Smartfony

Nadchodzi nowa generacja aparatów pod ekranem

PW
Paweł Winiarski
3

Pamiętacie jak aparaty fotograficzne pod ekranami miały być nowym trendem w świecie smartfonów? No cóż, na razie nim nie zostały, ale jest szansa, że druga generacja to zmieni.

Z nowymi rozwiązaniami w branży mobile jest często tak, że robią wokół siebie dużo szumu, a potem nie trafiają do produktów dostępnych w sklepach. Tak było z pierwszymi aparatami pod wyświetlaczami - fakt, dotarły do smartfonów (pierwsze było ZTE i ich Axon 20), ale jakościowo fotki wychodziły z nich tak słabe, że inni producenci nie podłapali pomysłu. To jednak może się niedługo zmienić.

Mamy więc tego samego bohatera z Chin i model Axon 30, który ma dostać drugą generację aparatu pod ekranem. Co za tym idzie? Oczywiście brak notcha i oczka, co oznacza całkowicie bezramkowy wyświetlacz, bez dodatkowych "przeszkadzajek".

ZTE twierdzi, że dzięki podwójnej gęstości pikseli ekranu uda się zmniejszyć efekt zamglenia, który można było zaobserwować w poprzednim modelu smartfona. Mam nadzieję, że poprawi się również jakość samych zdjęć. Firma mówi również o częstotliwości odświeżania wyświetlacza na poziomie 120 Hz.

Pozostała specyfikacja nie jest znana, patrząc jednak na poprzednie modele można spodziewać się, że smartfony z dopiskiem Pro i Ultra dostaną Snapdragona 888, szybką pamięć na dane UFS 3.1 i ekran z przekątną 6,67 cala. Do tego tylny główny aparat z matrycą 64 Megapiksele, czyli standardowo jak na najwyższą półkę urządzeń.

ZTE nie zdradziło jeszcze daty premiery swojego nowego smartfona, ale mówi się, że może to być lipiec tego roku. A jeśli tak, to może niedługo się przekonamy ile warta jest ta druga generacja aparatów selfie pod ekranem, a co za tym idzie ocenić, czy ten trend ma w ogóle szansę się przyjąć. Bo generalnie to fajny pomysł, ale jeśli jakość fotek będzie mocno odbiegać od klasycznych rozwiązań, to ja za tę nowość podziękuję.

źródło

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu