11

Kupiłeś gogle PlayStation VR? Przy tych grach będziesz się bawił najlepiej

PlayStation VR to gogle wirtualnej rzeczywistości Sony. Sprzęt jest jednak tak dobry, jak oprogramowanie dla niego - a, że to akurat urządzenie przeznaczone jest dla graczy, liczą się gry. Wybraliśmy dla Was kilka, naszym zdaniem, najlepszych produkcji na PS VR.

Wirtualna rzeczywistość to zupełnie inny sposób konsumpcji treści, w tym również gier. Zamiast płaskiego ekranu, gdzie całą przestrzeń musimy sobie wyobrażać, gogle rzucają nas w sam środek akcji – pozwalając zarówno wcielić się w bohatera, patrzeć jego oczami, jak również obserwować postacie z perspektywy, która jeszcze nigdy nie była tak przekonująca. Moim zdaniem wirtualna rzeczywistość to pomost, który pewnego dnia pozwoli nam całkowicie przejść do gry i stać się elementem jej świata. A tak zupełnie szczerze, grając na PS VR zdarzyło mi się kilka razy zapomnieć, że siedzę u siebie w domu na wygodnej kanapie, a nie na przykład w kokpicie wielkiego bojowego robota.

Oto najlepsze produkcje na PlayStation VR. Takie, po których sprawdzeniu będziecie pewni, że zakup gogli był trafną decyzją.

Firewall Zero Hour

Są na sali jacyś fani strzelania? Świetnie się składa, bo Firewall Zero Hour to taktyczna strzelanka stworzona z myślą o goglach PlayStation VR. Wcielicie się w niej w najemnika i na 9 mapach będziecie musieli przechwycić lub obronić przed przechwyceniem komputery z wrażliwymi danymi. Firewall Zero Hour to również tryb rozgrywki wieloosobowej, gdzie spotkają się dwie cztereoosobowe drużyny. Docenicie w niej na pewno fajnie odwzorowane bronie, ale przede wszystkim wrażenia, jakie gwarantuje wcielenie się w najemnika i patrzenie na świat jego oczyma.

RIGS Mechanized Combat League

W wielu filmach science-fiction piloci wielkich maszyn kroczących zakładali kombinezony i wielkie hełmy. Skojarzenia z goglami PSVR są jak najbardziej na miejscu i może właśnie dlatego zdolna ekipa odpowiedzialna za świetną serię Killzone postanowiła posadzić nas w kokpitach takich właśnie maszyn?

Mechanized Combat League opowiada o widowiskowym sporcie przyszłości, w którym wielkie roboty spotykają się na specjalnie przygotowanej arenie. Hełm PlayStation VR idealnie pasuje do takiego rodzaju zabawy, pozwala poczuć się jak w kokpicie mecha. Starcia są bardzo dynamiczne, a wirtualna rzeczywistość daje niesamowite odczucia. Koniecznie sprawdźcie katapultę, wgniata w fotel jak kolejki w wesołym miasteczku, co pokazuje, jak wiele w naszej percepcji otoczenia zależy od mózgu.

Resident Evil 7: Biohazard

Resident Evil 7 potrafi nieźle przestraszyć na zwykłym telewizorze, natomiast po założeniu na głowę gogli PlayStation VR gra wyciąga z nas wszystkie ukryte lęki, a plecy obsypuje ciarkami. RE7 to ciężka gra, klimat jest tak gęsty, że nie polecałbym jej osobom ze słabymi nerwami. Ale jeśli zaryzykujecie – zapamiętacie tę opowieść na całe życie. Producentom udało się stworzyć grę tak, by można ją było przejść całą mając na głowie gogle PlayStation, do czego gorąco zachęcam nawet osoby, które znają już tę historię. Po założeniu PSVR to zupełnie inna, zdecydowanie intensywniejsza i oferująca więcej emocji gra.

Astro Bot: Rescue Mission

Urocza platformówka opracowana przez zdolny zespół JAPAN Studio, stworzona z myślą o goglach wirtualnej rzeczywistości PlayStation VR. Tytułowy bohater to mały robot, który musi odnaleźć swoich zagubionych przyjaciół. Oprawa graficzna stoi na bardzo wysokim poziomie, a przyjemny odbiór potęguje kreskówkowa stylistyka i bogactwo kolorów. Gogle PSVR służą tu do swobodnego rozglądania się i zaprojektowano to tak, by faktycznie wirtualna rzeczywistość pozwalała dojrzeć miejsca, których normalnie byśmy nie znaleźli. No i na Astro Bot: Rescue Mission po prostu bardzo przyjemnie się patrzy.

