17

Wreszcie znalazłem mysz, która idealnie leży w mojej dłoni. W sam raz do grania i do pracy

Cooler Master MasterMouse 520
Cooler Master nie słynie z takich akcesoriów komputerowych jak myszki czy klawiatury, ale to wcale nie oznacza, że producent nie jest gotowy stanąć w szranki z innymi firmami w tej kategorii urządzeń. Jednym z najnowszych modeli jest mysz MM520 dedykowana graczom - jak sprawdza się podczas rozgrywki oraz codziennej pracy? 

Za nami już test klawiatury MasterKeys MK750, która okazała się naprawdę udanym sprzętem, za który jednak trzeba niemało zapłacić. Uzupełnieniem sprzętu na biurku gracza będzie więc mysz – MM520 to jedna z dwóch nowości, które Cooler Master wprowadził ostatnio do swojej oferty. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że nie jest to model, który znacząco wyróżnia się w tłumie i po kilku tygodniach testów mogę powiedzieć, że jest to po części prawda. Należy to jednak odebrać jako zasadniczą zaletę myszy, ponieważ brak wodotrysków w postaci mnóstwa dodatkowych przycisków i innych elementów, przekłada się tutaj na bardzo solidne wykonanie i dopasowanie elementów.

Cooler Master MasterMouse 520 – o taki kształt mi chodziło

myszka Cooler Master MasterMouse 520

Jestem nadal zaskoczony, jak wygodnie leży ten gryzoń w mojej dłoni. Jest nieduża, nadgarstek pewnie spoczywa na myszce, serdeczny palec można komfortowo ułożyć na wystającej półce. Po lewej stronie jest wystarczająco dużo miejsca, by można było pewnie oprzeć kciuk o bok myszy. Mam stosunkowo niewielkie dłonie i większość myszy jest po prostu dla mnie zbyt duża – mysz Cooler Master stworzona z myślą o uchwycie w kształcie „szpona” („claw”) pasuje po prostu świetnie.

Wiem, że dla wielu osób istotną rzeczą jest… dźwięk wydawany przez klawisze. W końcu nasłuchamy się tego w czasie pracy i rozgrywki, dlatego istotne jest, by nie był to dźwięk zbyt głośny ani irytujący. Oceniłbym, że towarzyszący kliknięciom w Cooler Master MasterMouse 520 dźwięk brzmi klasycznie. Przypomina mi nieco czasy sprzed kilku lat, a że do takiego dźwięku zdążyłem przywyknąć, to z przyjemnością pracowałem i grałem z użyciem tej myszy. Pomiędzy klawiszami znalazła się podświetlana rolka, która ma sporo luzu – nie jestem pewien, że takie rozwiązanie wszystkim się spodoba, ale ja zdecydowanie wolę mniejszy opór pozwalający sprawniej operować przewijaniem.

Podświetlenie, które zmienisz lub wyłączysz

Wspomniałem, że rolka w myszce MM520 jest podświetlana, ale to nie jedyny element, który rozświetli blat biurka w ciemnym pomieszczeniu. Reszta światła będzie pochodzić z tylnej części akcesorium, którą zazwyczaj zasłaniamy dłonią. Okalająca logo producenta ramka oraz spód myszki domyślnie mienią się kolorami z palety RGB, ale w dedykowanej myszce aplikacji możemy zmienić te ustawienia nadając jej stały kolor lub wybierając jeden z efektów wraz z kolorystyką.



W samej aplikacji możliwe też jest przypisanie klawiszom myszki wybranych akcji – swoboda jest całkiem spora, dzięki czemu w czasie pracy nową kartę w przeglądarce otwieram jednym kliknięciem w klawisz TactiX znajdujący się poniżej rolki – wprowadzenie kombinacji Ctrl+T jest bezproblemowe, a to tylko jeden z wielu wariantów, jakie są dostępne.



TactiX może też przełączyć mysz w drugi tryb, w którym role niektórych klawiszy zmienią się na inne (również skonfigurowane przez nas), więc jeżeli zapragniecie szybko skończyć pracę i uruchomić grę, to schemat działania myszki będzie od razu na Was czekać po zaledwie jednym wciśnięciu klawisza. Pamiętajcie, że na lewej krawędzi myszy obecne są dwa przyciski, które pozwolą łatwiej przeglądać sieć (domyślne ustawienia to „wstecz” i „dalej”) i wygodniej grać. Wcześniej zaznaczyłem, że cała mysz sprawia wrażenie solidnie wykonanej, lecz niestety obydwa opisane przed chwilą klawisze odrobinę psują to wrażenie. Mają sporo luzu, przez co łatwiej się je wciska, ale zdają się nie pasować do całej reszty.

Dokładna, lekka, zgrabna

Wewnątrz myszy znalazł się czujnik Pixart 3360 oferujący dokładność na poziomie maksymalnym 12000 DPI i akceleracją 50 g. To całkiem sporo, więc o problemach z dokładnością nie może być mowy (bardzo ważne na przykład w FPS-ach, gdzie ruch jest nagły i dynamiczny), a jeśli nie będą Wam odpowiadać fabryczne ustawienia, to ponownie odeślę Was do aplikacji Cooler Master Portal, za pomocą której dostosujecie działanie myszy do własnych potrzeb, wybierając na przykład jeden z czterech profili (400/1200/4000/12000 DPI). Mysz podłączamy do komputera za pomocą przewodu USB, więc o zasilanie nie musicie się martwić.

mysz Cooler Master MasterMouse 520

Teraz czas na cenę – ta oscyluje w granicach 160 złotych, co nie jest niską kwotą. Cooler Master stawia się w raczej wyższej lidze, nie tylko w kategorii akcesoriów do chłodzenia komputerów, ale i urządzeń peryferyjnych. Ciężko mi wyrazić komfort, z jakim spotkałem się pracując i grając, ale to nie oznacza, że każdemu będą odpowiadać kształt i masa myszki – jest lekka, bo waży tylko 101 g, a nie ma możliwości, by to skorygować odważnikami. Aplikacja służąca do personalizacji ustawień zdała egzamin, a oprogramowanie myszki było aktualizowane w trakcie testów, więc Cooler Master wciąż dogląda jej kondycji i stara się poprawić, co może. Mysz MM520 ma wielu rywali, część z nich będzie nawet tańsza o połowę, dlatego jeśli macie możliwość przekonajcie się sami, czy będziecie gotowi na taki wydatek. Jeśli możecie sobie na niego pozwolić i (niemal) każdy aspekt myszy Wam będzie odpowiadać, to powinniście być zadowoleni.