Felietony

Prawie 2 mln gospodarstw domowych w Polsce skazane na propagandę TVP do wyborów w 2023 roku

Grzegorz Ułan
44

Przyznam szczerze, że nawet mnie zaskoczyła ta decyzja, nawet w kontekście poprzednich poczynań i wiedzy na temat, co potrafi zrobić ekipa rządząca, by utrzymywać tę propagandę, która wylewa się wręcz z mediów publicznych.

Ale zacznijmy od początku. Od wielu miesięcy trwają przygotowania do zmiany standardu nadawania cyfrowej telewizji naziemnej z DVB-T na DVB-T2. Różnego rodzaju kampanie, przypomnienia i instrukcje, jak nadal odbierać kanały NTC po zmianie tego standardu, miały na celu sprawne przejście wszystkich kanałów na DVB-T2/HEVC w całej Polsce.

Doszła nawet ustawa o wsparciu finansowym w wysokości 100 zł dla każdego obywatela, który nie ma sprzętu telewizyjnego umożliwiającego oglądanie programów telewizyjnych nadawanych w standardzie DVB-T2/HEVC. To akurat cena dekoderów aktualnie dostępnych w elektromarketach, a dodatkowo osoby, które będą chciały od razu wymienić telewizor, mogą starać się o przyznanie 250 zł na ten cel.

Jeszcze przed tą decyzją, w listopadzie zeszłego roku, Związek Cyfrowa Polska i Krajowy Instytutu Mediów alarmowały, że aż 2,27 mln gospodarstw domowych nie jest przygotowanych na taką zmianę.

Dziś KIM według najnowszych danych szacuje, że jest to nadal 1,7 mln gospodarstw domowych (źródło: Wirtualnemedia.pl), co przekłada się na 3 do 4 mln osób. Racja, że są to głównie osoby starsze i nie korzystające z internetu, ale wciąż to ogromna liczba obywateli.

A co się wydarza na kilka dni przed wyłączeniem starego standardu w dwóch pierwszych województwach? W zeszłym tygodniu UKE poinformował, iż przychyliło się do prośby Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji o wydłużenie nadawania kanałów TVP w starym standardzie. Powołał się w tej prośbie na art. 123 ust. 1 pkt. 3 Prawa telekomunikacyjnego:

Rezerwacja częstotliwości może zostać zmieniona lub cofnięta, w drodze decyzji Prezesa UKE, w przypadku: 3) wystąpienia okoliczności prowadzących do zagrożenia obronności, bezpieczeństwa państwa lub bezpieczeństwa i porządku publicznego

W ten sposób, kanały telewizji publicznej znajdujące się na MUX-3: TVP1 HD, TVP2 HD, TVP3, TVP Info HD, TVP Sport HD oraz TVP Historia, będą mogły nadawać w starym standardzie po 29 czerwca 2022 roku, a więc od daty, po której w całej Polsce miał być dostępny już nowy standard, aż do końca 2023 roku. Kiedy powiedziałem o tym jednemu ze znajomych, bez wdawania się w szczegóły, usłyszałem tylko: Spryyytne!

Myślę, że tak zareagowałby każdy, kto ma świadomość w jakim tak naprawdę celu zostało to zrobione. Rozumiem przesłanki związane z obecną sytuacją na Ukrainie, obronnością kraju i powiązaniem z funkcjonowaniem Regionalnego Systemu Ostrzegania. Jednak takie tłumaczenie ratowałby termin na koniec roku, skąd pojawia się tu od razu termin końca roku 2023? Wiadomo, przecież że to termin już po jesiennych wyborach parlamentarnych w Polsce.

Tak więc do tego czasu, kanały Telewizji Polskiej będą dostępne dla wszystkich obywateli, a kilka milionów będzie mogło oglądać wyłącznie programy TVP od końca czerwca 2022 roku aż do wyborów w 2023 roku.

Co na to stacje komercyjne?

Sekcja Nadawców Telewizji Naziemnej KIGEIT (SNTN) jest zaskoczona zmianą harmonogramu wprowadzenia nowego standardu DVB-T2/HEVC dla multipleksu trzeciego, jak i trybem jej procedowania. Izba nie miała możliwości wypowiedzenia się w tej kwestii. W ocenie Izby, wszelkie zmiany w realizacji procesu refarmingu, którego istotną częścią są także nadawcy komercyjni, powinny być poprzedzone merytoryczną dyskusją z udziałem wszystkich stron zainteresowanych refarmingiem pasma 700 MHz. Nie ma potrzeby, w naszej ocenie, aby wprowadzać zmiany, w tym od dawna zaplanowanym już procesie, w tak nagłym trybie.

W opinii Izby, widzowie powinni mieć dostęp do wszystkich programów naziemnej telewizji cyfrowej w obecnych, szczególnie trudnych czasach. Tymczasem, w naszej ocenie, wstrzymanie wprowadzenia nowego standardu nadawania dla multipleksu trzeciego będzie miało niekorzystny wpływ na odbiorców naziemnej telewizji cyfrowej w Polsce, a w konsekwencji na realizację całego procesu refarmingu pasma 700 MHz. Negatywne skutki tej sytuacji odczują przede wszystkim widzowie telewizji komercyjnych oraz nadawcy komercyjni.

Trudno się dziwić takiej reakcji pozostałych nadawców telewizji naziemnej, to nie tylko dyskryminowanie rynku, ale i utrata realnych dochodów z reklam (źródło: Witrualnemedia.pl). Pozostawienie kanałów TVP w starym standardzie bez wątpienia wpłynie przecież na wzrost oglądalności kanałów telewizji publicznej.

Można się spierać, że osoby które zobaczą komunikat o braku dostępności innych kanałów po wyłączeniu starego standardu, jeśli będą chciały zakupią choćby dekoder, ale z trzeciej strony podejrzewam, że ich zapał do tego obniży się znacznie, gdy zobaczą, że nadal mogą oglądać kanały TVP.

Ręce mi już opadły, gdy na dokładkę przeczytałem wypowiedź w tej kwestii Jacka Kurskiego:

Decyzja o czasowym utrzymaniu standardu nadawania DVB-T dla programów informacyjnych TVP ma na celu zapewnienie nieprzerwanego dostępu widzów do wiarygodnej i rzetelnej informacji.

Wiarygodna i rzetelna informacja w wykonaniu TVP już od dawna nie jest wiarygodna i rzetelna. To nie jest żadna tajemnica poliszynela, mówi się o tym od dawana na forum publicznym. Wiedzą o tym wszyscy.

Jeśli dbanie o obronność kraju to rzeczywiste przesłanki do utrzymania starego standardu, to zasadnym by było pozostawienie w nim trzech kanałów TVP, Polsat i TVN, czyli czołowych stacji w Polsce i danie obywatelom wyboru, co chcą oglądać w celu uzyskania wiarygodnych i rzetelnych informacji na temat bieżącej i przyszłej sytuacji w Polsce i za granicą.

Stock image from Depositphotos.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu