Kryptowaluty

Największa giełda NFT wykorzystana do ataku phishingowego

0

Kanał komunikacyjny popularnej giełdy NFT został wykorzystany do zastosowania phishingowego triku

W świecie walut cyfrowych nie można ufać nikomu. Nawet najbardziej rozpoznawalne podmioty mogą stać się trampoliną do scamu wartego fortunę. Zwłaszcza jeśli chodzi o NFT. Tak też się stało z OpenSea. Największa giełda niewymienialnych tokenów została wykorzystana do wyłudzenia kilkunastu tysięcy dolarów. Hakerzy użyli do tego kanału na Discordzie.

Nigdy nie ufaj limitowanym okazjom

Dzisiejszego poranka na oficjalnym kanale OpenSea pojawił się nietypowy komunikat. Giełda miała rzekomo wejść w partnerstwo z YouTube i z tej okazji zorganizować specjalną promocję. Wystarczyło kliknąć link żeby zgarnąć jeden ze 100 limitowanych tokenów zupełnie za darmo. NFT wykute w ramach współpracy YouTube i OpenSea miały już nigdy nie powrócić co dodawało ogłoszeniu pikanterii.

Okazało się jednak, że wiadomość została wysłana przez bota, a kliknięty link prowadzi ofiarę za rączkę wprost do kradzieży środków. Proceder został dostrzeżony przez firmę PeckShield zajmującą się bezpieczeństwem Blockchaina. Scamerska witryna została oznaczona jako phishing i szybko zniknęła, jednak wyłudzaczom i tak udało się zarobić trochę dolarów. Jedna z osób, które dały się nabrać, wskazała adres prowadzący do atakującego. Na jego podstawie stwierdzono, że właściciel wszedł w posiadanie 13 NFT z pięciu źródeł, wycenianych na nieco ponad 18 tysięcy dolarów.

Ten typ ataków jest dość popularny w świecie NFT. Bazuje na tym co w niewymienialnych tokenach najbardziej charakterystyczne: chęci posiadania limitowanych przedmiotów. Poczucie czasowego ograniczenia też robi w takich wyłudzeniach robotę, sprawiając, że ofiary zaślepione wizją okazji łapią się na każdy haczyk. OpenSea potwierdził wystąpienie incydentu i zapewnia, że sprawa jest aktywnie analizowana. Pocieszające jest to, że oszuści zainkasowali zaledwie 18 tysięcy. To grosze w porównaniu do wyłudzeń z ostatnich miesięcy.

Stock image from Depositphotos

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

news