Tetris Effect

“Tetris Effect to niesamowite widowisko. Tak efektownie jeszcze nigdy nie było!” – napisał w swojej recenzji gry Kamil. Sam ostatnio nie mogę oderwać się od tego tytułu i po kilku godzinach zabawy na telewizorze, postanowiłem spróbować z goglami PSVR. I wiecie co? Choć schemat zabawy został ten sam – układałem klocki, odbiór gry zmienił się o 180 stopni. Magia rozbłysków, połączona z bardzo dobrą ścieżką dźwiękową gry daje świetne odczucie obcowania z czymś wyjątkowym. Gogle PSVR świetnie nadają się na zmianę sposobu oglądania gry, która wydaje się zbyt mocno z tej technologii nie korzystać. Kapitalna, wciągająca zabawa dla każdego, a i warto zaznaczyć, że mocniejsze “wejśćie” do wirtualnego świata pozwala lepiej skupić się na samym układaniu, co ma duże znaczenie przy trudniejszych fragmentach gry.

Batman Arkham VR

Batman Arkham VR to detektywistyczna przygodówka z elementami zręcznościowymi, w której poza świetną oprawą graficzną udało się zaimplementować tajemniczy, ciężki klimat uniwersum DC Comics. Nasz bohater może i nie skacze z budynku na budynek, nie wdaje się w tej grze w emocjonujące walki – ale możliwość patrzenia na znany z komiksu świat oczyma nietoperza-detektywa to niesamowite przeżycie. Nasz bohater musi rozwikłać zagadkę śmierci jednego z przyjaciół, mierząc się przy okazji z demonami we własnej głowie. Batman Arkham VR to bez dwóch zdań jedna z najładniejszych i najbardziej dopracowanych produkcji na PlayStation VR.

Gran Turismo VR

Flagowe wyścigi PlayStation doczekały się, podobnie jak w Driveclub, trybu zabawy z goglami wirtualnej rzeczywistości PlayStation VR. W związku z tym szybko ściągnąłem do domu kierownicę do PlayStation 4 i przez kilka tygodni nie zamierzałem jej przenosić ze środka pokoju.

Dzięki takiemu zestawowi bawiłem się świetnie – choć trzeba wiedzieć, że również na padzie uda Wam się uchwycić pęd i całkowicie zatopić się w świat prawdziwych wyścigów. Osobiście polecam również ustawić przed sobą wiatrak, który spotęguje wrażenia. Piękne i szybkie samochody, wykręcone trasy, wedle życzenia mocno symulacyjny tryb jazdy.

PlayStation VR to oczywiście nie tylko duże, dynamiczne produkcje z wybuchami i strzelaninami. Jeśli wolicie bardziej odprężającą zabawę, sprawdźcie na przykład Job Simulator, gdzie wcielicie się…w pracownika biurowego. Jasne, powtarzanie w wirtualnym świecie tego, co robicie w rzeczywistości może nie jest najlepszym pomysłem – ale humor i kreskówkowa oprawa tej produkcji potrafią nie tylko rozbawić, ale i odprężyć.

Bardzo ciekawym pomysłem będzie również The Lost Bear. To urocza (choć zmuszająca do refleksji), dwuwymiarowa platformówka – a dzięki PlayStation VR poczujecie się, jakbyście oglądali kukiełkowe przedstawienie.

Myślę, że któregoś dnia gogle wirtualnej rzeczywistości będą tak popularnym „ekranem” jak dziś telewizory. VR daje twórcom narzędzie i możliwości, których próżno szukać w klasycznych produkcjach. A to oznacza, że gry z każdym kolejnym rokiem będą oferować coś więcej niż tylko lepsza grafika generowana przez coraz mocniejsze konsole. Wymienione wyżej gry to takie bilety do wirtualnych światów i po dwóch latach z goglami PlayStation VR uważam, że warto wybrać się na te seanse. Nie pożałujecie.

Tekst powstał we współpracy z PlayStation.