2

Na czym Facebook może jeszcze zarobić oprócz reklam?

Emarketer twierdzi, że Facebook z przychodami ma pewien problem. Nie rosną tak jak się tego spodziewali (wszyscy?). W lutym tego roku zakładali bowiem, że FB przekroczy 5 miliardów przychodów w 2012 roku. Niestety wszystko wskazuje na to, że tak się nie stanie a różnica pomiędzy prognozą a bardziej realistycznym wariantem na podstawie danych z pierwszego […]

Emarketer twierdzi, że Facebook z przychodami ma pewien problem. Nie rosną tak jak się tego spodziewali (wszyscy?). W lutym tego roku zakładali bowiem, że FB przekroczy 5 miliardów przychodów w 2012 roku.

Niestety wszystko wskazuje na to, że tak się nie stanie a różnica pomiędzy prognozą a bardziej realistycznym wariantem na podstawie danych z pierwszego półrocza wynosi miliard dolarów. Trzeba jednak dodać, że reklamy nie są jedynym źródłem przychodów serwisu, bardzo dynamicznie rośnie też część Facebook Payments gdzie w porównaniu do ubiegłego roku przewiduje się skok z ponad 500 milionów do ponad 800 milionów dolarów. Mimo wszystko jednak reklama to ok 80% przychodów firmy.

Dane z Emarketer

Wprawdzie snucie czarnych scenariuszy w przypadku Facebooka stało się ostatnio dość modne to jednak moim zdaniem zasadne są dyskusje na temat tego co będzie dalej. Facebook nie tknął jeszcze za bardzo reklam mobilnych, wiemy że zaraz to nastąpi. Nadal jednak musi udowodniać, że zarówno reklama na www jak i ta mobilna warta jest swoich pieniędzy. Niestety dla nich coraz więcej i głośniej mówi się o braku takiej efektywności, o dziurach i botach które nabijają wskaźniki kliknięć itp. Niestety też wraz z przyrostem użytkowników nie rosną tak szybko przychody.

Facebook wprawdzie szykuje już ofensywę sprzedażową ale na dzień dzisiejszy nie broni się zbyt aktywnie przed tego typu zarzutami. Co więcej wiele osób skarży się, że zgłaszanie niewłaściwych praktyk stosowania social grafu oraz API również często trafia w ścianę.

Niestety chcą nie chcąc będą firmą giełdową nad przychodami i zyskami trzeba będzie się bardziej pochylić niż do tej pory. Wprawdzie CEO Fecbooka nadal uważa przychody i zyski jako element jedynie wspierający rozwój firmy o tyle akcjonariusze będą coraz mocniej naciskać na dobre wyniki tych parametrów. Artykuły takie jak na emarketer nie pomagają więc w tej sytuacji.

Zastanawia mnie tylko na ile wystarczy cierpliwości akcjonariuszom (niektórzy już nie wytrzymują napięcia). Wytrzymają rok a może dwa zanim zaczną bardziej stanowczo żądać efektów i wyników, zmiany CEO?