37

Drugie życie mojego iPhone’a 3GS. Serwis GoRepair stanął na wysokości zadania

Jak w praktyce wygląda naprawa sprzętu w GoRepair? Sprawdziłem to zlecając serwisowi przywrócenie do życia mojego iPhone'a 3GS. Wymieniono ekran, głośnik, akumulator i przełącznik trybu cichego.

Moja przygoda ze smartfonami nie rozpoczęła się od iPhone’a, ale gdy już takowego nabyłem, ta historia trwa nadal. Nie posiadałem wszystkich modeli, ale tak się złożyło, że trzema pierwszymi urządzeniami były właśnie iPhone (2G), 3G i 3GS. Tego ostatniego nabyłem w atrakcyjnej cenie, ale z kilkoma defektami. Pękniętym ekranem, nie do końca sprawnym przełącznikiem trybu cichego i wysłużonym głośnikiem multimedialnym. Na przestrzeni kilkudziesięciu miesięcy do tej listy dołączył akumulator, który nie zapewniał nawet połowy dnia pracy bez ładowarki.

Kilka miesięcy temu zrobiło się głośno o nowym serwisie – GoRepair. Zaproponowano mi sprawdzenie jakości oferowanych usług i podzielenie się swoimi wrażeniami. Nie mogłem jednak dokonać naprawy pod swoim nazwiskiem, gdyż takie zgłoszenie mogłoby, na przykład, otrzymać wyższy priorytet i zostać szybciej zrealizowane lub po niższych kosztach. Ten niecodzienny test udało się przeprowadzić dzięki Mateuszowi, któremu za pomoc chciałbym w tym miejscu bardzo podziękować.

“Ofiarą” całego zamieszania stał się wspomniany iPhone 3GS. Mam do tego sprzętu trochę sentymentu, zupełnie nie opłaca się już go sprzedawać, a całkiem nieźle sprawdza się jako domowy odtwarzacz multimediów – aplikacje radiowe, Spotify, Tidal i inne. Postanowiłem dać mu drugą młodość, a jednocześnie postawić wyzwanie serwisowi, bo choć 3GS widywany jest sporadycznie w rękach użytkowników nawet w 2017 roku, to przecież jest to smartfon sprzed 8 lat. Jak wygląda dostępność podzespołów i ile potrwa cała naprawa? Okazuje się, że lepiej niż się spodziewałem.

Wszystkie działania i decyzje podejmujemy bez wychodzenia z domu

Choć ogólnych informacji na temat serwisowania uzyskać można telefonicznie, to zgłoszenie wprowadzimy tylko przez stronę internetową. W pierwszej kolejności podajemy informacje na temat urządzenia (rodzaj, producent, model), a później określamy usterkę. W moim przypadku na liście nie pojawił się żaden wprowadzony do systemu problem, dlatego każdą z usterek opisałem w podpunktach w polu “Dodatkowe informacje”. Dalsze działania to ewentualne utworzenie konta w GoRepair, wypełnianie pól poświęconych danym kontaktowym oraz innymi informacjami potrzebnymi do zrealizowania naprawy, jak sposób i data dostarczenia sprzętu do GoRepair. Co istotne, jeśli nie mieszkamy w Krakowie, to przysługuje nam darmowa wysyłka (w obydwie strony). Poza tym, nawet jeśli w sytuacji rezygnacji z naprawy w GoRepair sprzęt wróci do nas za darmo wraz ze szczegółową analizą usterki.

Niedługo po wysłaniu formularza otrzymamy na emaila etykietę na paczkę do wydruku oraz podsumowanie zgłoszenia. Kuriera możemy umówić na wygodny dla nas termin. Gdy nadamy paczuchę pozostaje nam jedynie zaczekać na wiadomości zwrotną od GoRepair. Jedna z nich potwierdzi dotarcie sprzętu do serwisu, zaś druga będzie zawierała wycenę naprawy i ewentualne, dodatkowe propozycje serwisowania. Pierwsza z nich pojawiła się dzień po wysłaniu, na drugą zaczekałem do dnia następnego. Na marginesie nadmienię, że na moją prośbę serwis wykonał nawet zdjęcie telefonu jeszcze przed naprawą i załączy je do jednego z maili. Wcale nie musieli tego robić, wystarczyło grzecznie odmówić.

Pozostajemy w ciągłym kontakcie

Diagnoza potwierdziła wszystkie wymienione przeze mnie problemy z iPhonem, a ponadto zasugerowano mi wymianę tylnego panelu, który rzeczywiście sporo przeszedł i dzierży całe mnóstwo zarysowań, a przy złączu ładowania jest pęknięty. Nie zdecydowałem się na tę wymianę, ale wszystkie pozostałe usterki chciałem usunąć. Wyceniono je na 230 złotych. Przypomnę, że chodziło o zbite szkło na wyświetlaczu, trzeszczący głośnik multimedialny i niedziałający przełącznik od trybu wibracji. Przy okazji wymiany ekranu zaszła potrzeba wymiany okalającej go ramki. Nowy tylny panel kosztowałby dodatkowe 55 złotych. Biorąc pod uwagę brak dodatkowych wydatków na przesyłki oraz darmową diagnozę, taka kwota – 230 złotych – jest jak najbardziej w porządku. A przecież mówimy o kosztach podzespołów jak i samej naprawy, na którą otrzymujemy 12-miesięczną gwarancję.



iPhone'a 3GS

Następnego dnia, w piątek 31 marca, rozpoczęto naprawę. Po weekendzie, od razu w poniedziałek nadano paczkę z naprawionym iPhonem 3GS. Dzień później, 4 kwietnia, zjawił się kurier, po opłaceniu odbioru (tylko kwota za naprawę) iPhone wrócił do mnie. Zgodnie z oczekiwaniami przywitała mnie niezwykle skrupulatnie spakowana paczka, smartfonowi nie miało prawa nic się stać podczas transportu. Po uruchomieniu potwierdziłem wszystkie naprawy – zero zaskoczenia. 3GS odzyskał dawny urok.

GoRepair w praktyce

Całość naprawy przebiegła w miłej atmosferze, z każdym pytaniem można zwrócić się w dowolnej chwili mailowo czy telefonicznie do pracowników serwisu. Zanim zainicjowałem całą procedurę, o przewidywane koszty i dostęność części podpytywałem właśnie przez telefon – bez problemu udzielono mi wszystkich, szacowanych informacji.

GoRepair organizuje od czasu do czasu promocje, dzięki którym można zaoszczędzić na przykład na wymianie ekranu czy baterii. Ale i bez rabatów jest to godny polecenia serwis, czego doświadczyłem na własnej skórze, a o żadnej “ustawce” nie mogło być mowy.