24

Nie chcą Huawei, więc…odetną obywateli od telefonów i internetu na wiele dni

Akt drugi sporu na linii politycy - Huawei. Na scenę wkraczają nowi bohaterowie: telekomy. Wieszczą nadchodzącą apokalipsę której moc będzie tak potężna, że kraj cofnie się technologicznie o kilkadziesiąt lat. Czy to prawda? Zobaczcie sami!

Polityk to taki gatunek, który niezależnie od branży daje niemal nieskończone paliwo do pisania o ciekawych rzeczach. Nie minęło wiele czasu od mojego artykułu dotyczącego konfliktu na linii rząd Wielkiej Brytanii – Huawei, a już mamy dostępny kolejny odcinek tego serialu.

W telegraficznym skrócie: Huawei zostało dopuszczone jako jeden z dostawców wyposażenie niezbędnego do stworzenia infrastruktury 5G na terytorium UK. Jednak nie była to dla chińczyków idealna współpraca. Ze względu na oskarżenia o szpiegostwo i brak przychylności ze strony Stanów Zjednoczonych zostały narzucone na nich konkretne ograniczenia.

Po pierwsze, nie mogli oni dostarczać kluczowych elementów dla całej infrastruktury. Po drugie, nie mogli dostarczyć więcej niż 35% procent niezbędnych komponentów. Mówiąc krótko, byli jedynie dodatkiem do całego tego tortu o nazwie „sieć 5G”.

To i tak za dużo

Jak się okazuje to i tak za dużo i parlament podjął decyzję o wycofaniu się ze współpracy. Jednak nie jest to takie zwykłe zerwanie umowy, mówimy o cofnięciu się do stanu z przed niej. Huawei ma zdemontować swój sprzęt, który zostanie zastąpiony przez urządzenia innego bądź innych dostawców.

Tak wygląda obecna sytuacja. Nie mam zamiaru się wdawać tu w analizy tego, dlaczego tak się stało. Jedni mówią, że Huawei nie ma ani konkurencyjnych cen, ani sprzętu odpowiedniej jakości/klasy. Inni widzą tu strach przed gniewem Stanów Zjednoczonych, które bardzo silnie naciskają na ograniczenie jakichkolwiek kontaktów z tą firmą. Inni podejrzewają aspekt finansowy. Znając życie prawda leży gdzieś na przecięciu tego wszystkiego.

Pytanie jednak co się teraz stanie? Huawei przecież swój sprzęt zamontował i jest on już wykorzystywany. Nie wystarczy po prosu wyjąć wtyczki, odkręcić gadżety i zapakować do pudełka. Mówimy o czymś tak krytycznym jak sieć komórkowa od której zależą telefony i internet mobilny, czyli coś co chyba możemy spokojnie uznać za fundament naszego obecnego stylu życia (ok ok, wiem, że nie dla każdego ;) ).

Telekomy wieszczą apokalipsę

Spór do tej pory był między dwoma podmiotami, jednak sprawa zaczyna się mocno komplikować. Do akcji wkroczyły telekomy, które wieszczą istną apokalipsę. Zacznijmy od tego, że rząd Wielkiej Brytanii chciałby, aby Huawei zwinął swój majdan do końca roku. Oczywiście równocześnie równolegle do demontażu będzie trwał montaż zamienników. Brzmi jak sensowne i przemyślane działanie. Problem w tym, że nie zgadzają się z nim Vodafone i BT. Według nich potrzeba aż 5 lat, aby cała operacja mogła zakończyć się sukcesem.

Oczywiście nie może się obejść bez wspomnienia o pieniądzach. Według telekomów cała operacja będzie kosztować „miliardy funtów”. Jeśli chcesz poznać jakieś konkretne kwoty to ich nie dostaniesz, bo po prostu nie ma odpowiednich wyliczeń. Wystarczy jednak stwierdzenie „miliardy funtów” bo odpowiednio mocno uderza ono w opinię publiczną.

