38

21 milionów sprzedanych telefonów w jednym kwartale – Nokia goni czołówkę

Najlepszym wyznacznikiem popularności danego producenta na świecie pozostają dokładne wyniki sprzedaży. Jako że zbliża się koniec roku, możemy poznawać rezultaty kolejnych producentów, a teraz przyszła kolej na Nokię. Finowie zaliczyli w tym roku dopiero powrót na rynek. Szczerze mówiąc, HMD Global wykonał kawał solidnej roboty, co docenili użytkownicy, kupując naprawdę sporo ich urządzeń. Szczególnie że można dostrzec ciągle rosnące zapotrzebowanie.

Z kwartału na kwartał coraz lepiej

Nowe smartfony Nokii zostały zaprezentowane na początku 2017 roku na targach MWC 2017 w Barcelonie. Wtedy też poznaliśmy następujące modele: 3, 5 oraz 6. Z czasem doszły do nich kolejne – flagowa 8 oraz budżetowa 2; a wszystko wskazuje na to, że wkrótce być może ujrzymy kolejny typowy telefon, tym razem oznaczony jako 9.

Finowie stali jednak przed wyjątkowo trudnym zadaniem. Przede wszystkim musieli powrócić do gry z naprawdę dobrymi produktami, aby nie zbeszcześcić całego dorobku najsłynniejszego producenta telefonów w historii. Muszę przyznać, że udało im się podołać temu wyzwaniu. Owszem, ich urządzenia nie są szczególnie sexy i nie oferują niczego nieprawdopodobnego, ale mają dwie podstawowe zalety: wykonano je bardzo porządnie, a do tego firma dba o ich wsparcie. Która jeszcze firma zadba o aktualizację dla budżetowego modelu?

Piękny sukces

Teraz zajmiemy się statystyką. Poniżej możecie zobaczyć, jak wyglądały wyniki Finów w kolejnych kwartałach według danych zgromadzonych przez IDC. Warto wspomnieć, że dodano w nich również liczbę sprzedanych feature phone’ów, zatem gratulacje należą się nie tylko nowym smartfonom.

  • Pierwszy kwartał 2017 – 12,1 miliona egzemplarzy (z tego 0,1 miliona smartfonów),
  • Drugi kwartał 2017 – 14,4 miliona egzemplarzy (z tego 1,4 miliona smartfonów),
  • Trzeci kwartał 2017 – 20,8 miliona egzemplarzy (brak informacji, ile dokładnie z tego to smartfony, ale szefostwo zakładało sprzedaż co najmniej 3,4 miliona smartfonów).

Dzięki temu Nokia uzyskała ósmą lokatę, jeżeli chodzi o wynik łączony. Faktyczne rezultaty mogą się różnić od tych faktycznych, ponieważ nie bazują one bezpośrednio na oficjalnych danych od HMD Global. Mimo wszystko i tak robią wrażenie. Zainteresowanie smartfonami rośnie, więc w dłuższej perspektywie producent ma naprawdę duże szanse na zostanie jedną z największych firm w tej kategorii, aczkolwiek osiągnięcie takiego sukcesu zajmie im jeszcze kilka lat.

Kluczowy rok

Warto również wspomnieć, że teraz właśnie trwa najgorętszy okres dla firm zajmujących elektroniką użytkową. Czas Świąt zawsze sprzyja kupowaniu kolejnych telefonów, tabletów, laptopów, więc Nokia zapewne osiągnie swoje cele sprzedażowe na 2017 bez większych problemów. W porównaniu do reszty debiutantów, np. Essential, którzy nic nie osiągnęli, to nie byle co. Jednak najważniejsze dopiero przed HMD Global – moim zdaniem 2018 będzie ostatecznym sprawdzianem dla nich i pokaże, czy Nokia ma przed sobą znowu świetlaną przyszłość.

Sztuka nie polega na byciu gwiazdą jednego sezonu. Na razie wszystko zapowiada się jak najlepiej, przede wszystkim ze względu na po prostu znakomite wsparcie i zapewnianie aktualizacji dla wszystkich własnych modeli. Moim zdaniem to powinno być obligatoryjne dla wszystkich, ale cóż, dobrze widać, jak to wygląda w praktyce. Nawet flagowe konstrukcje mają problemy z update’ami. W dodatku wszystkie testy wytrzymałości doskonale potwierdzają, że fińskie telefony należą do jednych z najbardziej wytrzymałych. Często te rzeczy są ważniejsze dla klientów niż bezramkowy ekran czy podwójna przednia kamerka.

źródło: Nokiamob przez Notebookcheck