Felietony

Nie musisz być dobrym ekspertem od SEO. Google doceni Cię za dobrą treść

GU
Grzegorz Ułan

Ci z Was, którzy śledzili moje dotychczasowe wpisy...

32

Temat SEO poruszałem już nieraz na Antywebie, głównie analizując ostatnie poczynania Google i jego nowe projekty, które będą miały odzwierciedlenie w wynikach wyszukiwania w najpopularniejszej wyszukiwarce w Internecie. Co więcej, już to widzimy na pierwszej stronie wyszukiwania, przynajmniej dla st...

Temat SEO poruszałem już nieraz na Antywebie, głównie analizując ostatnie poczynania Google i jego nowe projekty, które będą miały odzwierciedlenie w wynikach wyszukiwania w najpopularniejszej wyszukiwarce w Internecie. Co więcej, już to widzimy na pierwszej stronie wyszukiwania, przynajmniej dla stron firmowych na Google+ promowanych wyżej niż inne odnośniki z wieloletnim "stażem" w sieci.

Matt Cutts wyszedł naprzeciw właścicielom stron, którzy nie mają zielonego pojęcia o SEO. Czy to jest już walka z praktykami SEO w tej wyszukiwarce? Na pewno z tymi, które swoją pozycję upatrują tylko w pozycjonowaniu, zapominając o treści.
Ostatnio na kanale Google Webmaster Central promowana jest odpowiedź Matta Cutts'a na list który dotarł do Google. Wyjaśnia przy okazji i instruuje właścicieli stron, jak zaistnieć w tej wyszukiwarce bez znajomości SEO. Film przesłany był na YT w sierpniu tego roku, ale fakt, iż ma tylko nieco ponad 2 tyś wyświetleń, pozwala przypuszczać, że został udostępniony w ostatnich dniach.

Sam list zawierał zapytanie, dlaczego Google faworyzuje strony zbudowane według najlepszych praktyk SEO, zapominając o mnóstwie stron z dobrą treścią. Matta Cutts wyjaśnia, iż nie może to mieć miejsca by karać strony, które potrafią piąć się w górę w wynikach wyszukiwania, często są to też dobre strony. Google poszukuje w tym temacie kompromisu. Często strony z dobrą treścią popełniają też różnego rodzaju błędy. Nie wystarczy tylko we właściwych miejscach stawiać przecinki czy kropki. Strony mogą mieć dobrą treść, dla której użytkownicy wracają na stronę ale kiepskie tytuły. Matta Cutts radzi by popracować nad treścią na swoich stronach, przebudować ją trochę, skupić się nad właściwymi tytułami.

Google pracuje też nad tym by docenić właśnie takie strony, które dbają o treść, która jest wartościowa, by były wyżej w wynikach wyszukiwania, niż strony dobrze wypozycjonowane lecz z gorszą treścią.

Nie trzeba być mocno obeznanym w temacie SEO, by zaistnieć w tej wyszukiwarce na wysokich pozycjach. Więc zanim pomyślimy o zatrudnieniu magików od pozycjonowania, pomyślmy najpierw o treściach, którymi chcemy się podzielić na naszych stronach. Ewentualne późniejsze działania optymalizujące naszą stronę pod kątem wyszukiwarek tylko nam dopomogą w osiągnięciu sukcesu.

Według mnie obraz wyszukiwarki Google w najbliższym czasie może ulec diametralnej zmianie. Co już możemy zaobserwować. Na pierwszych miejscach będziemy dostawać wyniki wyszukiwania z publicznych postów publikowanych na G+ czy to na prywatnych profilach czy na stronach firmowych, później dopiero wypozycjonowane strony z dobrą treścią wraz z popularnymi stronami z dobrze przygotowaną treścią.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: