Aplikacje webowe

NewsBlur wygrywa z Feedly możliwościami personalizacji źródeł RSS

GU
Grzegorz Ułan
22

Do zamknięcia usługi czytnika RSS od Google pozostał już niewiele ponad miesiąc. Najbardziej popularne alternatywy pracują w pocie czoła, by być gotowym na przyjęcie nowych użytkowników. Ostatnio testowałem już The Old Reader, nie przekonał mnie jednak do siebie, glównie z braku aplikacji mobilnej,...

Do zamknięcia usługi czytnika RSS od Google pozostał już niewiele ponad miesiąc. Najbardziej popularne alternatywy pracują w pocie czoła, by być gotowym na przyjęcie nowych użytkowników. Ostatnio testowałem już The Old Reader, nie przekonał mnie jednak do siebie, glównie z braku aplikacji mobilnej, więc nadal na co dzień korzystam z Feedly.

Do testów następnego czytnika skłoniło mnie ostatnie odświeżenie interfejsu, jakie zapowiedzieli na swoim blogu twórcy NewsBlur. Na chwile obecną nowy interfejs działa w wersji przeglądarkowej i mobilnej dla iOS. Dla Androida jest jeszcze w poczekalni, ale po wersji na iOS widać, że przy tych zmianach skupiono się na ujednoliceniu wyglądu i funkcjonalności wszystkich wersji.

Na stronie ReplaceReader widać, że NewsBlur powoli zdobywa przychylność użytkowników poszukujących alternatywy dla czytnika RSS, jest juz na drugim miejscu tuż za Feedly. Zobaczmy więc, co takiego ma w sobie wyjątkowego ta propozycja.

Strona główna wykorzystana została do prezentacji ostatnich nowości, problemów zgłaszanych przez użytkowników, rekomendacji stron do dodania oraz statystykami wszystkich pobranych źródeł. Dla tych z Was, którzy jeszcze nie korzystali z tego czytnika istotną kwestią będzie import z Google Readera. Nie ma tu żadnego problemu czy oczekiwania podobnego, jaki był w przypadku TOR-a. Możemy to zrobić na dwa sposoby albo poprzez połączenie się ze swoim kontem Google albo dodanie źródeł w pliku OPML.

Opcja połączenia z kontem Google, będzie o tyle korzystniejsza, że pozwala również na pobranie ulubionych wpisów (z dodaną gwiazdką), które wylądują w zakładce zapisanych wiadomości.

Niestety aktualizacja źródeł nie jest automatyczna w darmowej wersji. Sprawdziłem dzisiejszy wpis z 9 godziny pojawił się o 9:50. W płatnej wersji odbywa to 10 razy częściej. Konieczne jest więc każdorazowe ręczne pobranie nowych wiadomości podczas przeglądania danego kanału wiadomości.

Przeglądane wiadomości możemy wyświetlić na 4 sposoby. W wersji oryginalnej, korzystając z wbudowanej przeglądarki, możemy przeglądać newsy na głownej stronie serwisu. Feed - wyświetla listę zajawek artykułów. Tekst - pobiera całe wpisy, niezależnie od ustawień źródła. Niestety, w darmowej wersji tylko część artykułu. W przypadku Antyweb trzeba więc dodać feed z pełnymi artykułami - http://feeds2.feedburner.com/Antyweb-full. Ostatnia zakładka Story, pozwala na odczytanie konkretnego newsa w oryginalnej postaci, na przykład w celu udziału w komentarzach do niego.

Na koniec każdego newsa mamy trzy opcje do wyboru - zachować go do przeczytania na później, udostępnić znajomym lub wykorzystać go do nauki czytnika interesujących nas treści. Możemy skorzystać w tym celu z samego tytułu, autora lub tagów i kategorii użytych w danym wpisie. Jeśli spodoba się nam cała strona podświetlamy na zielono źródłowy serwis.

Dzięki temu wszystkie przyszłe wiadomości, zgodne z wybranymi przez nas kryteriami, pojawiać się będą w osobnej zakładce z osobnymi powiadomieniami o nowych pozycjach - Focus. W ten sposób możemy też personalizować całe konkretne źródła z pozycji menu pod danym serwisem.

Z tego poziomu możemy dodawać do Fokusa ulubionych autorów czy interesujące nas tagi lub kategorie w danym serwisie. Oczywiście jest też opcja przeciwna - jeśli uznacie, że za bardzo już przynudzam na Antywebie, możecie zaznaczyć moją pozycję na czerwono, usuwając z listy posty mojego autorstwa.

Tak szczegółowa personalizacja i filtrowanie źródeł wydają mi się opcjami, którymi NewsBlur może wygrać tę batalię o przejęcie schedy po Czytniku od Google. Pozostaje jeszcze kwestia opłat za dodatkowe funkcje, ale nie jest powiedziane, że i Feedly nie wprowadzi opłat za takowe.

Co do wersji mobilnej sprawdziłem tylko wersje na Androida i bardzo brakowało w niej odczytywania zapisanych wiadomości na później. Można wprawdzie dodawać nowe, ale nie odnalazłem zakładki z tak zapisanymi newsami. Widać je dopiero w wersji przeglądarkowej.

Mam nadzieję, że ta wersja na Androida doczeka się aktualizacji, jak to miało już miejsce w przypadku wersji na iOS, choć tu też po zrzutach nie widzę opcji z zakładką zapisanych newsów.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu