nokia 6.2
37

Nokia 6.2 będzie gorącą premierą. Wreszcie przestanie być „szarakiem”

Zarówno Nokia 6, jak i 6.1, oferowała bardzo dobre parametry, sensowną cenę i po prostu sprawdzała się w codziennym użytkowaniu. Niestety, seria 6 dotychczas cierpiała na brak jakiejkolwiek tożsamości z uwagi na swoją przeciętność. Na szczęście Nokia 6.2 ma przynieść ze sobą poważne zmiany na lepsze.

Nokia 6.2 – liczne poprawki

Nie będzie wielkim zaskoczeniem premiera nowych Nokii w ciągu najbliższych kilku tygodni. Zgodnie z tradycją najpierw poznamy kolejnego przedstawiciela serii 6, w którym doczekamy się sporej liczby zmian. Szczególnie w kwestii ekranu będziemy mieć do czynienia z ogromnym krokiem naprzód – 5,5-calowy panel w proporcjach 16:9 zostanie zastąpiony wyświetlaczem o przekątnej 6,2 cala i w formacie 19:9. Co więcej, Nokia 6.2 ma mieć już panel IPS z wcięciem w kształcie kropli wody. Naturalnie będzie mógł pochwalić się rozdzielczością Full HD+.

Nie obędzie się także bez zmian w zakresie stosowanego procesora. Na miejsce Snapdragona 630 pojawi się Snapdragon 632, który wprowadza nieco usprawnień, a najpoważniejszym spośród nich pozostaje przejście na autorskie rdzenie Kryo z ARM Cortex A53. Z uwagi na to taktowanie spadło do 1,8 GHz, ale ogólna wydajność wzrosła, choć warto mieć na uwadze, że za grafikę dopowiada Adreno 506. W 630 używano natomiast Adreno 508. Muszę przyznać, że to dosyć zaskakujące posunięcie ze strony Nokii. Bardziej spodziewałem się Snapdragona 636, ale najwyraźniej 632 okazał się być lepszy pod względem kosztów oraz prawdopodobnie także energooszczędności.

Do kompletu zostaną dodane 4 lub 6 GB RAM. Zagadką pozostaje na razie ilość pamięci wbudowanej, ale spodziewam się tutaj 64 GB już w bazowej wersji.

Zgodnie z oczekiwaniami

W dodatku Nokia 6.2 wreszcie zaoferuje podwójny aparat. Dotychczas mieliśmy tylko jeden sensor 16 Mpix z f/2.0, a teraz będzie wspierany przez dodatkową matrycę, najpewniej służącą przede wszystkim do wykrywania głębi ostrości. Oczywiście optyka ma być sygnowana uznaną marką ZEISS.

Warto również wspomnieć, że producent zadba o odpowiednią jakość nagrywanego dźwięku. Za sprawą autorskiej technologii OZO ma sobie radzić wyśmienicie z tym zadaniem i patrząc po tym, jak wygląda to w, np. Nokii 7 Plus czy 8 Sirocco, można być o to spokojnym.

Warto również wspomnieć, że wszystko wskazuje na porzucenie aluminiowego unibody. W zamian Nokia 6.2 miałaby być zbudowana z dwóch tafli szkła oraz metalowej ramki, co z pewnością nie każdemu się spodoba, ale właśnie takie połączenie jest obecnie popularne i według statystyk najbardziej pożądane.

Nokia 6.2 ma najpierw zadebiutować w Chinach, a potem doczekamy się międzynarodowego wariantu. Podobno premiera ma odbyć się na przełomie stycznia i lutego. Na pewno po nowym urządzeniu liczę na większą baterię, co najmniej 3500 mAh, która w poprzednikach była tylko przyzwoita. W kwestii aktualizacji i czystego oprogramowania nie ma o co się martwić, ponieważ to urządzenie będzie przynależeć do serii Android One. Teraz jedyną ważną zagadką pozostaje cena. Jeżeli wersja 4/64 GB będzie wyceniona na start w Polsce około 1199 – 1299 złotych, wówczas ma ogromne szanse stać się hitem. Obawiam się jednak nieco, że Finowie zbliżą się w tej generacji do granicy 1500 złotych.

źródło: GSM Arena