14

MS przygotował zestaw nowości dla Binga. Gigant chce powalczyć na rynku wyszukiwarek?

microsoft
Microsoft wziął się za wyszukiwarkę Bing i zaserwował jej szereg zmian. Co nowego?

Rynek wyszukiwarek internetowych jest bezlitośnie zdominowany przez Google. To właśnie oni mogą poszczycić się zainteresowaniem na poziomie 92% — a tych mizernych osiem procent to pożywka dla całej reszty. Bing o którym dzisiaj mowa ma niespełna 3% udziału w rynku. Niewiele, ale gigant z Redmond się nie poddaje i stale coś tam dłubie przy swojej przeglądarce. Teraz postanowił zaserwować jej… rebrading. Chociaż nie wiem czy tak naprawdę ktokolwiek zwróci na to uwagę. A zmieniła się… nawet nazwa przeglądarki!

Już nie Bing, a Microsoft Bing — nowa nazwa dla przeglądarki giganta

Czy tak naprawdę nowa nazwa przeglądarki coś zmieni? No nie chce mi się w to wierzyć, ale najwyraźniej Microsoft chce zaznaczyć że to jest ich i tylko ich. Nie bardzo chce mi się wierzyć by użytkownicy rezygnujący z Google na rzecz tego produktu nie wiedzieli co biorą (w przeciwieństwie do tych uciekających z Messengera prosto w ręce WhatsAppa ;). Ale to bez znaczenia, bo Microsoft postawił na nową nazwę, która teraz obecna jest wszędzie. A wraz z nową nazwą nadeszło także odświeżone logo oraz nowa strona główna wyszukiwarki:

Microsoft stawia na unifikację swoich produktów, ale szczerze? Zakładam że dla lwiej części użytkowników to i tak nic nie zmieni. Bo korzystanie z Binga jest… osobliwe. Sam na dwa tygodnie zamieniłem Google na Binga i pierwsze dni były dość kłopotliwe. Później jednak nauczyłem się, by nie oczekiwać takich samych wyników i hierarchii która obowiązywałaby u konkurencji i przekułem to w zupełnie nowe doświadczenie:

Pozycja stron internetowych też znacznie się różniła — i nie wiem, może szukałem zbyt prostych fraz i jestem użytkownikiem niewymagającym? Ale prawda jest taka, że zarówno po polsku jak i po angielsku znalazłem to co chciałem. Przy okazji też trafiłem na kilka świetnych blogów i serwisów, których wcześniej na oczy nie widziałem — a dość regularnie wyszukuję informacji w tej tematyce. Z czystej ciekawości wczorajszego popołudnia sprawdziłem kilka fraz i zapytań. Wyniki – zgodnie z oczekiwaniami, były zupełnie inne od tych, które zaserwowałoby mi Google. Przynajmniej na ogólne zapytania – ale kiedy tylko je doprecyzowałem, sprawy stały się dużo bardziej oczywiste. I faktycznie znalazłem to, czego szukałem – zarówno w kategoriach technologicznych jak i kuchennych.

To nieco inne podejście do wyszukiwania i zerwanie ze starymi przyzwyczajeniami. Myślę, że nie jest to zmiana dla wszystkich, ale jeżeli chcielibyście z jakiś powodów wyjść ze strefy komfortu, albo najzwyczajniej w świecie zerwać z Google, to może być dobra okazja. Może wraz ze zmianami nazwy, logotypu i strony głównej Microsoft zechce bardziej powalczyć o ten rynek i wkrótce nas czymś fajnym zaskoczy?

Źródło