Kolejnym argumentem jest groźba opóźnienia wdrożenia całej sieci 5G. Tutaj zapewne wiele osób się cieszy, szczególnie, że w UK jest sporo przeciwników tej technologii dla których palenie masztów zaczyna być sposobem na rodzinne spędzanie weekendów.

No i na koniec wspomniana apokalipsa. Istnieje groźba utraty sygnału komórkowego na wiele dni. Oczywiście też bez konkretów. Nie wiemy dlaczego miałoby się tak stać i ile konkretnie dni to „wiele”, ale jest szansa, że tak się stanie.

Czy to w ogóle ma sens?

Niestety w brytyjskich mediach ciężko o dokładniejszy komunikat niż te ogólniki, zapewne dlatego, że żadnych konkretów nie ma. Ewidentnie jesteśmy świadkami bardzo ciekawej próby sił między trzema podmiotami: telekomy, politycy, Huawei.

Jednak czy te argumenty mają w ogóle sens? Opóźnienie 5G? Zapewne tak, ale jeśli rząd Wielkiej Brytanii dogada się szybko z innym dostawcą to raczej będzie ono marginalne. Koszty? Na pewno, w końcu nic nie jest za darmo, jednak rząd nie wydaje swojej kasy więc im to raczej obojętne (to oczywiście moja subiektywna opinia). Apokalipsa pozbawiająca obywateli dostępu do telefonów? W to mi się nie chce wierzyć, ale jeśli jestem w błędzie i istnieje sensowne uzasadnienie takiego stanowiska to proszę podzielcie się nim w komentarzu. Będę bardzo wdzięczny.

Jedyne czego jestem pewien to, że podejście rządu jest nazbyt optymistyczne. Jestem przekonany, że wymiana elementów zamontowanych przez Huawei i zamontowanie sprzętu od innego dostawcy to nie operacja, którą można załatwić w kilka miesięcy.

Tak czy siak nie pozostaje nam nic innego jak czekać na kolejny odcinek tego fascynującego show.

 

Aktualizacja 14.07.2020

Poniżej zamieszczam oficjalnie oświadczenie Huawei w sprawie brytyjskiej decyzji na temat rozwiązań 5G Huawei

Przyjęliśmy tę decyzję z rozczarowaniem, ale jest ona przede wszystkim złą wiadomością dla każdego, kto w Wielkiej Brytanii korzysta z telefonu komórkowego. Grozi ona przeniesieniem Wielkiej Brytanii na pas powolnego ruchu w kwestiach cyfryzacji, a także podniesieniem kosztów usług i pogłębieniem cyfrowych nierówności. Zamiast dążenia do lepszych rozwiązań, rząd Wielkiej Brytanii obrał właśnie kurs na gorsze, a my zachęcamy go do ponownego rozważenia tej kwestii. Jesteśmy przekonani, że kolejne restrykcje nakładane na Huawei przez USA nie wpłynęłyby na bezpieczeństwo produktów, które oferujemy w Wielkiej Brytanii.

Niestety, kwestia naszej przyszłości w Wielkiej Brytanii została upolityczniona – nie chodzi tu o bezpieczeństwo, a o amerykańską wojnę handlową. Przez ostatnich 20 lat Huawei koncentrował się na łączeniu ludzi i organizacji w Wielkiej Brytanii i jako odpowiedzialna firma będziemy w dalszym ciągu wspierać naszych klientów.

Planujemy przeprowadzenie szczegółowej analizy tego, w jaki sposób dzisiejsze ogłoszenie wpływa na nasz biznes w tym kraju. Deklarujemy również gotowość do współpracy z rządem w celu ustalenia jak Huawei może nadal przyczyniać się do budowania cyfrowej Wielkiej Brytanii.

Edward Brewster, rzecznik prasowy Huawei w Wielkiej Brytanii

 

grafika, grafika