komedie romantyczne
4

Najlepsze polskie komedie romantyczne. Przy czym warto się wzruszyć?

Komedie romantyczne w naszym kraju powstają dość często. Nie oznacza to jednak, że wszystkie są warte uwagi.

Niedawno polecałam najlepsze komedie romantyczne spoza polskich granic. Pora jednak wziąć się za rodzime produkcje. Tak, zdaję sobie sprawę, że polskie komedie romantyczne to niewdzięczna sprawa. Nie wszystkie zasługują na jakąkolwiek uwagę, coraz mniej z nich jest czymś więcej niż dwugodzinnym pokazem scen, w którego musi być wpleciona masa lokowań produktu. Nie jest też tak, że żaden film z tego gatunku, który został stworzony w naszym kraju, jest beznadziejny. No skąd! Można śmiało wyłowić kilka perełek. Komedie romantyczne to filmy, które ogląda się dla odprężenia. Śmiało się wyluzujcie, wybierzcie jeden z proponowanych przeze mnie tytułów i dajcie się porwać prostej rozrywce. Raz na jakiś czas każdemu zrobi to dobrze.

Nigdy w życiu (2004)

Klasyka klasyki. To właśnie od tego filmu zaczął się wielki wysyp polskich komedii romantycznych, więc wszelkie pretensje lub wdzięczności kierujcie listami do Judyty. Mam spory sentyment do tej produkcji. Oglądałam ją wielokrotnie i część dialogów znam na pamięć. To naprawdę dobry przedstawiciel gatunku. Historia jest przyjemna, a bohaterowie dają się lubić. Ba, nawet żarty są zabawne! Jeśli jakimś cudem jeszcze go nie widzieliście (a był czas, że TVN puszczał go przy każdej możliwe okazji) – zachęcam. Tak to kiedyś wszystko wyglądało i tak to się zaczęło.

Listy do M.(2011)

Za przykład podałam część pierwszą, ale do puli śmiało dorzucam kolejne dwie, które do tej pory powstały. To produkcje dla tych, którzy lubią świąteczne klimaty. W filmie znajdzie się zarówno gorzki humor typowych „Grinczów”, jak i wzruszające sceny, pisane wyłącznie po to, aby chwytać widzów za serca. We wszystkich częściach występuje plejada polskich gwiazd. Nazwiska z plakatów zna właściwie każdy. Nie bez powodu tam się znalazły.

Planeta Singli (2016)

Podobnie jak w przypadku Listów do M., wrzucam tutaj całą pulę filmów, które do tej pory powstały. To prosta aczkolwiek urocza historia miłości dwójki, która z pozoru wcale do siebie nie pasuje. Uczucie jednak się rodzi i tak to się toczy już któryś rok. To kolejny film w tym zestawieniu, w którym maczał palce TVN. Może stacja ma po prostu nosa do komedii romantycznych? Albo stać ich na aktorów, którzy pociągną to widowisko, a ich nazwiska przyciągną tłumy? Cokolwiek by to nie było, dajcie Planecie szansę.

Podatek od miłości (2018)

Przed obejrzeniem tego filmu miałam pewne obawy. Nie do końca przekonywała mnie obsada i historia, ale film się obronił. Podatek od miłości to mieszanina różnych odczuć. Przez pierwszą połowę filmu bohaterów trudno jest polubić, a przez pozostałą część kibicuje im się z całego serca. Podobnie jak bohaterowie historii, tracimy kontrolę i pozwalamy akcji jakoś przed siebie płynąć. To najlepsza produkcja tego gatunku, jaka powstała w 2018 roku.

Zapomniana melodia (1938)

To jedyna produkcja w tym zestawieniu, która nie ma nic wspólnego z TVN-em. Chociaż może, gdyby stacja już wtedy istniała, odpowiadaliby za tworzenie Zapomnianej melodii. W filmie obserwujemy miłość pewnej pensjonarki z Instytutu Dokształcającego dla Dziewcząt do niepoprawnego podrywacza. To całkiem inna epoka, całkiem inne podejście do kinematografii. Produkcję warto zobaczyć chociażby w ramach ciekawostki i wzbogacania swoich filmowych doświadczeń. Zresztą, założę się, że każdy z was coś z tego filmu zna, choć może o tym nawet nie wie. „Ach, jak przyjemnie kołysać się wśród fal…”