22

Need for Speed wraca do korzeni. Ależ ja tęsknię za serią Underground!

Każdemu, w kogo żyłach zamiast krwi płynie wirtualna benzyna, podniosło się ciśnienie. EA zapowiedziało właśnie nową grę z serii Need for Speed – więcej, ma to być „full reboot”, czyli jest szansa na to, że seria wróci do korzeni. Marzy mi się kolejny Underground i podejrzewam, że możemy go dostać. Niecałe pół minuty to bardzo […]

Każdemu, w kogo żyłach zamiast krwi płynie wirtualna benzyna, podniosło się ciśnienie. EA zapowiedziało właśnie nową grę z serii Need for Speed – więcej, ma to być „full reboot”, czyli jest szansa na to, że seria wróci do korzeni. Marzy mi się kolejny Underground i podejrzewam, że możemy go dostać.

Niecałe pół minuty to bardzo mało, by zaprezentować grę. Ale po obejrzeniu poniższego zwiastuna (a raczej zajawki) jestem prawie pewien, że dostaniemy nową wersję chyba najlepszych dwóch części serii – Underground. Nocne miejskie wyścigi, wypasione samochody, hip-hopowa muzyka. Macie wątpliwości?

Za produkcję gry odpowiedzialne będzie studio Ghost Games. Mamy otrzymać zakrojoną na szeroką skalę możliwość ingerowania w auta, prawdziwą kulturę miejską, nocny otwarty świat i fajną narrację. Grę napędzać będzie silnik Frostbite – ten sam, który trafi do Star Wars: Battlefront.






Nowy Need for Speed ma ukazać się jeszcze tej jesieni, na PC, PlayStation 4 i Xboksie One. Pełnego zwiastuna, jak również szczegółowych informacji o grze możemy spodziewać się już 15 czerwca na konferencji EA, która odbędzie się na tegorocznych targach E3.

Do tego czasu pozostają niestety jedynie spekulacje. Tak zwane rebooty, czyli odświeżone, zmienione (czasem nie do poznania) gry często gwarantują ogromny sukces. Ludzie są zmęczeni ponownym graniem w produkcje niespecjalnie się od siebie różniące. Doskonałym przykładem rebootowego strzału w dziesiątkę jest na pewno Tomb Raider, który takiego zabiegu bardzo potrzebował. Efekt? Ogromna sprzedaż. Podejrzewam, że w przypadku Need for Speed może być podobnie, ale musi być to podparte świetną (i świetnie wyglądającą) grą wyścigową, czerpiącą pełnymi garściami z klasycznych i dla niektórych kultowych już odsłon serii.

Zobacz też: Przypominamy historię serii gier Need for Speed

Bo jeśli mielibyśmy wskazać najfaniejszy okres dla Need for Speeda, to prawie każdy gracz bez wahania wymieni jednym tchem Underground i Underground 2. Sam mam do tych odsłon ogromny sentyment. Lubię gry z serii Need for Speed, ale to właśnie przy nich bawiłem się najlepiej (oprócz dwóch pierwszych odsłon oczywiście). Świetnie pokazano tam dokładnie to, co przeświadczyło o popularności pierwszej części filmu Szybcy i Wściekli.

Trzymam mocno kciuki za nowego Need for Speeda. Tylko żeby EA nie wymyśliło kupowania wirtualnej benzyny i płacenia 3 zł za spojler. Bo to zabije ten tytuł.

ps. Zwróćcie proszę uwagę na to, co widnieje na finałowej planszy zwiastuna.

NFS zwiastun

grafiki

Źródło