10

No.1 S7 – klon smartfonu, którego jeszcze nie poznaliśmy

Do targów Mobile World Congress 2014 zostało jeszcze kilka tygodni – prawdopodobnie upłyną nam one pod znakiem spekulacji, plotek oraz mniej lub bardziej kontrolowanych przecieków. Zresztą, bez imprezy zapewne też zalewałyby nas informacje dotyczące kolejnych produktów na rynku mobilnym – wszak mamy „nowy sezon” i głód premier. Zwłaszcza flagowców. Wśród nich jedną z czołowych pozycji […]

Do targów Mobile World Congress 2014 zostało jeszcze kilka tygodni – prawdopodobnie upłyną nam one pod znakiem spekulacji, plotek oraz mniej lub bardziej kontrolowanych przecieków. Zresztą, bez imprezy zapewne też zalewałyby nas informacje dotyczące kolejnych produktów na rynku mobilnym – wszak mamy „nowy sezon” i głód premier. Zwłaszcza flagowców. Wśród nich jedną z czołowych pozycji zajmuje prezentacja modelu Galaxy S5. Smartfonu jeszcze nie poznaliśmy, ale klon jest już w drodze.

Kilka tygodni temu pisałem o wiedzy oraz inspiracji, które producenci/projektanci mogą czerpać z Internetu. Ludzie wymieniają się w Sieci pomysłami, wskazują wady i zalety konkretnych rozwiązań, dorzucają grafiki przygotowane nierzadko w profesjonalny sposób, tworzą w wirtualu sprzęt od podstaw i próbują nim zainteresować innych. Czasem w ramach hobby, czasem z nadzieją, że ktoś dostrzeże ich pracę i pozwoli się wybić, czasem z nudów. Dostęp do tych danych jest zazwyczaj łatwy i darmowy, co czyni go powszechnym. W swoim tekście założyłem, iż producenci zapewne śledzą wyczyny i popisy internautów, a czasem owo śledzenie przeradza się w wykorzystanie konkretnej wskazówki, elementu projektu czy celnego argumentu w przygotowywanym produkcie. Pisząc krótko: Internet współautorem niektórych urządzeń i usług.

W poprzednim tekście odniosłem się głównie do Samsunga i Apple jako firm, które mogą czerpać z internetowych projektów, ale mamy oczywiście do czynienia ze znacznie szerszym zjawiskiem. Dzisiaj trafiłem na jego jawny przykład. Zapewne część z Was kojarzy chińskiego producenta o wdzięcznej nazwie No.1. To gracz, który potrafi nie tylko kopiować produkty innych firm, ale też uprzedzać gigantów. Co to oznacza? Można wytłumaczyć na przykładzie projektu No.1 S7, nad którym teraz pracują Chińczycy. Ma to być klon… Galaxy S5. Problem polega na tym, że jeszcze nie wiemy zbyt wiele na temat przyszłego flagowca Samsunga. I tu pojawia się wspomniana wcześniej „wiedza z Internetu”.

Chińczycy pracują już teraz nad swoim sprzętem i liczą na to, że ich projekt nie rozminie się zbytnio z wizją Samsunga. Bazują na grafikach i przeciekach ze zdjęciami, jakie można znaleźć w Sieci. Jeśli trafią, to pewnie zyskają na rozgłosie, jeśli nie, i tak znajdą nabywców na fałszywą „piątkę” kryjąca się pod nazwą S7. Zwłaszcza, że od strony wizualnej model prezentuje się dość ciekawie – pojawia się motyw cienkich ramek, które są już stosowane przez niektórych producentów i pewnie przyciągają uwagę sporej części klientów. Nie zdziwiłbym się, gdyby idea rugowania ramek została po raz pierwszy zaproponowana w Sieci przez amatora-entuzjastę…

Wygląd produktu chińskiej firmy, a już tym bardziej jego podzespoły nie są jeszcze żadnym pewniakiem – zapewne sporo może się jeszcze zmienić w tej materii. To jednak sprawa drugorzędna, bo telefon i tak będzie stanowił element marginesu rynku mobilnego. Znacznie ważniejsze jest to, o czym już pisałem: firma korzysta z danych dostępnych w Sieci i w tym przypadku nawet się z tym nie kryje. A przecież nie musi to być materiał wykradziony z tajnego laboratorium Samsunga, lecz dzieło amatora. Dowód na to, iż projekty mogą się urzeczywistnić, choć niekoniecznie z logo tych największych graczy.

Źródło informacji oraz grafiki: en.001phone.cn via gizchina.com