Podsumowania roku po prostu zasypały internet ostatnimi tygodniami, zaczynając od zagranicznych blogów takich jak techcrunch czy Read/WriteWeb a kończąc na blogach z „naszego podwórka” (tutaj szczególnie podoba mi się to co zostało napisane u Marcina i na blogu Artura i oczywiście na Antyweb czyli Choinka Alberta). Ponieważ wszyscy już prawie wszystko napisali i szkoda czasu […]

Podsumowania roku po prostu zasypały internet ostatnimi tygodniami, zaczynając od zagranicznych blogów takich jak techcrunch czy Read/WriteWeb a kończąc na blogach z „naszego podwórka” (tutaj szczególnie podoba mi się to co zostało napisane u Marcina i na blogu Artura i oczywiście na Antyweb czyli Choinka Alberta).

Ponieważ wszyscy już prawie wszystko napisali i szkoda czasu na powtarzanie znanych faktów (niektóre można wprawdzie inaczej interpretować ale nie ma to za dużego sensu teraz), dlatego ja postanowiłem napisać o „niewypałach” roku 2007 (a nawet tych powstałych nieco wcześniej).

Od razu chciałem dodać, że są to moje bardzo subiektywne typy i nie kieruję się tutaj niczym innym oprócz własnych spostrzeżeń. Możliwe, że niektóre z nich są popularne i znane, możliwe też, że zarabiają jakieś pieniądze – w moim jednak przekonaniu są to serwisy, które bądź to przegapiły swoją szansę, bądź też mają pomysł który się nie przyjął.

Serwisy, które wybrałem do tytułu niewypałów roku nadal istnieją i bardzo możliwe, że będą miały jeszcze swoją drugą szansę.

Oto moja subiektywna lista niewypałów 2007 wraz z krótkim komentarzem (kolejność przypadkowa):


Blogfrog.pl – serwis, który wykupiła gazeta.pl miał stać się miejscem podobnym do Technorati – czyli agregować najciekawsze wpisy z blogów, pokazywać popularność blogów i wpisów itp. Blogfrog zbudował algorytm oceniający blogi (ten mniej ważny) oraz wpis – niestety mimo wielu prób nie zdaje on egzaminu. Notki które według algorytmu są ciekawe kompletnie nie wzbudzają mojego zainteresowania, nie mam również pojęcia jak i przez kogo one są oceniane?. Głosowania na blogi również są jakieś niezrozumiałe (to ja mam wstawiać teraz widgeta czy ma ktoś mój blog oceniać na blogfrog? i jaki to ma wpływ na resztę ocen? )i na końcu tworzenie sekcji video nie załatwiając do końca istniejących problemów.

Nie wiem dla kogo jest blogfrog, jeśli nie mogę na nim znaleźć ciekawych wpisów, jeśli blog oceniany jest jako ciekawy przez algorytm którego nikt (a może tylko ja) nie rozumie?

Szkoda bo plan i pomysł był dobry ale jak na razie zrealizowany a przynajmniej nie na tyle aby być kluczowym elementem blogosfery.

Biznes.net to kolejny po goldenline serwis networkingowy, w którym nawiązujemy „profesjonalne” znajomości. Patrząc na funkcjonalność biznes.net moim zdaniem prezentuje się dobrze, niestety nie udało mu się zdobyć dużej popularności. Możliwe, że moment w którym wystartował oraz to co sobą prezentuje nie było dużo różne od popularnego goldenline, może autorzy nie potrafili stworzyć klimatu i dotrzeć do odpowiedniej grupy ludzi? W chwili obecnej moim zdaniem serwis m a małe szansę na konkurowanie z większymi i bardziej popularnymi rywalami.

Pino to dość specyficzny pomysł na biznes polegający na wykupieni kilku serwisów, połączeniu ich w jeden poprzez wspólne logowanie i na końcu zarabianie na reklamie. Pino po udanych zakupach kilku mniejszych i większego serwisu zaczęło również tworzyć własne strony takie jak spis.pl czy nieco mało oryginalne ale bazujące na sprawdzonych pomysłach.

Moim zdaniem całe Pino nie sprawdza się – wprawdzie zsumowani użytkownicy wszystkich serwisów tworzą dość dużą grupę, jednia nie przybywa za dużo nowych, wspólne logowanie nie okazało się wystarczającą zachętą co powoduje, że główna strona pino jest dość rzadko odwiedzana.

O partype.pl pisałem już dość sporo – najpierw jako o serwisie, który według mnie zapowiadał się ciekawe, a potem o tym co się z nim stało (chociaż plotki mówią, że autorzy sami przebili najwyższą ofertę na allegro aby nie oddać serwisu za drobne).


Serwis do wymiany wiedzy na bazie pytań i odpowiedzi czyli zadajpytanie.pl w przeciągu kilku lat miał zdobyć 5 milionów użytkowników. Moim zdaniem początkowo źle przyjęte założenia co do serwisu oraz chyba brak tak naprawdę jasno sprecyzowanej grupy docelowej i klimatu spowodowały, że w serwisie przybywa powoli jedynie pytań bez odpowiedzi.

Eksperci24.pl to również serwis związany z wiedzą – można w nim kupić płatną poradę od specjalisty. Niestety zarówno określenie kto jest specjalistą, poprzez ich stawki a kończąc na tym kto tak naprawdę będzie chciał płacić budzą moje (i jak widać nie tylko) wątpliwości. Nie wierzę aby ktoś kto poszukuje skutecznej i profesjonalnej porady kupował ją w formie porady przez skype – abstrahując od tego jak duża niechęć jest w śród naszych internautów do jakichkolwiek opłat w internecie.

Iloggo.pl to serwis, który trudno określić jednoznacznie. Miała to być strona startowa przypominająca serwis bookmarkingowy (takie było moje wrażenie). Mechanizm oraz sposób nawigacji na stronie był dość mocno „przekombinowany”. Wszystko to sprawiło iż mimo wsparcia finansowego ze strony firmy ATM serwis nie odniósł sukcesu zarówno na polskim jak i na zagranicznych rynkach. Poszukiwania inwestora również chyba nie przyniosły rezultatów.

Grono to moim zdaniem jeden z największych przegranych tego roku. Oczywiście nadal jest to bardzo silny gracz w polskim internecie, jednak brak pomysłów na rozwój (właściwie to brak własnych pomysłów bo cudze „jakoś” się implementuje), spowolniony rozwój (a właściwie to zanik rozwoju), pozwolenie na rozwinięcie się innym serwisom społecznościowym powodują, że może być dość ciężko wrócić Grono na ścieżkę dynamicznego rozwoju. Szczerz mówiąc jestem trochę zaskoczony tym co dzieje się z (w) gronie w tym roku.

Bardzo jestem ciekawy jaki serwis waszym zdaniem zasłużył na miano niewypału roku 2007 (bo zdaję sobie sprawę, że moje oceny są mocno subiektywne)?