina o graczach, dla których swego czasu stworzyła specjalną serię sprzętów pod nazwą Legion. Jednym z jej nowych przedstawicieli jest smukły i zgrabny laptop Legion Y740S, którego bateria ma wystarczyć nawet na osiem godzin działania. Wiadomo, że tego typu rzeczy trzeba sprawdzić samemu i jeśli będzie ku temu okazja na pewno to zrobię – szczególnie, że przy gamingowych laptopach wszystko zależy od obciążenia komputera i raczej tego typu wyniki nie są możliwe przy uruchomionej grze.

Natomiast sprzęt wygląda bardzo ciekawie. W środku umieszczono procesor Intel Core i9 10. generacji o częstotliwości taktowania ponad 5 GHz z dodatkową funkcją Q-Control umożliwiającą zmianę trybu działania kombinacją klawiszy Fn+Q. Do tego klawiatura z anti-ghostingiem, wbudowany czytnik linii papilarnych oraz ekran 4K IPS o przekątnej 15,6 cala ze 100% pokryciem palety barw sRGB. Wyświetlacz z certyfikatem VESA i technologią Dolby Vision ma jasność 600 nitów, na pierwszy rzut oka również bardzo dobry kontrast. Trochę rozczarowujące jest niestety odświeżanie, bo to jedynie 60Hz. W środku do 32GB pamięci RAM DDR4 i 1TB dysku SSD PCIe.
System chłodzenia ma pięciopunktową macierz czujników i cztery wentylatory. Jestem bardzo ciekawy jak poradzi sobie z maksymalnym obciążeniem komputera jakąś bardzo wymagającą grą. Przy tego typu smukłej konstrukcji może być bowiem różnie. Komputer waży 1,9 kg i można go połączyć z zewnętrzną stacją graficzną eGPU Lenovo: Lenovo Legion BoostStation, która ma w środku karty NVIDIA GeForce lub AMD Radeon.

Z serii Legion warto też zwrócić uwagę na gamingowy monitor Lenovo Legion Y25-25. 24,5 cala IPS Full HD, częstotliwość odświeżania do 240 Hz, do tego AMD Radeon FreeSync. Czas reakcji na poziomie 1 ms, antyodblaskowy panel z jasnością do 400 nitów z certyfikatem TÜV RheinlandEye Comfort (redukcja zmęczenia oczu).
Niemal bezramkowy ekran ma natomiast monitor Lenovo G32qc – 31,5 cala i rozdzielczość QHD (2560 x 1440).

Coś szczególnie wpadło Wam w oko z tych nowych sprzętów?