Sprawdź jaki laptop Intel Evo jest najlepszy dla Ciebie Więcej
Nauka

Komunikacja poprzez myśli urzeczywistnia się. Najpierw skorzystają z niej najbardziej potrzebujący

MH
Marcin Hołowacz
2

Urządzenie służące do wykrywania aktywności mózgu może pozwolić całkowicie sparaliżowanym osobom na komunikację ze światem zewnętrznym. Zespół zamknięcia (locked-in sydrome) to stan, w którym osoba jest świadoma oraz przytomna, natomiast ze względu na paraliż ciała nie może się poruszać, a jedyna forma komunikacji przebiega za pośrednictwem ruchu gałek ocznych lub mrugania powiekami. Brzmi strasznie? Niestety są również przypadki osób, u których nie ma możliwości nawet takiej komunikacji, bo nie są w stanie ani poruszyć oczami ani mrugnąć (completely locked-in syndrome). Są skazani na totalną izolację.

Nadzieja leży w odpowiednim interpretowaniu aktywności umysłu. Specjalnie zaprojektowana czapka wykorzystuje światło podczerwone, aby pokazać aktualny przepływ krwi w różnych partiach mózgu. Podczas sesji treningowych pacjent otrzymuje pytania typu „Berlin jest stolicą Francji?” i ma za zadanie pomyśleć „tak” lub „nie”. Wszystkie informacje odczytywane przez czapkę trafiają do komputera, który uczy się rozróżniać schematy przepływu krwi gdy osoba myśli „tak” oraz schematy w przypadku myślenia „nie”.

Z czasem zadaje się coraz bardziej znaczące i osobiste pytania, np. o zadowolenie z życia. To co może być zaskakujące to fakt, że wszyscy czterej pacjenci uczestniczący w testach dali do zrozumienia, iż są relatywnie szczęśliwi. Na pewno jest to zbyt mała grupa aby wyciągać na jej podstawie daleko idące wnioski, lecz nie zmienia to faktu, że ich umiejętność częściowego pogodzenia się z losem jaki ich spotkał może skłaniać do refleksji. Naukowiec Niels Birbaumer, który prowadził badania, zaczął się zastanawiać czy osoby doświadczające pełnego paraliżu mogą doświadczać czegoś zbliżonego do stanu medytacji.

Jak wygląda przyszłość tej metody komunikacji?

Następnym projektem pana Birbaumera pracującego w „Wyss Center for Bio and Neuroengineering”, ma być zbudowanie jeszcze bardziej zaawansowanego systemu, umożliwiającego pacjentowi proaktywną komunikację, nieograniczającą się jedynie do prostych odpowiedzi na zadawane pytania. Motywuje go do tego choćby przykład francuskiego dziennikarza Jeana-Dominique Bauby, który doświadczając wylewu pozostał w stanie paraliżu ciała. Nadal mógł mrugać powiekami, więc wykorzystał to do wskazywania liter z alfabetu i w taki sposób napisał swoją bestsellerową książkę. Jakakolwiek możliwość wychodzenia z własną inicjatywą w komunikacji, pozwoliła mu na nieporównywalnie wyższą jakość życia. Niels Birbaumer chciałby dać takie możliwości osobom znajdującym się w stanie całkowitego paraliżu, niemogącym nawet mrugać, ale będącym w stanie pełnej świadomości umysłowej.

To nie wszystko, naukowiec Adrian Owen z „University of Western Ontario” chciałby pójść o krok dalej i wykorzystać tę samą technologię, czyli funkcjonalną spektroskopię bliskiej podczerwieni, po to aby sprawdzić czy jest szansa na umożliwienie komunikacji ludziom przebywającym w stanie wegetatywnym.

Dlaczego akurat funkcjonalna spektroskopia bliskiej podczerwieni?

Na koniec informacja, którą warto nadmienić. Najczęściej interfejsy typu „mózg-komputer” bazują na elektroencefalografii (EEG), która rejestruje zmiany potencjału elektrycznego wynikające z aktywności neuronów. Niestety nie umożliwia to jakiejkolwiek formy kontaktu z pacjentami doświadczającymi całkowitego paraliżu - Birbaumer próbował tego dokonać przez 10 lat bez jakichkolwiek rezultatów. Decyzja o podjęciu prób za pomocą zupełnie innej metody była aktem desperacji i o dziwo, okazała się strzałem w dziesiątkę. Nikt nie wie na pewno dlaczego tak jest, lecz Niels Birbaumer ma swoje podejrzenia. Jego zdaniem w sytuacji kiedy człowiek nie ma choćby najmniejszej możliwości na interakcję ze światem, czy uzewnętrznianie swoich myśli, mózg zaczyna się uczyć, że jego intencje nie mają żadnego znaczenia i dostosowuje się do sytuacji. Być może to jest przyczyną trudności związanych z odczytywaniem myśli pacjentów na zasadzie aktywności neuronów.

Źródło

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: