11

Niekończąca się opowieść – na to w serii Fallout czekałem najbardziej

Grałem we wszystkie części gier „Fallout” i niemal każda z nich raczyła mnie albo ograniczeniami co do rozwoju własnej postaci, albo kończyła się tuż po ukończeniu wątku głównego. A Fallout ma potencjał do tego, aby stać się nie grą na pół dnia, lecz długie tygodnie. Otwarty świat, masa możliwości i genialna historia zamknięta w pokręconym […]

Grałem we wszystkie części gier „Fallout” i niemal każda z nich raczyła mnie albo ograniczeniami co do rozwoju własnej postaci, albo kończyła się tuż po ukończeniu wątku głównego. A Fallout ma potencjał do tego, aby stać się nie grą na pół dnia, lecz długie tygodnie. Otwarty świat, masa możliwości i genialna historia zamknięta w pokręconym świecie „co by było gdyby…” to wartość, której marnować nie można. I coś mi się wydaje, że ktoś poszedł po rozum do głowy.

Brawo, Bethesda!

Wiadomość, którą Bethesda opublikowała na Twitterze ucieszyła zapewne wszystkich fanów serii – tych mniej oraz tych bardziej zagorzałych. Osobiście bardzo lubiłem obok wątku głównego odkrywać nowe lokacje, poznawać kolejne smaczki z gry, rozmawiać z rozmaitymi postaciami, czy po prostu „dla sportu” eksterminować kolejne hordy supermutantów, lub ghuli w grze. Raz podstępem, raz na dystans, niekiedy na żywioł. Aby tylko gra miała „ten” urok. Coś, czego mi brakuje w innych produkcjach.

To ourfanswho’veasked: Fallout4 doesn’tend whenthe mainstory isoverand thereisno levelcap. Youcankeepplayingand leveling.

— BethesdaGameStudios(@BethesdaStudios) sierpień 6, 2015

Okazuje się bowiem, że zostanie zlikwidowany maksymalny poziom rozwoju postaci. Co to oznacza? Że naszego bohatera będziemy mogli rozwijać właściwie bez końca – uda nam się „wymaksować” go do granic możliwości. Co więcej, koniec głównego wątku fabuły nie spowoduje, iż gra nas pożegna ekranem końcowym. Będzie można grać dalej i odkrywać kolejne tajemnice Fallout 4, których jak sądzę będzie mnóstwo. Coś czuję, że gracze będą niesamowicie zadowoleni.

Skoro główny wątek fabuły Fallout 4 ma nie stanowić o końcu gry, to wielka nadzieja w DLC, które będą dodawać kolejne historie do tej obiecującej gry z serii. Pokusiłbym się o stwierdzenie, że ich jakość będzie równie ważna, jak poziom produktu bazowego. Wielokrotnie w ostatnich latach historii gier komputerowych okazywało się, że niektórzy twórcy potrafili pokpić sobie sprawę dodatków – albo czyniąc je słabymi, albo zawyżając ich wagę, kastrując właściwą grę.

Co mogę powiedzieć? Cieszę się jak młody szczawik – już od samego początku wariowałem na punkcie Fallout 4, teraz moje oczekiwanie stało się jeszcze bardziej intensywne. Wygląda na to, że rzeczywiście jest na co czekać.