Wywiady

Na lekcjach grają w Minecrafta, a tablety dostają od rządu

KK
Karol Kopańko
15

Polska znajduje się obecnie w bardzo ważnym dla edukacji okresie, kiedy musi określić swój stosunek do nowych technologii w szkolnictwie. Jak na razie próbujemy je pozwoli oswajać i wykorzystywać do wspomagania procesu uczenia się, ale zawsze najlepiej jest popatrzeć jak robią to najlepsi. Np. Szwed...

Polska znajduje się obecnie w bardzo ważnym dla edukacji okresie, kiedy musi określić swój stosunek do nowych technologii w szkolnictwie. Jak na razie próbujemy je pozwoli oswajać i wykorzystywać do wspomagania procesu uczenia się, ale zawsze najlepiej jest popatrzeć jak robią to najlepsi. Np. Szwedzi!

Karol Kopańko, Antyweb: Jak wygląda edukacja w Sztokholmie?

Ann Hellenius (koordynator edukacyjna Sztokholmu): Przede wszystkim zachęcamy uczniów, aby przynosili do szkoły własne urządzenia – są do nich przyzwyczajeni i zwykle lepiej się im na nich pracuje.

A co z tymi, których nie stać na tablet czy netbook?

Dla biedniejszych rodzin mamy specjalny program, który finansuje takie zakupy. Nie dopuszczamy do sytuacji, kiedy jedno dziecko w klasie jest wyłączone z technologicznej rewolucji, bo jego rodzice nie mogą pozwolić sobie na zakup urządzenia.

A jak potem takie sprzęty są wykorzystywane?

Np. w przedszkolach to przede wszystkim stymulowanie kreatywności. Używamy tu aplikacji, które od razu po dobrze wykonanym poleceniu nagradzają ucznia pochwałą – to bardzo ważne. Nieco potem dochodzi nauka pisania i czytania. Wtedy programy podpowiadają np. jakiej literki dobrze jest użyć, składając wyraz w całość.

A potem, kiedy dzieci dorastają?

Wtedy zostawiamy im już większą wolność – chcemy aby same decydowały co chcą robić. Wiem, że bardzo popularne jest tworzenie eksperymentów przy pomocy dostępnych programów.

Więc gdzie tu jest teraz rola dla nauczyciela?

Mattias Olsson (koordynator technologiczny Sztokholmu): Oczywiście jest on cały czas potrzebny, ale nie stanowi on już źródła informacji, bo jest nim urządzenie. Nauczyciel ma transformować zasoby cyfrowe do właściwej wiedzy strawnej dla uczniów. Ma uczyć ich nawigacji w gąszczu informacji, które nie zawsze są pewne.

Dlatego też nauczyciele sami często tworzą przykładowe treści w Internecie. Wielu z nich jest wikipedystami.

A papierowe książki są jeszcze u Was w ogóle w użyciu?

Oczywiście, nie da się bazować tylko na tabletach. Wiele sztokholmskich placówek używa tych materiałów komplementarnie, bo książki są lepsze w jednych zastosowaniach, a tablety w drugich.

Tak jest w Sztokholmie, a ja z resztą kraju?

Oczywiście borykamy się jeszcze z dość dużym zróżnicowaniem poziomu. Są szkoły gdzie w ogóle nie używa się nowych technologii.

Wywiad został przeprowadzony podczas konferencji Intel Education Summit, 6 XI w Centrum Nauki Kopernik

Zagrajmy na lekcji

Podczas pogawędki off the record dowiedziałem się również, że jedna ze szkół w stolicy Szwecji zdecydowała się na wprowadzenie do programu lekcji z Minecrafta! W ich czasie 13-letni uczniowie poznają zagadnienia planowania urbanistyki, co rozszerza ich zdolności myślenia przestrzennego, a także uczą się jak pogodzić problemy rozwoju miast z poszanowaniem środowiska naturalnego.

Minecraft jest w Sztokholmie przedmiotem dodatkowym, który jednak cieszy się dużą popularnością i prawie 100 % frekwencją – w zajęciach bierze udział prawie 200 dzieci. Trzeba przyznać, że akurat pod tym względem Szwedzi są w rozwoju społecznym daleko przed Polakami. Domyślam się, że w Polsce takie rozwiązanie wzbudziłoby szeroki społeczny sprzeciw. Bo przecież: „dzieciaki i tak całymi dniami siedzą w komputerze, to jeszcze i w szkole mają?”.

Tymczasem właśnie gry komputerowe mogą mieć zbawienny wpływ na rozwój umysłowy dzieci. Wiadomo, że w nadmiarze wszystko szkodzi i dlatego szkoły powinny uczyć swoich podopiecznych jak mądrze gospodarować swoim czasem, aby nie tracić, go tylko na Facebooku, ale i twórczo gimnastykować szare komórki przed monitorem.

Jeśli interesują Was tajniki przyszłości edukacji to zapraszam do przeczytania mojego wczorajszego wywiadu z przedstawicielem kierownictwa Intela.

Foto 

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu