Sprawdź jaki laptop Intel Evo jest najlepszy dla Ciebie Więcej
Moje przemyślenia

Nowe wersje przeglądarek: Chrome 23 bardziej oszczędzający baterię i Opera 12.10 z lepszymi rozszerzeniami

JR
Jan Rybczyński
5

Doczekaliśmy się aktualizacji dwóch przeglądarek, popularnego Chrome oraz mniej popularnej, ale lubianej przeze mnie Opery. Wprowadzone zmiany, choć nie są przełomowe, to bardziej interesujące, niż w kilku poprzednich uaktualnieniach, dlatego warto się nad nimi pochylić. Zacznijmy od przeglądarki Go...

Doczekaliśmy się aktualizacji dwóch przeglądarek, popularnego Chrome oraz mniej popularnej, ale lubianej przeze mnie Opery. Wprowadzone zmiany, choć nie są przełomowe, to bardziej interesujące, niż w kilku poprzednich uaktualnieniach, dlatego warto się nad nimi pochylić. Zacznijmy od przeglądarki Google, która jako ostatnia wśród pięciu najpopularniejszych produktów na rynku wprowadziła funkcję Do Not Track, która daje sygnał odwiedzanym witrynom, że użytkownik nie życzy sobie aby śledzić jego poczynania w sieci. Jednak w przeciwieństwie do choćby IE 10 DNT w Chrome jest domyślnie wyłączone.

Na tym nie koniec wątpliwości dotyczących DNT, tak naprawdę nie jest to mechanizm zabezpieczający, a jedynie sugestia czy może prośba skierowana do witryny. W efekcie dana strona może zignorować prośbę i dalej śledzić poczynania użytkownika w sieci. Niektóre witryny zapowiedziały wprost, że nie będą respektować DNT (przynajmniej tego domyślni włączonego w IE 10), zrobiło to między innymi Yahoo.

Drugą nowością, jest wprowadzenie sprzętowego dekodowania wideo za pomocą karty graficznej. Głównym celem było wydłużenie działania laptopów na baterii, ponieważ zazwyczaj karta graficzna zużywa mniej energii niż obciążony procesor. Według testów przeprowadzonych przez Google na komputerze Lenovo T400 z Windows 7, podczas dekodowania filmu 1080p skompresowanego przy pomocy h.264 czas działania wydłużył się o jedną czwartą, czyli całkiem sporo, w niektórych przypadkach może to oznaczać godzinę dłużej bez podłączania komputera do kontaktu. Choć Google nie podał takiej informacji na swoim blogu, domyślam się, że również płynność odtwarzania wideo powinna poprawić się w niektórych szczególnych przypadkach np. netbookach wyposażonych w niewielkiej mocy procesory, ale całkiem przyzwoite karty graficzne.

Trzecią dużą zmianą na plus jest znaczne poprawienie obsługi uprawnień danej witryny. Od teraz jednym kliknięciem możemy sprawdzić jakie uprawnienia ma witryna i wedle uznania zablokować dostęp do GPS, mikrofonu, kamery, czy ładowania obrazków. Wystarczy kliknąć w ikonę poprzedzającą adres strony, aby wyświetlić listę opcji, nie jest więc konieczne wchodzenie do opcji całej przeglądarki. Ponieważ witryny coraz częściej mają dostęp do danych, które nie zawsze chcemy udostępniać, przyjmuję tą nowość z otwartymi ramionami.

Opera 12.10

Minął miesiąc od wydania wersji beta, pojawiły się również cztery wersje RC nowej Opery i wreszcie stabilna wersja 12.10 jest gotowa do pobrania. Znajdziemy w niej sporo nowości, ale jest to również rekomendowana aktualizacja ze względów bezpieczeństwa. Najważniejszą z punktu widzenia użytkowników zmianą są nowe rozszerzenia, mające więcej możliwości. Po pierwsze, rozszerzenia mogą teraz dodawać nowe pozycje w menu kontekstowym, pod prawym przyciskiem myszy. Możliwe są również rozszerzenia dodające nowe funkcje w widoku Speed Dial. Już w tej chwili Opera promuje rozszerzenia pozwalające na podgląd niektórych informacji bez wchodzenia na strony takich serwisów jak: Twitter, Facebook, Pinterest, StubmleUpon, Readbility, Gmail, Google Calendar oraz TED. Dodatkowo, ze względów bezpieczeństwa rozszerzenia można instalować tylko ze strony Opery.

Sam przetestowałem dwa rozszerzenia Speed Dial, dla Facebooka i Twittera. W przypadku Facebooka przewija się lista miniatur z najnowszych wpisów z podpisanym autorem. W przypadku Twittera, gdy pojawia się nowy wpis, albo ktoś odpowiada na naszego Twitta, odpowiednie kółko zaczyna pulsować. W efekcie możemy zorientować się kiedy wydarzyło się coś nowego. Cóż, w moim przypadku na serwisach społecznościowych dzieje się tyle rzeczy na raz, że preferuję mieć je na stałe otwarte w kartach i nie wyobrażam sobie zerkania na pozycje w Speed Dial, ale dla osób, które śledzą tylko swoich znajomych może okazać się to praktycznym rozwiązaniem.

Oprócz tego w Operze dodany został protokół SPDY, który przyspieszy ładowanie takich stron jak Gmail czy Twitter (chrome posiada tę funkcję od dawna) oraz wsparcie dla profili ICC, z którego ucieszą się przede wszystkim graficy i posiadacze monitorów szerokogamutowych. Chrome wspiera jedyni ICC w wersji v2, a Opera również w nowszej wersji v4. Jeśli chcecie sprawdzić którą wersję ICC wspiera wsza przeglądarka, udajcie się na tę stronę.

Do norweskiej przeglądarki dodane zostało również wsparcie Windows 8 i monitorów dotykowych, wsparcie Mountain Lion i jego wbudowanej funkcji udostępniania i centrum powiadomień, które będą działać z Operą, jak również pojawiła się obsługa ekranów o wysokiej rozdzielczości - Retina. Nie zabrakło również nowego API dla pełnego ekranu.

Żądnych szczegółów zapraszam po oficjalne informacje na blog Google i blog Opery.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu