2

Na Marsie może być znacznie więcej wody, niż dotychczas myślano

Jeszcze nie opadł kurz po odkryciu śladów fosforowodoru w atmosferze Wenus, a o swoją porcję uwagi postanowił upomnieć się Mars. Zespół naukowców analizujących dane dostarczone przez misję Mars Express, który już dwa lata temu ogłosił odkrycie dużego podziemnego jeziora z wodą w stanie ciekłym, ujawnił, że wspomniane jezioro jest tylko jednym z wielu znajdujących się w tamtej okolicy. Jeśli teoria naukowców potwierdziłaby się, byłoby to kolejne miejsce, w którym warto szukać pozaziemskiego życia.

Jezior dużo, ale ciągle teoretycznych

O ile odnalezienie lodu na i tuż pod powierzchnią Czerwonej Planety nie budzi już dziś wątpliwości, teoria o płynnych podziemnych jeziorach jest dość kontrowersyjna. Naukowcy, którzy ją postawili, swoje twierdzenia oparli na wynikach badań dostarczonych przez jeden z modułów sondy Mars Express wysłanej na orbitę Marsa przez Europejską Agencję Kosmiczną. Urządzeniem tym był Mars Advanced Radar for Subsurface and Ionosphere Sounds, w skrócie MARSIS.

Jak sama nazwa wskazuje, jest to zaawansowany radar badający struktury podpowierzchniowe i właśnie w wyniku przeskanowania terenów zwanych Ultimi Scopuli, znajdujących się w okolicach południowego bieguna planety, odkryto dużą anomalię, którą wspomniany zespół zidentyfikował jako zbiornik ciekłej wody. Kolejne analizy wykazały, że takich miejsc, o zupełnie innej charakterystyce, jest na tamtym rejonie znacznie więcej.

Życie na krawędzi

Astronomowie odpowiadający za te badania uważają, że woda to występująca w tamtym regionie solanka hipersalinowa, której niższa temperatura zamarzania pozwala utrzymać się w stanie ciekłym. Co więcej, według naukowców taki stan miałby się utrzymywać od dłuższego geologiczni czasu, co pozwala snuć teorię o tym, że mogły się tam zachować proste, żywe organizm pochodzące z lepszych marsjańskich czasów. Jako przykład organizmów, które byłyby w stanie przetrwać w tak trudnych warunkach podano ziemskie niesporczaki.

Faktycznie, jeśli podobnie ekstremalne bezkręgowce wykształciłyby się w przeszłości na Marsie, taki zbiornik byłby dla nich całkiem przyjemnym miejscem do życia. Ziemskie niesporczaki są w stanie przetrwać temperatury bliskie zeru absolutnemu, nie przeszkadzają im wysokie stężenia soli, nie zabije ich też nawet bardzo wysokie ciśnienia.

Trzeba czekać

Jak widzicie, w całej teorii głównym problemem jest duża ilość gdybania, do tego ciężkiego w weryfikacji. Na chwilę obecną nie mamy żadnych śladów przemawiających za tym, że na Marsie, w czasach gdy klimat był znacznie korzystniejszy, wykształciło się jakiekolwiek życie. Nie da się też udowodnić istnienia jezior bez dokonania tam fizycznych odwiertów (jeziora miałyby być położone około 1,5 km pod powierzchnią planety), na co w najbliższym czasie się nie zanosi.

Nie mniej, same anomalie są faktem i dokładniejsze badania tego rejonu są jak najbardziej wskazane. Sprzyja temu fakt, że ze względu na istniejące pokłady lodu, to tam szczególnie często zaglądamy. Być może zanim będziemy w stanie zweryfikować te „potencjalne” jeziora przy pomocy łopaty, nowe generacje georadarów pozwolą szybciej potwierdzić lub odrzucić tę teorię.

Źródła: [1], [2]