17

Nokia wraca do gry, ale tylko na rodzimym rynku

Nokia powróciła na fotela lidera w swoim domowym kraju Finlandii. Jej udział w rynku jest wyceniany aktualnie na 41%, drugi jest Samsung, a trzecią pozycję zajmuje Apple. Czy to początek pogodni w odzyskaniu światowego rynku czy tylko tymczasowa anomalia? Całkiem niedawno dwa nowe modele Nokii Lumia – 610 oraz 900 oficjalnie zadebiutowały w Finlandii. Jak […]

Nokia powróciła na fotela lidera w swoim domowym kraju Finlandii. Jej udział w rynku jest wyceniany aktualnie na 41%, drugi jest Samsung, a trzecią pozycję zajmuje Apple. Czy to początek pogodni w odzyskaniu światowego rynku czy tylko tymczasowa anomalia?

Całkiem niedawno dwa nowe modele Nokii Lumia – 610 oraz 900 oficjalnie zadebiutowały w Finlandii. Jak twierdzi Sami Aavikko, będący menadżerem sprzedaży w Nokii, obydwa telefony zostały momentalnie rozchwytywanymi produktami u fińskich operatorów. Zauważył jednak, że nadchodząca premiera Samsunga Galaxy S III może być nie lada konkurencją.

Cofając się jednak tylko rok wstecz, Nokia wcale nie miała powodów do zadowolenia – udział w fińskim rynku wynosił jedynie 31% i było to nieco zawstydzające, że na domowym rynku taki gigant nie jest w stanie powalczyć o klienta. Asem w rękawie okazała się seria Lumia, z systemem Windows Phone 7 na pokładzie. Wniosła nieco świeżości do smartfonów Nokii, porzucony został Symbian, na którego narzekali konsumenci i Nokia zaczyna przeżywać „drugą młodość”.

Z nadzieją na pozyskanie większej ilości chętnych powstała również Lumia 610, która kilka dni temu miała polską premierę. Z założenia miał to być model niedrogi, na którego pozwoliliby sobie mniej zamożni klienci. Na sam start Nokia zaproponowała zaporową cenę 999 złotych w sprzedaży detalicznej. Nieco lepszy model – 710, można już dostać na aukcjach internetowych za niewiele więcej niż 500 złotych. Być może jednak niskie ceny w abonamentach, czy popularnych ofertach mix okażą się czymś, co skusi klientelę.

Ciężko powiedzieć czy sytuacja na fińskim rynku jest zapowiedzią fali zainteresowania i wielkiego powrotu skandynawskiego producenta, również na polskim rynku. Pamiętamy przecież czasy, gdy Nokia królowała w naszym kraju, a jej nowe modele rozchodziły się jak ciepłe bułeczki. Jednak wtedy nastąpiło wielkie poruszenie w segmencie telefonów komórkowych, zaczęły liderować dotykowe ekrany i całkiem nowe interfejsy graficzne systemów mobilnych. Coraz to nowsze wersje Symbiana nie nadążały za konkurencją i nie były w stanie jej dorównać.

Kołem ratunkowym ma być współpraca z Microsoftem i wiara w nowy system. Naturalnie ma on już swoich przeciwników, ale i zwolenników. Wadą jest jednak jeszcze niewiedza u ogromnej ilości osób na temat tego systemu. Nokia weszła z wielką „pompą” do naszego kraju ze swoją nową serią Lumia, a reklamy, choćby telewizyjne, naświetliły nowy wizerunek firmy. Czy to wystarczy? Czy rzeczywiście ta kampania reklamowa będzie szansą na odrodzenie wizerunku. W Polsce Nokia ma jeszcze wielu fanów, którzy deklarują powrót do swojej ulubionej marki, jak tylko pojawi się coś innowacyjnego. Ten fakt już nastąpił, pozostaje nam jedynie zaczekać i przekonać się czy marka „Nokia” ma tą samą wartość co kilka lat temu.

Grafiki: 1, 2, 3.